Kulisy działalności i celów czołowych partii politycznych w RP. Zarys ośmioletnich rządów koalicji PO-PSL. Cz.4

Kulisy działalności i celów czołowych partii politycznych w RP. Zarys ośmioletnich rządów koalicji PO-PSL. Cz.4   Racjonalnie jest połączenie referendum z wyborami parlamentarnymi, pozwoli to zminimalizować koszty? Czy cywilizowany świat […]

Kulisy działalności i celów czołowych partii politycznych w RP. Zarys ośmioletnich rządów koalicji PO-PSL. Cz.4

 

Racjonalnie jest połączenie referendum z wyborami parlamentarnymi, pozwoli to zminimalizować koszty? Czy cywilizowany świat wycofuje z ordynacji wyborczej Jednomandatowe Okręgi Wyborcze? JOW-y godzą w sprawiedliwe odzwierciedlanie społecznych preferencji i de-legitymizują system polityczny? Czy finansowane partii przez prywatne podmioty zdewastuje świata polityki, uzależni ugrupowania od prywatnych “sponsorów”, spowoduje powstanie państwa oligarchicznego?

 

Komorowski piastując funkcje prezydenta wcielał się w role męża stanu, pozorował działania w polityce zagranicznej w imię racji stanu, symulował, że “na sercu leżą” mu podstawowe interesy państwa dobro kraju i społeczeństwa a tak naprawdę był bezdusznym, cynicznym o bardzo niskiej kulturze karierowiczem, który był skłonny wmawiać niestworzone rzeczy (bzdury) dla obywateli aby osiągnąć zamierzony cel polityczny. Nie-miał żadnych zahamowań aby doprowadzić do bardzo groźnego (szalenie niebezpiecznego) dla polskiego państwa “zamachu stanu” bo tak trzeba nazwać “promowanie”, (“lansowanie”) przy pomocy wysokiego stanowiska państwowego zniesienia publicznego finansowania partii, zarazem wyznaczając termin referendum, który nie pozwala na pogłębioną debatę (nad poruszanymi kwestiami w nim).

B. Komorowski chcąc “wyprosić” kilka procent więcej poparcia w prezydenckich wyborach doprowadził do rozpisania referendum o  fundamentalnej konstytucyjnej wadze, dając społeczeństwu zaledwie 2 miesiące do zapoznania się z zawiłą, skomplikowaną referendalną tematyką ( niejednokrotnie ”tajemną” i niezrozumiałą dla przeciętnego zjadacza chleba). To obraza dla obywateli, może to doprowadzić do błędnych interpretacji, (nietrafnych konkluzji, zamętu), braku “klarowności” w tematyce poddanej pod referendum. Dodatkowo termin referendum jest totalnie niefortunny zmusza się ludzi do wybrani się ponownie do urn wyborczych w przeciągu krótkiego okresu czasu (co może zniechęcić i zmniejszyć frekwencje w niezwykle ważnych wyborach parlamentarnych, pewnie to jeden z celów tego przedsięwzięcia). W takich okolicznościach społeczeństwo powinno po-prostu zbojkotować (zignorować) referendum.

A przecież można było mądrze przeprowadzić referendum zgodnie z prawami demokracji, (pluralizmu, sprawiedliwości społecznej), wyznaczając odleglejszy termin, najlepiej w dniu wyborów parlamentarnych. Rozsądnie, racjonalnie połączenie (kolejnego) referendum z wyborami parlamentarnymi proponuje prezydent Andrzej Duda. Pozwoliłoby to zminimalizować koszty referendum i dać odpowiednią ilość czasu społeczeństwu do zapoznania się z zagadnieniami poruszającymi w nim.

Natomiast jeżeli chodzi o Jednomandatowe Okręgi Wyborcze to poruszanie tej kwestii w referendum przez Komorowskiego wygląda na majstrowanie przy ordynacji wyborczej w ten sposób aby prawo wyborcze działało na korzyść PO. Cywilizowany świat wycofuje z ordynacji wyborczej JOW (w Europie kontynentalnej  praktycznie nie występują), uznano, że JOW-y godzą w sprawiedliwe odzwierciedlanie społecznych preferencji (teoria partycypacyjna demokracji). A to ma bezpośredni wpływ na demokracje, na reprezentatywność społeczną w parlamencie, na poziom partycypacji (uspołecznienia) demokracji, depcze najwyższe wartości bezpośredniej demokracji czyli takiej, która najbardziej odpowiada zasadom sprawiedliwości społecznej i reprezentatywności obywateli w strukturach władzy.

Musimy zdawać sobie sprawę, że majstrowanie przy ordynacji wyborczej według skrytych intencji PO może doprowadzić do de-legitymizacji systemu politycznego i wzrostu wyizolowania (wyłączenia, ostracyzmu, introwertyzmu) obywateli, (ponieważ większość parlamentarna jest w nim oparta na mniejszości głosów wyborczych).

Odnośnie sposobu finansowania partii wszyscy patrioci, (i zwolennicy państwa prawa, praworządności, najwyższych wartości obywatelskich, transparentności sceny politycznej, przeciwnicy korupcji, malwersacji, itp.), powinni z zacietrzewieniem, (zaperzeniem, zażartością, zaciekłością, nieustępliwością) opowiadać się za istniejącym systemem (ewentualnie akceptując nieznaczne, (kosmetyczne) korekty majce na celu ściślejsze regulowanie partyjnych wydatków czy obniżanie “progu wejścia” dla nowych ugrupowań.

Finansowane partii przez prywatne podmioty zdewastuje świata polityki, uzależnieni ugrupowania polityczne od prywatnych “sponsorów” co w konsekwencji doprowadzi do powstania “państwa oligarchicznego”, w którym organy państwa są fasadą dla faktycznych rzadow plutokratów, (właśnie to tego dążą neoliberałowie, wielki biznes, zachodni kapitał, zagraniczne korporacje, to ich największe “marzenie”).

W mass-mediach pojawiają się lobbiści, (propagandziści, ludzie na usługach neoliberałów, kupieni przez wielki biznes, z profesorskimi tytułami, z takich dziedzin nauki jak ekonomia, socjologia politologia), którzy wmawiają (mamią) społeczeństwu, że finansowane partii przez podmioty prywatne nie jest szkodliwe co jest totalnym kłamstwem, (bzdurą).

W przypadku braku finansowania partii politycznych z budżetu państwa występuje powszechna (na ogromną skale) korupcja, (stronnictwa polityczne są przez “sponsorów” deprawowane, narzucany im jest dyktat “dawców wsparcia finansowego”, ugrupowania polityczne działają na rzecz ich prywatnego interesu).

W latach 90 w Polsce, kiedy nie występowało publiczne finansowanie  partii politycznych dochodziło do gigantycznego przekupstwa, (demoralizacji, zepsucia) stronnictw politycznych (do najbardziej spektakularnych, głośnych nadużyć z tego okresu m.in. można zaliczyć finansowanie kampanii wyborczej kandydatowi na prezydenta w 90 procentach przez jedną, konkretną osobę, oraz “obdarowywanie cegiełkami” przez biznesmena po równo trzech ugrupowań politycznych, które według sondaży przedwyborczych miały największą szanse na przejęcie władzy, “przedsiębiorca”odzyskał z nawiązką “zainwestowane” pieniądze doprowadzając do monopolu jego firmy na rynku żelatyny).

Na scenie politycznej w latach 90 (w RP) nieuczciwość, (łapownictwo, przekupność, zepsucie, sprzedajność), stało się codziennością, (nieodłączną) specyfiką sceny politycznej, (a to dlatego) ponieważ system finansowania partii politycznych oparty był o “datki” prywatnych pomiotów, innymi słowy system wręcz “narzucał” (“nakłaniał”) ugrupowania polityczne do patologi, (przestępstw), to jest oczywiste (i nie ulega wątpliwości) ale kanalie, (szubrawcy), spece od ,public relations, (czarnego pijaru), sprzedajni pozbawieni honoru, godności i krzty poczciwości ludzkiej in-doktrynerzy są w stenie wmówić wszystko prostym ludziom, (że jest inaczej).

 

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU