Czy neoliberalny system ekonomiczno-społeczny jest zgodny z art. 2 Konstytucji RP? Ryszard Petru to “wróg publiczny nr 1” w Polsce? Cz.1

Czy neoliberalny system ekonomiczno-społeczny jest zgodny z art. 2 Konstytucji RP? Ryszard Petru to “wróg publiczny nr 1” w Polsce? Cz.1 Czy system ekonomiczno-społeczny narzucony Polsce przez USA, MFW, BŚ […]

Czy neoliberalny system ekonomiczno-społeczny jest zgodny z art. 2 Konstytucji RP? Ryszard Petru to “wróg publiczny nr 1” w Polsce? Cz.1

Czy system ekonomiczno-społeczny narzucony Polsce przez USA, MFW, BŚ i europejskie mocarstwa ma przede wszystkim służyć globalnemu kapitału? Dla Ryszard Petru liczy się wyłącznie interes wielkiego biznesu. „Troszczy się” o zdolności państwa do obsługi długu publicznego aby utrzymać sposobność maksymalizacji zysku transeuropejskim korporacjom? Czy gra, w której z jednej strony uczestniczy państwo polskie i społeczeństwo z drugiej obcy kapitał, toczy się o podział dochodów wypracowanych w Rzeczpospolitej? W Polsce występuje zrównoważony rozwój społeczeństwa? Czy obecnie trwa proceder fałszowania rzeczywistości ekonomicznie-społecznej RP przez neoliberalne mainstreamowe media działające pod dyktando globalnego kapitału? Należy zwiększyć w naszym kraju ochronę konstytucyjną nad strategiczną infrastrukturą energetyczną i transportową, lasami, zasobami mineralnymi, wodą pitną i ziemią rolną? Czy Polsce aplikuje się destrukcyjną  neoliberalną„anty-terapie” ekonomicznie-społeczną powodującą rozkład państwa, gigantyczne rozwarstwienie społeczeństwa?

 

Żyjemy od 26 lat w kraju w którym społeczeństwo przez mainstreamowe media poddawane jest bardzo agresywnej indoktrynacji ultraliberalnej. Były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz ma racje twierdząc. że państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje ( o “przejawie jego szczerości” w chwili „uniesienia” dowiemy się dzięki odtajnieniu nagrań będących w posiadaniu CBA).

Po 1989 roku bardzo brutalnie, (bezpardonowo, “na siłę”) na Polakach przeprowadzono szeroko zakrojoną operacje “pod kryptonimem”- „transformacja” (czytaj: neoliberalny system ekonomiczno-społeczny). Można to porównać do zrzucenia bomby atomowej przez amerykanów na Hiroszimę i Nagasaki. W przypadku Japonii dziesiątki tysięcy ludzi zginęło w ciągu kilku sekund, natomiast w Polsce z powodu zjawisk wynikających z neoliberalizmu “pozbawia się  życia” (od dekad) podobną ilość istnień ludzkich powoli i systematycznie.

Przyczynia się do tego stanu rzeczy m.in.:  Po pierwsze, pogłębienia się nierówności społecznych, uelastycznianie rynku pracy, wypompowanie z Polski corocznie 60 mld zł (optymalizacja podatkowa, wyprowadzanie zysków za granicę przez zachodnie korporacje, itp.) co dewastuje budżet państwa i wywołuje niedobory finansowe w obszarze polityki społecznej. Po drugie, okrajanie praw pracowniczych i socjalnych, ograniczanie dostępu do „darmowych” usług publicznych (m.in. służb zdrowia, edukacji) dla najniższych warstw społecznych. Po trzecie, zamierający system pomocy społecznej, bardzo wysokie koszty prowadzenia gospodarstwa domowego (opłaty za energie elektryczną, koszty wynikające z sezonu grzewczego, opłaty komunalne, podatki gminne, itp.) w stosunku do siły nabywczej. Po trzecie, nasilająca się bieda i wynikające z tych procesów zjawisko wykluczenia społecznego, przypadki niedożywienia, wyczerpania organizmu z powodu przepracowania, choroby wynikające z bardzo niskich standardów życia,

System ekonomiczno-społeczny narzucony Polsce przez USA, MFW, BŚ i europejskie mocarstwa ma na celu przede wszystkim (głównie) służyć globalnemu kapitału. Nie stworzono go w celu realizacji interesu RP i dobra społeczeństwa, taki system wprowadza się w krajach peryferyjnych w celu ich neokolonizacji. To narzędzie w rękach wielkich graczy, którzy stosują go jako mechanizmu do maksymalizacji zysku. Balcerowicz i Petru to czołowi „propagatorzy” tego systemu, każde ich działanie w życiu publicznym zmierza do maksymalizacji obcego kapitału.

Zauważmy, że (jak dla mnie “wróg publiczny nr 1” w Polsce) Ryszard Petru ( i jego „partia” polityczna „Nowoczesna”) posługuje się w swoich wypowiedziach (naszpikowanych półprawdami, niedopowiedzeniami, nieprawdziwymi tezami), wskaźnikami ekonomicznymi takimi jak: wielkość długu publicznego, wzrost PKB czy inflacja. Epatuje te wskaźniki po to aby skierować państwo w stronę odgrywania roli „maszynki” do maksymalizacji zysku przez kapitał transnarodowy. Dla tego „technokraty” (wszystko za tym przemawia, że wynajętego na potrzeby międzynarodowych podmiotów gospodarczych) liczy się wyłącznie interes „wielkiego biznesu”. Bardzo „troszczy się” o zdolności państwa do obsługi długu publicznego (aby utrzymać sposobność maksymalizacji zysku transeuropejskim korporacjom), czyli o to aby można było wydrenować z neokolonii jak najwięcej środków finansowych a zarazem utrzymać ten „organizm przy życiu”.

Gra w której z jednej strony uczestniczy państwo polskie i społeczeństwo z drugiej obcy kapitał toczy się o podział dochodów wypracowanych w danym państwie i jakość jego rozwoju. Abyśmy żyli w kraju dobrobytu musi nastąpić zrównoważony rozwój społeczeństwa, czyli rozkwit państwa w którym wszystkie zagraniczne podmioty gospodarcze płacą podatki dochodowe (nie żerują na Polsce), rodzime firmy dominują na krajowych dochodowych rynkach, występuje fertyczny lokalny kapitał zdolny konkurować globalnie, podlegający takiej formie fiskalizacji, która pozwoli na efektywną publiczną edukację i służbę zdrowia, funkcjonalny system opieki społecznej, godziwe wynagrodzenie.

Kiedy skupimy się na faktach (na twardych danych ekonomicznych) zarazem uwalniając się od propagandy sukcesu, którą serwują nam mainstreamowe media działające pod dyktandem globalnego kapitału, dostrzeżemy, że nasz kraj od dekad poddany jest (skrzętnie „zamaskowanemu”) procesowi „zamrażania” rozwoju gospodarczego ( a obywatele radykalnemu uszczuplaniu praw pracowniczych i socjalnych). Okazuje się, że średni wzrost PKB jest niższy od sumy dotacji netto z UE i wzrostu długu publicznego, na domiar złego ten obraz polskiej rzeczywistości gospodarczo-społecznej (obdarty z indoktrynacji) jest jeszcze bardziej zatrważający jeśli „z-destylujemy” wzrost PKB z inflacji, dorzucimy koszt odsetek długu publicznego oraz nielegalne wypływy finansowe z RP.

Ujęcie pokazujące rzeczywiste poparcie społeczne partii Petru podczas wiecu w Poznaniu.

Ujęcie pokazujące rzeczywiste poparcie społeczne partii Petru podczas wiecu w Poznaniu.

Dowodem potwierdzającym proceder fałszowania rzeczywistości społeczno-politycznej RP przez neoliberałów jest arogancka, (bezczelna) mistyfikacja (przeprowadzona w okresie wyborczym) przez Ryszarda Petru, polegająca na tym, że została upozorowana (spreparowana, sprokurowana) skala poparcia społecznego partii „Nowoczesna” za pomocą („prawdopodobnie”) opłaconych reporterów i statystów. Okazuje się, że “spot” na którym niby „tłumy napierają na “będącego w centrum uwagi” Petru to odpowiednio skadrowane ujęcie, w rzeczywistości oprócz paru członków tej szopki wyborczej nikogo więcej nie było w czasie nakręcania tego „materiału telewizyjnego”. W internecie pojawiło się nagranie (tego samego) wystąpienia Petru (na rynku) w centrum Poznania z (innej) perspektywy demaskującej matactwo (nieuczciwość, fałsz, szalbierstwo, łgarstwo, szarlatanerie, humbug, konfabulacje, blagierstwo, dezinformacje).

W tym miejscu należy zadać pytanie skąd Ryszard Petru ma środki na kampanie wyborczą , a w szczególności na tego rodzaju kanciarstwo (kanty, hucpę), on sam przyznał się, że wziął kredyt z banku, na pytanie żurnalisty z jakiego, odpowiedział, że w Polsce jest tylko jeden bank, który udziela kredytu na tego rodzaju „działalność”. Sprowokował tą wypowiedzią dużą liczbę sarkastycznych komentarzy w sieci. Internauci z powodu tego „lakonicznego” stierdzenia prześcigali się w niewybrednych drwinach z niego. Szydzenia z niego nie ma końca.

Oczywiste jest, że instytucje finansowe „nie pożyczają” środków finansowych na kampanie wyborcze, nie ulega wątpliwości, że „grupy wielkich międzynarodowych interesów” które wszystko na to wskazuje w rzeczywistości finansują jego „karierę polityczną” nie robią tego bezinteresownie, i będę oczekiwały bezwzględnego egzekwowana narzuconych mu „wytycznych” na scenie politycznej.

Ujęcie szerszej perspektywy “benefisu” (“pokazu’, “diatryby”, “ryzalitu”) Petru pokazujące rzeczywiste poparcie społeczne partii politycznej nowoczesna i (jej szeroko rozumianego zaplecza politycznego).

Wszystko za tym przemawia, że Petru to sztandarowy przykład “grabieżcy”. Należy bezwzględnie zwalczać ciemiężyciela Petru i jego ugrupowanie polityczne (oraz Platformę Obywatelską, zbliżoną pod kątem ideologii ekonomicznej do jego stronnictwa) aby umożliwić dobrobyt w Rzeczpospolitej. Jeżeli nie pozbędziemy się z przestrzeni publicznej szkodników społecznych (pasożytów) typu Peru (i Balcerowicz), oddziałujących znacząco na władze w naszym kraju to „Zielona Wyspa” będzie tylko mitem, (komunałem, który możemy włożyć miedzy bajki).

Należy być świadomym, że antagonista (krwiożerczy neoliberał) Petru był zaufanym doradcą byłego premiera (ciurasa, kolona) Donalda Tuska. Jak dosadne są powiązania prominentnych dygnitarzy (wywodzącymi się z szeregów PO) z ultraliberałami bez ludzkiej twarzy uwidacznia skandal (związany) z kradzieżą obrazu “Gęsiarka” Romana Kochanowskiego z Palcu Prezydenckiego, wszystko przemawia za tym, że wyniósł te dzieło sztuki (lub doszło do tego za jego aprobatą) członek ekipy byłego prezydenta, który zarazem jest „człowiekiem Petru”.

Zestawienia ekonomiczne obnażają obłudę (fałsz) obecnej koalicji PO-PSL okazuje się, że realny wzrost (w kontekście bogacenia się RP) nie występuje od wielu lat, (co więcej nie pokrywa wzrostu długu i funduszy unijnych).

Warto zdawać sobie sprawę, że w perspektywie finansowej UE 2021-2027 prawdopodobnie RP dotkliwie (mocno, srodze, ekstremalnie, dramatycznie, boleśnie) zostanie odcięta od środków z Wspólnoty (doświadczy zredukowania napływających funduszy unijnych). Dodatkowo Polskę trawi kryzys demograficzny. To wszystko wzmocni presje na zadłużanie się Polski, (ta możliwość jest niby konstytucyjnie ograniczona, ale istnieją sposoby aby to ominąć), w konsekwencji (w zależności jak opcja polityczna będzie Polską rządzić) mogą pojawić się zakusy o przywrócenie szeroko zakrojonych programów prywatyzacyjnych.

W wyniku tego, że już praktycznie większość majątku narodowego została rozgrabiona (przywłaszczona, zdefraudowana, sprzeniewierzona) łakomym łupem dla agresorów (polakożerców) staną się takie dobra społeczne jak m.in.: strategiczna infrastruktura energetyczna i transportowa, lasy, zasoby mineralne, woda pitna i ziemia rolna. Z tego powodu należy zwiększyć ochronę konstytucyjną nad wymienionymi zasobami narodowymi, aby nie spotkał RP los Grecji (za pomocą tzw. funduszu powierniczego, narzuconemu temu krajowi przez wierzycieli, następuje bezpardonowa współczesna kolonizacja).

Rząd koalicji PO-PSL częściowo cofając totalnie szkodliwy społecznie proces finasjeryzacji systemu ubezpieczenia społecznego uchronił tylko na krótki okres czasu budżet państwa przed zapaścią. Zmniejszyła się skala opłat pobieranych przez OFE od ubezpieczonych (składko-dawców), lepiej zaczęło wyglądać w rejestrach zadłużenie po przesunięciu 154 miliardów zł oszczędności emerytalnych Polaków z OFE do ZUS, niestety to wszystko w znikomym stopniu wpłynęło na poprawę stanu gospodarki, zarazem zadłużenie realnie wzrosło w 2014 r. prawdopodobnie o ok.100 miliardów złotych. Pewnie za pomocą tzw. inżynierii finansowej Rada Ministrów w zgodzie z art. 216. Konstytucji RP prowadziła „redystrybucje środków publicznych”. Dodatkowo rok w rok RP rozszabrowywana (łupana, plądrowana, zagrabiana) jest w wyniku nielegalnych wypływów finansowych za granicę, stosowania tzw. optymalizacji podatkowej (czytaj: oszustw) przez duże zagraniczne podmioty gospodarcze w celu wykpienie się od (niedużego) podatku CIT.

Polska w latach 2008-2011 wpadła w “turbulencje” światowego kryzysu finansowego, aby nie doszło do katastrofy „posiłkowała się” gwałtownym przyrostem długu publicznego (znacznie przekraczającym 10% PKB). Osłabienie gospodarki dało znać o sobie w postaci (średnio) – 4,1% PKB rocznego bilansu płatniczego RP. Jak wysoki dług publiczny (szczególnie zagraniczny) może być zabójczy dla państwa i społeczeństwa obrazują ewidencje, średnio Polska wydaje obecnie 2,4% PKB tylko (na same) odsetki od długu publicznego. Te środki jakby zasiliły naszą służbę zdrowia pozwoliłyby na (dobitne) poniesienie standardu usług (zasoby wydawane na lecznictwo 4,7% PKB + 2,4% PKB). Ok. 1,1% PKB to rozpoznane nielegalne wypływy finansowe z RP.

Ale jest na to prosta recepta, a mianowicie realizowanie w Polsce ekonomii popytu (głównie w oparciu o keynesizm), czyli interwencjonizm, protekcjonizm państwowy, progresywne podatki, (sumując CIT, PIT, VAT, akcyzy, podatki lokalne itd.), szczelny system podatkowy, wysoki udział płacy (zarobku) w PKB, wysoka jakość rynku pracy (niskie bezrobocie, wysoki udział zatrudnionych w populacji), mądra długoterminowa polityka przemysłowa (wysoki odsetek eksportu zaawansowanych technologii, duże kwoty wydawane na badania i rozwój), zagwarantowanie należytych (prawidłowych) publicznych finansów, niski udział zagranicznego kapitału w polskiej bankowości, właściwy (stosowny) poziom zadłużenia, (szczególnie w obcych walutach), egalitaryzm.

Tymczasem w Polsce aplikuje się destrukcyjną „anty-terapie” ekonomicznie-społeczną, która sukcesywnie rujnuje nasz kraj, powoduje rozkład państwa, gigantyczne rozwarstwienie społeczeństwa, pogłębianie się nędzy znacznej części społeczeństwa.

 

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU