Kulisy polityki gospodarczej (wewnętrznej i zewnętrznej) Republiki Federalnej Niemiec. Cz. 1

Kulisy polityki gospodarczej (wewnętrznej i zewnętrznej) Republiki Federalnej Niemiec. Cz. 1 Czy Niemcy szykują dla kolebki demokracji hekatombę, austerity doprowadzi do długookresowego osłabianie wyników ekonomicznych całej greckiej gospodarki? Czy nastąpi złamanie […]

Kulisy polityki gospodarczej (wewnętrznej i zewnętrznej) Republiki Federalnej Niemiec. Cz. 1

Czy Niemcy szykują dla kolebki demokracji hekatombę, austerity doprowadzi do długookresowego osłabianie wyników ekonomicznych całej greckiej gospodarki? Czy nastąpi złamanie dyktatu neoliberalizmu w UE? Nasi zachodni sąsiedzi do perfekcji opanowali indoktrynacje ideologiczną? Czy hegemonia kraju za Odrą, wynika z doskonale opracowanego systemu ekonomicznego podboju świata? W okresie ośmioletnich rządów koalicja PO-PSL poddawała się spolegliwie niemieckiemu (i amerykańskiemu) programowi kolonizacji polityczno – gospodarczej? Czy UE w dużym uproszczeniu jest  niemieckim wehikułem inwestycyjno-kolonizacyjnym? Angela Merkel przećwiczyła tzw.politykę bojkotu na Viktorze Orbanie? Obecna kampania podważenia autorytetu polskiego prezydenta, przeprowadzana przez niemieckie mass-media uderza w pozycje naszego kraju w sojuszach gospodarczych i politycznych? Berlin stworzył stwór prawny (UE), który jest  głównie narzędziem do realizowania ambicji mocarstwowych?

Niemcy (tak jak Rosjanie) mają skłonność do decydowania za kogoś wbrew jego woli , (często bardzo boleśnie na jego niekorzyść). Polacy wielokrotnie o tym się przekonali (tak jak i reszta narodów, których ojczyzny to kraje lezące pomiędzy Niemcami a Rosją).

Nasz zachodni sąsiad ponownie raczy Europejczyków fikcyjną pomocą, czyli kolejnym planem dla Grecji, który może tylko doprowadzić ten kraj do schyłku (niedoli, agonii, spustoszenia, zguby). Utrzymywanie Hellady w strefie euro to “śmierć kliniczna” dla tego państwa. Nie rozumiem dlaczego Grecy tak bardzo chcą w niej pozostać, przecież to uderza w nich (interes państwa, społeczeństwo).

Germanie skupieni w federacji (w tym Aryjczycy) szykują dla kolebki demokracji hekatombę, polityka cięcia wydatków, doprowadza (i doprowadziła) do długookresowego osłabianie wyników ekonomicznych całej greckiej gospodarki (jest to następstwo tzw. austerity). Spadki głównego indeksu na giełdzie w Atenach jakie odnotowaniu po pięciotygodniowej przerwie w jakimś sensie to potwierdzają.

Nawet strażnik neoliberalizmu (promotor ultra skrajnego wolnego rynku, globalizmu) Międzynarodowy Fundusz Walutowy uważa, że bez ciecia części długów „program pomocowy” nie powiedzie się. Niestety stanowczo przeciwni takiemu scenariuszu wyprowadzania Grecji z regresu są Niemcy i ich adherenci (afirmanci, poplecznicy). Natomiast bailouty zamiast uzdrawiać grecką gospodarkę prowadza ja prościutko ku jej zmierzchu.

Tragikomiczna (groteskowa) sytuacja, Grecja dostaje nowe transze pożyczki od „Trójki” (MFW. EBC. KE) aby w ten sam dzień większość uzyskanego dofinansowania oddać w celu spłaty kolejnej raty zadłużenia, (czyli pętla zadłużenia zaciska się coraz bardziej na szyi premiera Tsipras-a). Jednocześnie wierzyciele zaostrzają warunki spłaty zadłużenia, mnożą roszczenia. Takie twarde stanowisko wobec (lewicowego) greckiego rządu w efekcie może doprowadzić do jego upadku i rozpisania przedterminowych wyborów (może właśnie m.in. to jest celem tych działań aby oddalić widmo złamania dyktatu neoliberalizmu w Europie. Strach zagląda w oczy europejskich plutokratów bo na horyzoncie duże prawdopodobieństwo wygrania lewicy w Hiszpanii).

Żadne pseudo-reformy, które tak naprawdę powodują tylko pasmo krzywd, uderzają w dobro społeczne, unicestwiają sprawiedliwość społeczną (zmiany emerytalne, prywatyzacja, Itp.), nie zatrzymają erozji grackiego państwa.

Ferment jaki szerzą Niemcy i ich adherenci (poplecznicy, sprzymierzeńcy, stronnicy) wokół rządzącej Syrizy oddala szanse na ożywienie gospodarcze Hellady. Działania RFN wobec Grecji są pozbawione dobrej woli, nastawione są na konfrontacje, (podporządkowanie, narzucenie swojej woli, stłamszenie, zneo-kolonizowanie), zrabowanie Grecji. Podobne nastawienie Niemcy mają do Polski.

USA i RFN to najbardziej wpływowe tuby propagandowe w świecie ekonomii. Niemcy (i Stany Zjednoczone) do perfekcji opanowali indoktrynacje ideologiczną. Na jej bazie owe kraje zbudowały swoją potęgę gospodarczą, którą oparły o niespotykaną dotychczas w historii świata globalną ekspansje.

Hegemonia, tych państwa wynika z skrzętnie, (skrupulatnie) stworzonego systemu ekonomicznego podboju świata, choć cel jaki przyświecał tym krajom był identyczny ale zabieg (przepis, klucz, strategie, taktykę, środek), jaki zastosowały aby go osiągnąć jest odmienny. Różnica głównie polega na “poziomie perfidii”, (zakłamania, fałszu) doktryn politycznych jakie opisywane mocarstwa użyły w celu neo-kolonizacji słabych gospodarczo krajów.

Stany Zjednoczone wcieliły się w role „strażnika obrony demokracji” na świecie, pod tą przykrywką (płaszczykiem, atrapą, kamuflażem, maską, pretekstem, zmyłką) prowadzą imperialną politykę zagraniczną. Bardziej wysublimowaną, wyrafinowaną metodykę(procedurę) do osiągnięcia supremacji geo-gospodarczej (owładnięcia, podboju, rekwizycji, konkwisty, opanowania, omotania, sekwestracji) zastosowały Niemcy opracowując projekt tak zwanej Unii Europejskiej. Realizując technikę zastraszania demonami przeszłości owinęły wokół palca kraje członkowskie Wspólnoty, trzymają je w ryzach przy pomocy martyrologii, przy napięciach miedzy pastwami unijnymi używają zabiegu zarzucania przywódcom europejskim „wyrzucenia z serca” tragedii II Wojny Światowej.

Polityka neoimperialna, to pojęcie, które w gabinecie Rady Ministrów RP w okresie ośmioletnich rządów koalicji PO-PSL było wypowiadane szeptem. W czasie dwóch kadencji PO w spółce z PSL poddawała się spolegliwie niemieckiemu (i amerykańskiemu) programowi kolonizacji polityczno – gospodarczej.

USA nieprzerwanie trwa (od zakończenia II Wojny Światowej) w „okowach misji ucywilizowania świata”. Oficjalnie pobudki są bardzo altruistyczne, niesienie „obskurantstycznym” krajom najwyższych wartości świata transatlantyckiego. Niestety jest to mistyfikacja, pod fasadą (grą pozorów) szczytnych celów kryją się aspiracje mocarstwowe, cyniczny, (egocentryczny) interes Stanów Zjednoczonych (odnosi się to również do Niemiec). Można byłoby na to przymknąć oko (z zaciśniętymi zębami) jakby z „upowszechnianiem zdobyczy cywilizacyjnych „ nie szła w parze neokolonizacja, kapitalizm w wydaniu neoliberalnym (skrajnie wolnorynkowym). Te „dobro” (m.in. globalizacja) jakim raczą nas zachodni sąsiedzi i amerykanie demoluje, (dewastuje, dezorganizuje) naszą gospodarkę.

Cały katalog postaw, (norm systemów wartości) właściwy dla cywilizacji europejskiej, mający swoje korzenie w grecko-rzymskim antyku, jest “na pokaz” w UE, to humbug, (konfabulacja, matactwo). Prawa i wolności obywatelskie są często w praktyce nieprzestrzegane, deptane, bezczelnie ignorowane w Wspólnocie, w zależności od potrzeb politycznych „eksponowane” lub degradowane. Niemcy stawiają na piedestał wartości demokratyczne w Unii Europejskiej gdy jest to im na rękę, gdy nie współgrają z interesem niemieckich plutokratów, potrafią je anihilować, (dekomponować).

RFN nikczemnie “używa demokracji” jako środka do rozszerzenia wpływów polityczno – gospodarczych. Próbkę tych tendencji naszych zachodnich sąsiadów można było dostrzec w zmaganiach negocjacyjnych programu pomocowego dla Hellady, kiedy bezczelnie zlekceważyli wyniki greckiego referendum, poniewierając premierem Tsipras-em, zmuszając go do coraz większych ustępstw i poddając agitacyjnej burzy mózgów (niemiecki rząd, europejscy technokraci na jego usługach przepuścili go przez wyżymaczkę).

Należy opowiedzieć sobie na pytanie czym jest UE, czy wspólnotą, (co wmawiają nam agitatorzy brukselscy), czy po-prostu w dużym uproszczeniu niemieckim wehikułem inwestycyjno-kolonizacyjnym (a reszta to tylko, „oprawa”, „szopka”)? Rząd za Odrą, (można odnieść takie wrażenie), stworzył ultraliberalny reżim na Starym Kontynencie, dygnitarze (prominenci) z Berlina zachowują się w stosunku do partnerskich państw UE jak dyktatorzy.

Niemcy, na których ciąży kataklizm II Wojny Światowej (gehenna, eksterminacja, zagłada, pasmo nieszczęść dziesiątek milionów ludzi) roszczą sobie prawo do zuchwałego, (aroganckiego, hucpiarskiego, obelżywego) „przywoływania do porządku” (dyscyplinowania) ” państw członkowskich Unii Europejskiej, (powołując się na „ducha europejskiej solidarności”), kiedy wyjdą poza narzucone prze Berlin „ramy”.

RFN zaczyna coraz bardziej otwarcie, (bezceremonialnie, zuchwale, arogancko, obcesowo), stosować wobec “niepokornych” państw członków Wspólnoty metodę nacisku (presji) w formie odosobnienia, (izolacji, zerwania stosunków, wykluczenia).

Niemcy są skłonne przystać na uczciwą konkurencje gospodarczą na europejskim rynku ale tylko jak oni będą ją wygrywać, w innym przypadku będą ja destabilizować, ukracać. Ekspansje gloryfikują i “wynoszą na niebiosa” ale tylko wtedy kiedy to oni rozprzestrzeniają, (rozszerzają, rozwijają, potęgują, zwielokrotniają) gospodarcze wpływy, (a ościenne państwa są neokoloniami).

Angela Merkel przećwiczyła tzw. politykę bojkotu (alienacji, wyobcowania) m.in. na Viktorze Orbanie. Jeśli jakiś przywódca państwa europejskiego stanie okoniem wobec niemieckiej gospodarczej polityki rabunkowej, kanclerz RFN za pośrednictwem swojej przybudówki (czyli Komisji Europejskiej), serwuje mu sąd skorupkowy, “nakłada na niego banicje”, spotyka go fala krytyki, (pozbawienie wiarygodności, kompromitowanie, dyskredytowanie, dezaprobowanie, dezawuowanie, odizolowanie, osamotnienie).

Podobne próby dyskredytacji podejmowane są przez „zbrojne ramie” aparatu władzy żelaznej Merkel, (czyli zależną od rządu niemiecką prasę), wobec prezydenta Andrzeja Dudy. Obecnie Polacy byli świadkami dwóch fal bardzo ostrej, (demagogicznej, populistycznej) krytyki zwierzchnika Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (jednoosobowego organu reprezentującego suwerenność państwa, symbol jedności narodowej i państwowej) ze strony niemieckich propagandzistów (agitatorów, doktrynerów), która przybrała formę zaciekłych, (ślepych, zapalczywych, nieprzejednanych, bezwzględnych, zajadłych, zapamiętałych) ataków. (Pierwsza fala nastąpiła bezpośrednio po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich druga po zaprzysiężeniu prezydenta).

„Egzekutorzy” (“kaci”) z piórem w ręku skrzętnie, (drobiazgowo) spełniają każde życzenie mocodawcy z Berlina. Warto wiedzieć, że na początku tak zwanego ukraińskiego kryzysu niemiecka prasa dostała wytyczne, (dyrektywy) od Angeli Merkel w formie broszurek, czyli została narzucona dla niby pluralistycznych (“niezależnych”) czasopism, w niby demokratycznym kraju lina redakcyjna.

Siła oddziaływania  niemieckich (dużych) środków masowego przekazu w Europie jest znaczna, obecnie szeroko zakrojona kampania podważenia  autorytetu, (zaufania), kompromitowania najwyższego przedstawiciela polskiego państwa uderzyła w nadrzędny interes państwowy, (narodowy) RP, pozycje naszego kraju w sojuszach gospodarczych i politycznych.

Berlin stworzył wespół z Paryżem stwór prawny (UE), który jest głównie narzędziem do realizowania ambicji mocarstwowych. Natomiast “szerzenie dobra”, “realizowanie szczytnych celów”, kreowanie praw i wolności obywatelskich, strzeżenie prawa człowieka, itp., to tylko otoczka propagandowa.

 

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU