Czy Europa uniezależni się od rosyjskich węglowodorów? Nord Stream 2 osłabi bezpieczeństwo energetyczne RP? Cz.1

Czy Europa uniezależni się od rosyjskich węglowodorów? Nord Stream 2 osłabi bezpieczeństwo energetyczne RP? Cz.1   Projekt “siły Syberii-2” nie zostanie zrealizowany? RFN prowadzi dwuznaczną politykę zagraniczną? Czy Rosja chce […]

Czy Europa uniezależni się od rosyjskich węglowodorów? Nord Stream 2 osłabi bezpieczeństwo energetyczne RP? Cz.1

 

Projekt “siły Syberii-2” nie zostanie zrealizowany? RFN prowadzi dwuznaczną politykę zagraniczną? Czy Rosja chce kontrolować obszar Europy Środkowo-Wschodniej przywracając na Starym Kontynencie politykę tzw. „koncertu mocarstw”? Aneksy, wszelkie zapisy umów gazowych jakie podpisało PGNiG z Gazpromem po 1989 roku do dzisiaj nie zostały upublicznione?

 

Przeciągają się konsultacje związane z budową tzw. zachodniej drogi gazowej z Syberii do Chin. Termin podpisania umowy przesunie się z roku 2015 na 2016. Wszystko na to wskazuje, że projekt ”zatrzyma się” na etapie podpisania porozumienia pomiędzy Gazpromem i chińskim koncernem petrochemicznym CNPC.

Pogorszenie się koniunktury w gospodarce Państwa Środka może pokrzyżować dla Kremla ambitny plan ekspansji rosyjskich korporacji petrochemicznych w krajach azjatyckich (i znacznego zwiększenia eksportu gazu do nich). Rosja kontroluje obszar Europy Środkowo-Wschodniej i państw poradzieckich (Azja Środkowa, Kaukaz Południowy) w obrębie rynku gazu stosując m.in.: agresywną politykę zagraniczną, siłę militarną, propagandę, kupowanie europejskich dygnitarzy, przekupywanie zachodnich koncernów (lub mamiąc je gwarancją tłustych zysków), prawdopodobnie dywersję (tajemnicze wybuchy gazociągów), przywracanie w Europie i w Azji polityki tzw. „koncertu mocarstw”, (Wspólna polityka dążącą do zachowania równowagi europejskiej tak, aby żadne państwo nie wybiło się na hegemona. “Odkurzając” tym samym wypróbowane sposoby na powiększenie obszarów wpływów, jakie występowały na przełomie XIX i XX wieku.).

Moskwa obecnie reżyseruje spektakl polityczny, w rosyjskich propagandowych mass-mediach pojawił się przekaz do decydentów na Starym Kontynencie “mówiący”: „zobaczcie, możemy sprzedawać gaz w Azji, jednocześnie rezygnując z europejskiego rynku, zacznijcie się martwić”. Ale tak naprawdę to tylko propagandowe “przesłanie”, bo w rzeczywistości Rosja praktycznie “skazana jest” na rynek gazowy UE, ponieważ tylko koncerny z krajów Wspólnoty mają wystarczające środki finansowe (i są skłonne) aby angażować się w bardzo kosztowne gazociągi (warte dziesiątki miliardów dolarów).

W tej sytuacji rosyjski projekt budowy (w Azji) infrastruktury przesyłającej błękitne paliwo, który ma jakieś szansę na realizacje to jedynie Siła Syberii I (długość magistrali wyniesie 3,5 tys. km).

Dochodzi do tego postawa RFN („centrum Wspólnoty”), ten kraj znany jest z tendencji do konszachtów z Kremlem i z chłodnych kalkulacji (tzw. “niemieckiego pragmatyzmu”), obecnie kanclerz RFN Angela Merkel prowadzi dwuznaczną politykę zagraniczną, oficjalnie jest zwolenniczką sankcji nakładanych na Rosję (z powodu inwazji na Ukrainę i aneksji Krymu) a w rzeczywistości (wszystko za tym przemawia) wspiera reżim (autorytaryzm) na Kremlu.

Potwierdza tą tezę zaangażowanie się („dumy Niemców”)  Deutsche Bank w pranie brudnych pieniędzy w Rosji, pochodzących m.in. od oligarchów z otoczenia Putina. Niektóre zachodnie koncerny (a w szczególności niemieckie) są na putinowskiej ziemi otoczone bardzo ”troskliwą opieką”. „Przydziela” się im tam rożnego rodzaju „przywileje” (w-związku z “przyjacielską” wewnętrzną polityką gospodarcza Rosji wobec proputinowskich korporacji z świata transatlantyckiego).

Sankcje jakie tak konsekwentnie stosuje Merkel wobec Kremla pod płaszczykiem tzw. europejskiej solidarności służą tak naprawdę (wszytko na to wskazuje) głównie dla interesów niemieckich korporacji (konsorcjów, holdingów, konglomeratów). Niemieckie koncerny (syndykaty) dzięki takiej polityce Merkel, pozbyły się dużej części konkurencji na rosyjskim rynku (szczególnie amerykańskiej, którą dotknęła zemsta Putina za represje gospodarcze wobec Rosji).

Zauważmy, że Kreml nie paja chęcią odegrania się za sankcje na „zaprzyjaźnionych” niemieckich koncernach. Warto wiedzieć, że mimo spadku zapotrzebowania na nowe auta w Rosji. przykładowo volkswagen otwiera tam nową fabrykę silników.

Tzw. kryzys na Ukrainie posłużył Merkel pewnie głównie do „zbliżenia się” do Putina, w ciągu dziesiątek spotkań w otoczce „szukania sposobów” zakończenia zbrojnego konfliktu na Ukrainie Merkel układała relacje Niemiec z Rosją, targowała się pewnie o podział stref wpływu, „szykowała grunt” m.in. pod przyszłe inwestycje w sektorze gazowym, innymi słowy budowała potęgę RFN. Konsekwencje zbliżenia się Niemiec do Rosji i stosowania polityki „koncertu mocarstw” widzimy obecnie na przykładzie praktycznie już zaklepanej budowy gazociągu Nord Stream 2.

Jedność, to pojęcie, które ostatnio bardzo agresywnie eksponują niemieckie środki masowego przekazu. Zażarcie, (z zacietrzewieniem) atakują Europę Środkowo –Wschodnią ( w tym Polskę) z powodu sprzeciwu (państw tego regionu) wobec polityki migracyjnej UE (czytaj: polityki Merkel). Niemieccy in-doktrynerzy (agitatorzy), którzy są opłacani przez międzynarodowe korporacje i działają niejednokrotnie na zlecanie aparatu władzy kanclerz RFN, prześcigają się w znajdowaniu idiotycznych argumentów mających za zadanie przedstawiać w negatywnym świetle postawę państw Wschodniej Europy wobec planów “rozdzielania” (pośród nich tzw. kwot) emigrantów ekonomicznych i uchodźców w UE.

Najzabawniejsze jest to, że „niemieckie psy propagandowe”, które bardzo “głośno szczekają” o hipokryzji (co jest totalną bzdurą) krajów z nowej Unii zarazem nie-zauważają, że to właśnie Zachód a w szczególności RFN wyróżnia się pod tym względem, bo jak inaczej nazwać fakt, że w tym samym czasie kiedy na Europe Środkowo-Wschodnią spadają gromy ze strony zakłamanych, (obłudnych, dwulicowych, stronniczych, nieobiektywnych), zależnych (od plutokratów i korporacji) zachodnich mediów i prominentów europejskich z krajów starej Unii – Gazprom podpisuje porozumienie akcjonariuszy w sprawie projektu Nord Stream 2 z europejskimi Shellem, OMV, E.on-em i BASF/Wintershallem (rosyjski biznes zachowa pakiet kontrolny w ilości 51 procent akcji) podczas Forum Ekonomicznego we Władywostoku (na marginesie to właśnie w tej miejscowości zamierza wybudować rosyjski koncern terminal LNG, w którym planuje się skraplać rokrocznie 10-15 mld metrów sześciennych gazu ziemnego) tym samym solidarność europejska stała się farsą.

Rozbudowa Gazociągu Północnego oznacza wzrost znaczenia RFN jako hubu gazowego, zarazem Polska może utracić cześć dochodu z opłat tranzytowych (jak Kreml zdecyduje się zmniejszyć ilość gazu dostarczanego do Niemiec przez terytorium RP), raczej wpłynie to negatywnie na pozycje PGNiG-e w negocjacjach kontraktu z Gazpromem. Może wzrosnąć dyktat tego rosyjskiego petrochemicznego koncernu w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej, Gazprom może stać się totalnym monopolistą w tej części Starego Kontynentu, co w sposób „naturalny” zwiększy siłę oddziaływania Rosji na kraje nowej UE.

Ale nie musi tak być, wystarczy jak Polsce uda się podpisać kontrakt (z innym dostawcą gazu ziemnego, m.in. do naszego Gazo-portu) z którego wynika, że cena surowca będzie mniejsza (równa) lub nieznacznie wyższa od ceny rosyjskiego gazu ziemnego. Z zapisami w umowie gwarantującymi związanie wahań cen błękitnego paliwa z światowym rynkiem gazu (a nie jak to było dotychczas z rynkową ceną ropy) , umożliwiającymi odsprzedaż zakupionego surowca, pozwalającymi okresowo wstrzymać odbiór gazu lub zredukować jego zakup bez konsekwencji finansowych.

Niestety RP z powodu nieudolności (i nieprofesjonalnego podejścia) polityków koalicji PO-PSL (w szczególności członków Polskiego Stronnictwa Ludowego ) i mianowanych przez nich menadżerów PGNiG (polska spółka zajmująca się przesyłem, poszukiwaniem i wydobywaniem gazu ziemnego i ropy naftowej). w czasie negocjacji kontraktu gazowego z Gazpromem dała się wrobić w wszystkie wymienione powyżej „toksyczne zapisy” (niekorzystne dla Polski). Mało tego, tak totalnie nieudolnie polska strona targowała się (o koszt zakupu rosyjskiego surowca), że obecnie RP za błękitne paliwo płaci jedną z najwyższych cen w Europie.

Brak zaangażowania, niedbanie o interes państwa, dobra społecznego, lekceważący stosunek do stanu polskiej gospodarki, kierowanie się wyłącznie interesem partyjnym i prywatnymi korzyściami, nieodpowiednie przygotowanie merytoryczne do negocjacji, brak poczucia odpowiedzialności za kraj, świadomość bezkarności polityków sprawia, że Polska od dekad przepłaca za gaz ziemny co odbija się znacząco negatywnie m.in. na poziomie życia Polaków, kondycji podmiotów gospodarczych.

Aneksy, wyniki rokowań (pertraktacji), wszelkie zapisy umowy gazowej jaką podpisało PGNiG z Gazpromem do dzisiaj nie zostały upublicznione. PSL postarało się nawet o specjalną ustawę, która blokuje możliwość przejrzenia przez zainteresowanych (organizacje społeczne, dziennikarzy, itp.) tego kontraktu gazowego .Doszło do paradoksalnej sytuacji Komisja Europejska ma nieograniczony wgląd w tą umowę a w Polsce jest ścisłe tajna („owiana otoczką tajemniczości”). Pewnie dosadnie i rażąco z niej wynika jak nieudolnie politycy PSL i nominowani przez nich menadżerowie spółek wywiązują się z swoich obowiązków wobec państwa, społeczeństwa i jak gigantyczne szkody dla Polski powoduje ich niefrasobliwość, nieodpowiedzialność.

 

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU