Są dziedziny w których państwo jest niezbędne? (Czy kapitalizm nie-sprawdza się?)

Są dziedziny w których państwo jest niezbędne? (Czy kapitalizm nie-sprawdza się?) Państwo jest nie do zastąpienia. Jak się chce żyć w cywilizowanych warunkach, trzeba płacić podatki. Gospodarka będzie innowacyjna tylko […]

Są dziedziny w których państwo jest niezbędne? (Czy kapitalizm nie-sprawdza się?)

Państwo jest nie do zastąpienia. Jak się chce żyć w cywilizowanych warunkach, trzeba płacić podatki.

Gospodarka będzie innowacyjna tylko wtedy kiedy badania i rozwój będą finansowane przez środki publiczne?Wysokie podatki gwarantują stabilność finansów publicznych, przyczyniają się do pobudzania gospodarki w zastoju? Kapitalizm, nie zdał egzaminu, w walce z biedą? “Gwoździem do trumny” gospodarek krajów UE  jest odprzemysłowienie?

Podatki powinno się płacić z poczuciem solidarności (jedności) z całym narodem, powinny być wyrazem odpowiedzialności, troski o dobro kraju, ogółu społeczeństwa, powinny być traktowane w kategoriach pragmatyzmu, racjonalności, zdrowego podejścia do ojczyzny, rodziny, do świata nas otaczającego. Ciężar fiskalny pozwala żyć w kraju, który oferuje “zdobycze cywilizacyjne” (oświatę, kulturę, służbę zdrowia, infrastrukturę, publiczny transport zbiorowy, itd.). Państwo stoi na straży ładu społecznego (porządek wynikający m.in. z consensusu, akceptowania przez członków zbiorowości wspólnej hierarchii wartości, wówczas następuje rozwój i postęp), zwalcza przestępczość, oferuje nam komfort życia (urbanizacja, itp.), który byłby nie możliwy bez danin. Państwo organizuje życie społeczne, określa zasady, normy i wartości.

Państwo wyznacza sposób zachowania poszczególnych jednostek i zbiorowości wobec siebie, przy pomocy prawa, systemu światopoglądowego, ideologicznego, również charakteryzuje wartości, ustala moralność, kreuje obyczaje. “Państwo to”  m.in. szkoły, teatry, muzea, ulice, skwery, parki, itd., itp..

Oszuści (kanciarze, krętacze, matacze, szalbierze, szulerzy, przestępcy) okradający państwo (nie płacąc taksy, zaniżając zobowiązanie podatkowe) podkopują fundamenty cywilizacji, wstrząsają posadami państwa.

Kapitalizm (leseferyzm, “permisywizm”) w obecnej formie nie sprawdza się, nie zdał egzaminu, ani w walce z biedą ani nie ochronił społeczeństwa przed ogromnym rozwarstwieniem społecznym, zjawiskiem wykluczenia.

Ustrój kapitalistyczny należy poddać gruntownym przemianom, niezbędne jest modyfikacja obecnego “modelu”. Na” zachodzie”, (w  “transatlantyckim świecie “), wiele ikon nauk ekonomicznych “pozbyło się zaćmy”, (“wyleczyło się z ślepoty”), zaczęło dostrzegać niedoskonałości, przywary,  słabości kapitalizmu. Renomowani, (wybitni, wyróżniający się, prestiżowi) ekonomiści zaczęli zauważać ogromną role państwa w budowie cywilizacji, dobrobytu, postępu. Środowiska zaszczytnych, (sławnych, znanych) ekonomistów “ujawniają” społeczeństwom (opinii publicznej, środkom masowego przekazu) w krajach o ustroju kapitalistycznym swoją dezaprobatę dla patologi, wypaczeń leseferyzmu (kapitalizmu), przy pomocy publikacji.

Kręgi niepospolitych, (znamienitych, słynnych) ekonomistów prześcigają się w tezach, demontujących “święte prawdy neoliberalne”, dotychczasowi zagorzali wyznawcy neoliberalizmu, przechodzą totalną transformacje, “reinkarnacje”, w nowym “wcieleniu” są zagorzałymi krytykami “tez neoliberalnych”.

Prześcigają się w przytaczaniu dowodów na to, że neoliberalizm doprowadził do światowego kryzysu, załamania (“tak zwanych”) cywilizowanych gospodarek. – Oddziały-wuje destrukcyjnie (anihilacyjne) na cywilizacje, dobrobyt. – Wywołuje gigantyczne rozwarstwienie społeczne, powoduje totalne zmniejszanie roli państwa w gospodarce, społeczeństwie, jest przyczyną marginalizowania pojęcia sprawiedliwości społecznej, itd..

Neoliberalizm (na ogromną skale) zsuwa obywateli w otchłań marginesu społecznego, wykluczenia. Jeffrey Sachs, były zagorzały, (nieustępliwy, zaciekły, zacietrzewiony, zajadły) zwolennik “terapii szokowej”, zaszczepienia neoliberalizmu (w “najgroźniejszym” z możliwych wariantów) na polskim gruncie, zmienił się nie do poznana, stał się zagorzałym (zapiekłym, zażartym, zapalonym, żarliwym) przeciwnikiem neoliberalizmu. “Staną po drugiej stronie barykady”, napisał książkę „The Price of Civilisation”, udowadnia w niej, “zasypując” czytelników dziesiątkami argumentów, dowodów na to, że bez państwa nie ma cywilizacji.

Osobliwe (“dziwne”) jest, że w XXI wieku ludzkość “na nowo to odkrywa”. Dlaczego społeczeństwa żyjące w kraju o ustroju kapitalistycznym wcześniej tego nie dostrzegały? Odpowiedz brzmi:

Propaganda neoliberalna (sowicie opłacana przez plutokratów potrafi wmówić milionom ludzi, że “neoliberalizm jest zbawienny”. Plutokraci mając w rękach prywatne mass-media “kreują rzeczywistość”, “lansują prawidła”, tworzą dogmaty,  na ogromną skale, “piorą mózgi” obywatelom, “wbijają ludziom do głów” poglądy ekonomiczne, (gospodarcze), według swojej modły, pod ich “dyktando”, jest to możliwe przy współczesnej”inżynierii społecznej”, przy obecnych osiągnięciach socjotechniki (technik manipulacji społecznych), public relations ( kształtowanie stosunków publicznie działającego podmiotu z jego otoczeniem).

Szanowani, znakomici,uznani, niedościgli, niezrównani ekonomiści, ostatnimi czasy, krytykują, (“jak w amoku”), neoliberalizm, jak by poddali się fali nastrojów społecznych, jakby “uniósł ich nurt” współczesnych wyzwań. Czyżby “świat Zachodu” dojrzał do zmian ustrojowych”? Czy impulsem, bodźcem, (“bardzo bolesnym kopniakiem”) do przeprowadzenia reform gospodarczo-politycznych w tym zakresie były “fale kryzysu światowego”?

Odpowiedz brzmi: tak. Potwierdzają to “dzieła naukowe”, przykładowo, książka Marian-y Mazzucato (z Uniwersytetu w Sussex)  „The Entrepreneurial State”. Autorka pisze o oczywistych rzeczach, odświeża, “prastare prawdy”, uaktualnia (przypomina) niezaprzeczalne reguły, zasady, racje, pewniki, aksjomaty. To jest osobliwe (“dziwaczne”), że tak długo ludzkość musiała czekać aby ponownie, zindoktrynowani kapitalistycznie, zachodni ekonomiści zaczęli “ćwierkać” w naukowych publikacjach o wielkiej roli państwa w gospodarce, o tym, że jest nie do zastąpienia w pewnych obszarach.

Mazzucato pisze o rzeczach, które, tak naprawdę nie są odkrywcze, uważa, że gospodarka będzie innowacyjna tylko wtedy kiedy badania i rozwój będą finansowane przez środki publiczne. Prywatny podmiot gospodarczy (“z reguły”) nie kieruje się etosem, dla niego priorytetem nie jest służba publiczna, działanie w imię dobra społecznego, państwa, “interesuje go” (zazwyczaj) tylko generowaniem zysków, gromadzeniem kapitału, zwiększanie (swoich) zasobów finansowych, majtkowych itp.. Dlatego w początkowej fazie projektów badawczych, “raczej” wyłącznie, państwo zaakceptuje ryzyko braku rentowności, potencjalne niebezpieczeństwo fiaska przedsięwzięcia, brak sukcesu komercyjnego. Na wstępnym etapie “raczej’ tylko państwo, z reguły, jest skłonne “pociągnąć’ (sfinansować) projekt badawczy, zaryzykować. Kiedy nabierze potencjału, zamieni się w perspektywiczny wynalazek, (jest namacalna perspektywa wdrożenia), pojawiają się inwestorzy prywatni (fundusze venture capital). Fundusz vc nie interesuje rozwój gospodarki (PNB), postęp, rozkwit kraju, “prosperowanie” państwa,  inwestor prywatny myśli (“zazwyczaj”) tylko o zyskach.

Następną książką wpisującą się w nurt “naprawiania kapitalizmu” jest „Doing Capitalism in the Innovation Economy” Williama Janewaya. Autor publikacji to teoretyk i praktyk, (“zna materie od kuchni”, “wie jak to wygląda w praniu”). W początkach kariery zawodowej zasilał kadry uczelni, następnie porzucił to, spróbował swoich sił w funduszach venture capital (działał w tej specjalności 40lat), obecnie powrócił na uniwersytet.  Według niego osiemdziesiąt procent funduszy vc inwestuje wyłącznie w “dojrzałych” projektach naukowych, (udanych, perspektywicznych, “raczej” na etapie gotowego wyrobu do produkcji na skale przemysłową).

Fundusz (vc) “zaszczyca” przedsięwzięcie naukowe (koncept, zamierzenie), kompensowaniem (wynagradzaniem, donacją, dotowaniem, wspieraniem, opłacaniem), kiedy pozostaje (tylko) “zbijać kokosy”, “przychodzi na gotowe”, w momencie kiedy państwo się “wycofuje”, po tym jak łożyło (asygnowało, wspomagało, subsydiowało) etap “dorastania” prototypu naukowego (konspektu, programu), poniosło nakłady na badania i rozwój ( najczęściej, w informatyce i biotechnologii).

Neoliberalizm “unicestwił”  klasę średnią, sprawił, że pomiędzy bogatymi  i biednymi jest kolosalna przepaść dochodowa, majątkowa.

Po II wojnie światowej nastąpiła umowa społeczna, masy pracujące (proletariat) funkcjonujący w “świecie transatlantyckim (zachodniego, “wolnego rynku”), przystały na kapitalizm w zamian za zdobycze cywilizacyjne, (prawa pracownicze, socjalne, publiczną służbę zdrowia, państwową oświatę, kulturę, wysoką płace minimalną, itp.).

To wszytko zapewniało dobrobyt, zdrową (życiową, rozsądną,  przyzwoitą) redystrybucje środków (dochodów) w państwie,  porządne, (słuszne, odpowiedzialne, rozumne, roztropne, racjonalne) finanse publiczne,  silną, (mocną, trzeźwą), “komórkę społeczną” (solidarność organiczna, według poglądu filozoficznego tak zwany organicyzm, metafora społeczeństwa jako organizmu).

Chłonny wewnętrzny rynek zbytu, umożliwiał uodpornienie się krajów zachodnich (do końca lat dziewięćdziesiątych, XX wieku) na dekoniunktury światowe (wówczas,zwykle,  znacząco zwiększano inwestycje publiczne), na spadek eksportu, wysokie podatki podtrzymywały stabilność finansów publicznych, były “kołem zamachowym gospodarki”, przyczyniały się do pobudzania gospodarki w okresie zastoju (kryzysu, recesji), większość krajów zachodnich funkcjonowało głównie, “w oparciu” o ekonomie popytu (Keynesizm).

Niezależność ekonomiczna była zjawiskiem zdecydowanie bardziej powszechnym, występowała, (totalnie), na większą skale niż w “rzeczywistości neoliberalnej”. Im większy procent społeczeństwa danego kraju posiada wysokie dochody tym większy jest obieg środków finansowych, bogactwa. Gospodarka to organizm społeczno-ekonomiczny, w jego krwiobiegu płynie dochód, prywatne zasoby finansowe, kapitał, środki pieniężne organów (instytucji) państwowych, całego społeczeństwa, podmiotów gospodarczych, (itd.).

Gwoździem do trumny gospodarek krajów UE była (i jest) deindustrializacja (odprzemysłowienie, to przeciwieństwo industrializacji, czyli proces w którym następuje zanik tradycyjnych gałęzi przemysłu. Stanowiące dotychczas główny napęd ekonomiczny racjonalizacja i korzyści skali ustępują miejsca zdolnościom innowacyjnym w sferze techniki oraz innowacjom w kontaktach z klientami. W miejsce przemysłu zwiększa się znaczenie sektora usług.).

“Piewcy” neoliberalizmu wmawiają obywatelom Wspólnoty, że sposobem na wygodne, komfortowe życie, podniesienie standardu życia mieszkańców Unii, jest “wyproszenie” z Starego Kontynentu “brudnego”, energochłonnego, wysoko-emisyjnego przemysłu. To jest absurd, bzdura, bajda, brednia, dyrdymały, (“dziecinnie naiwne”, aż trudno uwierzyć, że wyborcy nabierają się na to), efekt jest wręcz odwrotny, nasilanie się recesji, zwiększenie bezrobocia, zmniejszenie poziomu życia niezamożnych warstw społecznych, rozszerzanie się biedy, itd..

Państwo to cywilizacja = cywilizacja to państwo

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU