Dofinansowanie z PEFRON-u, łakomy kąsek dla „psudoprzedsiębiorców”.

Dofinansowanie z PEFRON-u, łakomy kąsek dla „psudoprzedsiębiorców”. Wsparcie dla niepełnosprawnych w odnalezieniu się na rynku pracy, czy łup cwaniaków? Działalność gospodarcza bywa usłana kolcami, często przedsiębiorcy balansują na krawędzi bankructwa....

Dofinansowanie z PEFRON-u, łakomy kąsek dla „psudoprzedsiębiorców”.

Wsparcie dla niepełnosprawnych w odnalezieniu się na rynku pracy, czy łup cwaniaków?

Działalność gospodarcza bywa usłana kolcami, często przedsiębiorcy balansują na krawędzi bankructwa. Ale Polak potrafi, dowodem na tą tezę jest bogactwo „rozwiązań problemu” niestabilnego bytu biznesmena w naszym kraju.

Coraz większą skale przybiera proceder fikcyjnego zatrudniania niepełnosprawnych przez przedsiębiorców, aby podnieść „rentowność” biznesu. Kontrolerzy z PEFRON-u wykrywają zaledwie znikomy procent nieprawidłowości. Nierzadko zdarza się że firmy powstają z myślą o funkcjonowaniu głównie w oparciu o dotacje z PEFRON. Na ich byt rynkowy nie wpływają takie czynniki jak podaż  i popyt, konkurencyjność, jakość wykonywania usług czy produktów ale wysokość wsparcia z PEFRON. Podmioty nastawione na zatrudnianie niepełnosprawnych zawyżają wynagrodzenie (tylko na papierze) aby wyłudzić jak największe dofinansowanie z tytułu zatrudniania niepełnosprawnych (W zależności od stopnia inwalidztwa i wysokości wynagrodzenia takiej osoby „biznesmen” może otrzymać od 500 do 2,5 tys. zł.).  W zamierzeniu system wspierania niepełnosprawnych w  podejmowaniu pracy skonstruowany jest tak aby najdotkliwiej dotknięci ciężkimi schorzeniami byli najbardziej „promowani’ w zatrudnianiu przez przedsiębiorstwa, które zdecydują się na taki krok. Są to ludzie z bardzo ograniczonym możliwościami wykonywania zakresu czynności (m.in. epileptyka, niewidomy, osoba upośledzona psychicznie). Ale nie ma to znaczenia dla „pseudoprzedsiebiorców” czy pracownik będzie w stanie wykonać jakiekolwiek czynności, ponieważ utrzymują się w głównej mierze z dofinansowania z PEFRONU-u, tworząc fikcyjne miejsca pracy, tylko na papierze. W takich firmach można dostrzec wzrastająca lawinowo tendencje do tworzenia miejsc pracy dla   osób z najcięższymi schorzeniami,  a to dlatego że mogą dzięki temu wyłudzić większe dofinansowanie  (miesięczna maksymalna kwota dofinansowania waha się w granicach 2552 zł w przypadku kiedy pracownik dostanie 3 tys. zł wynagrodzenia).

Lawiranci zakładają firmy nastawione na wyłudzanie dotacji na kilka miesięcy, góra rok, aby zminimalizować ryzyko wykrycia nieprawidłowości w wyniku kontroli. Wynika to z tego że pracownicy funduszu nie są w stanie skontrolować w krótkim czasie wszystkie przedsiębiorstwa dotowane z funduszu. Eksperci uważają że należy skupić się najbardziej na kontrolach szybkich i wyrywkowych, niż cały potencjał kontroli kierować na tzw. kompleksowe kontrole. Wręcz obligatoryjnym wymogiem powinna się stać kontrola funduszu w każdej nowo zakładanej firmie, aby sprawdzić, czy naprawdę zatrudnia niepełnosprawnych.

 

„Uczciwi’ przedsiębiorcy posiłkujący się dofinansowaniem z funduszu, z kolei narzekają na skomplikowany system wspierania zatrudnienia niepełnosprawnych (nieustannie się zmienia,  ustawa o rehabilitacji osób niepełnosprawnych, – była nowelizowana ponad 50 razy, często zmieniają się interpretacje przepisów, które są stosowane wstecz).

Od początku tego roku spada liczba firm działających na chronionym rynku pracy. Przedsiębiorcy uważają że tracą przywileje dlatego  rezygnują ze statusu ZPChr. Znawcy tematu uważają, że przyczyną w głównej mierze są nowelizacje ustawy o rehabilitacji, które znacznie ograniczyły korzyści związane z posiadaniem statusu ZPChr, a nie zmniejszają obciążeń, które firma ponosi z tego tytułu.

W złym położeniu znajda się pracownicy którzy zostaną w firmach które utrąciły  statusu ZPChr (tracą dotychczasowe uprawnienia czyli m.in. opiekę medyczną w miejscu pracy i świadczenia z zakładowego funduszu rehabilitacji osób niepełnosprawnych).

Utratę części przywilejów przez ZPChr wprowadziła nowelizacja ustawy z 27 sierpnia 1997 roku o rehabilitacji społecznej i zawodowej osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 127, poz. 721).  Nowelizacje wprowadzono, ze względu na niebotycznie wzrastającą liczbę pracujących niepełnosprawnych ( prawdopodobnie w znacznej mierze „tylko na papierze”).  W efekcie fundusz już nie był w stanie udźwignąć wyższych kosztów dopłat.

Zjawisko wyłudzania dofinansowania na „nie istniejące miejsca pracy” dla niepełnosprawnych od PEFRON-u powoduje zachwianie systemem dofinansowań, pieniądze w dużej mierze nie trafiają do grupy docelowej, legislator zmuszony jest co róż wprowadzać nowelizacje ustawy o rehabilitacji społecznej i zawodowej osób niepełnosprawnych aby zapewnić sprawne działanie PFRON. Wygranymi są naciągacze, przegranymi natomiast są najbardziej potrzebujący wsparcia na rynku pracy niepełnosprawni.

Rok 2012 przyniesie dla ZPChr jeszcze większe „negatywne’ zmiany (zmniejszenie dopłat do pensji niepełnosprawnych z umiarkowanym i lekkim stopniem niepełnosprawności).

Lawiranci zdając sobie sprawę iż ZPChr są zdecydowanie bardziej narażone na kontrole funduszu, a także US itd., są świadomi obowiązków wynikających z posiadania statusu, dlatego omijają szerokim lukiem tą formę działalności. Niestety wyłudzanie dofinansowań przez oszustów uderza w najbardziej potrzebujące wsparcia przedsiębiorstwa „o ironio losu” – w  ZPChr.

Obecnie, aby firma otrzymała status ZPChr, musi osiągać co najmniej 10-proc. wskaźnik ich zatrudnienia. Otwarty rynku pracy pozbawiony jest tego wymogu. Pracodawcy, chcąc działać w warunkach pełnej konkurencyjności, mogą więc zwalniać osoby najmniej wydajne, a (co nie trudno się domyślić) takimi są w głównej mierze osoby ze znaczną niepełnosprawnością.

Ważne:

Aby otrzymać upragniony dodatkowy zastrzyk „gotówki”, zainteresowany (pracodawca) rejestruje się w PFRON i wypełnia wniosek o jego wypłatę o symbolu Wn-D.

Pracodawca, zatrudniający niepełnosprawnego,  otrzymuje pomoc z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) w zależności od stopnia niepełnosprawności pracownika. Najwyższą dopłatę dostanie się za pracownika zaliczonego do znacznego stopnia niepełnosprawności (160 proc. najniższej płacy w skali miesiąca). Najniższą dopłatę dostanie się za  osobę z lekkim stopniem niepełnosprawności (60 proc. najniższej pensji).

Ale to nie koniec wsparcia finansowego dla przedsiębiorców skłonnych „przygarnąć pod swoje skrzydła” niepełnosprawnych. Mogą liczyć na zwrot kosztów przystosowania stanowiska pracy dla osoby niepełnosprawnej (np. adaptację pomieszczeń zakładu pracy lub zakup oprogramowania). „Niestety coś za coś” a wiec pracodawcy muszą  zagwarantować, że zatrudnią niepełnosprawnego na co najmniej 36 miesięcy. Największą pulą do zgarnięcia to dwudziestokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za poprzedni kwartał.

Możliwość podreperowania finansów firmy to oprócz wspomnianego wyżej pojęcia – przystosowania stanowiska pracy, również pojecie doposażenia stanowiska pracy. Tutaj z kolei do zgarnięcia jest piętnastokrotność przeciętnej płacy. W tym przypadku warunkiem dostania dofinansowania: – jest  prowadzenie działalności przez 12 miesięcy oraz  trzeba  zatrudnić osobę niepełnosprawną na 36 miesięcy (potencjalny pracownik musi być zarejestrowany w powiatowym urzędzie pracy jako bezrobotny lub poszukująca pracy).

Aby ubiegać się o opisane rodzaje refundacji  pracodawcy składają wnioski do starosty.

Dodatkowo „od wujka”  PFRON przedsiębiorca może otrzymać zwrot kosztów zatrudnienia pracowników pomagających niepełnosprawnemu w zakresie czynności ułatwiających komunikowanie z otoczeniem oraz czynności niemożliwych do samodzielnego wykonania. Wysokość zwrotu ustala się, dzieląc liczbę godzin przeznaczonych na pomoc osobom niepełnosprawnym przez liczbę godzin pracy osób niepełnosprawnych w danym miesiącu. Uzyskany wynik jest mnożony przez kwotę najniższego wynagrodzenia.

Warto wiedzieć:

15,8 tysiąca firm otrzymuje obecnie pieniądze z funduszu z tytułu zatrudniania niepełnosprawnych. Eksperci i znawcy tematu zauważyli istotny wpływ systemu wsparcia zatrudnienia niepełnosprawnych na rynki danych branż. Okazuje się że firma zatrudniająca  wielu niepełnosprawnych i otrzymująca dofinansowanie, wygrywa zdecydowanie konkurencje cenową z innymi firmami w danej branży, – „kosząc” (eliminując) konkurencje.

Firmy zatrudniająca niepełnosprawnych może ubiegać się o odsetki za spóźnione dofinansowania. Narzędzie do uzyskania rekompensaty w formie odsetek za opóźnienia w wypłacie dofinansowań daje ustawa o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, która w art. 26c ust. 3 i 3a stanowi, że fundusz ma 25 dni od momentu otrzymania kompletnego wniosku na wypłatę dofinansowania. Jeśli tego nie zrobi, z mocy prawa powinien naliczyć odsetki w wysokości jak dla zaległości podatkowych. Od 9 czerwca wynoszą one 14 proc. w skali roku. Odsetki jednak nie są naliczane z urzędu przez  PFRON  tylko przedsiębiorca musi złożyć wniosek o ich wypłatę.

Firmy zatrudniające niepełnosprawnych zachowają prawo do wsparcia z PFRON, mimo opieszałości podwładnego w ubieganiu się o kolejne orzeczenie o inwalidztwie. Wynika to z tego, – że w tych okolicznościach nie ustaje tzw. efekt zachęty. Osobą niepełnosprawną jest m.in. taka, której niepełnosprawność w stopniu lekkim, umiarkowanym lub znacznym orzekł zespół określający stopień niepełnosprawności. Tzw. efekt zachęty został uregulowany w przepisach ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (DzU z 2008 r. nr 14, poz. 92 ze zm., dalej ustawa o rehabilitacji), które dotyczą dofinansowań wynagrodzeń dla pracowników niepełnosprawnych.

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker

Brak podobnych artykułów.

ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU