Kurioza aberracyjne na styku wielkiego biznesu i polityki.

Kurioza aberracyjne na styku wielkiego biznesu i polityki. W świecie transatlantyckim korporacje kupują wybory i rządy? W Polsce Ministerstwo Skarbu sprzedaje publiczne podmioty gospodarcze za totalnie zaniżoną kwotę, (nie współmierną […]

Kurioza aberracyjne na styku wielkiego biznesu i polityki.

W świecie transatlantyckim korporacje kupują wybory i rządy? W Polsce Ministerstwo Skarbu sprzedaje publiczne podmioty gospodarcze za totalnie zaniżoną kwotę, (nie współmierną z rynkowa wartością)? Jeżeli rząd (definitywnie) nie zaprzestanie prywatyzowania naszych „sreber narodowych”, to RP zostanie neo-skolonizowana? Przykładem kupowania władzy przez koncerny jest skandal z tzw. nielegalnymi funduszami partyjnymi w Niemczech w latach 90? Nad Wisłą nie powinno być prawnie usankcjonowanej możliwości finansowego wspierania w kampaniach wyborczych partii politycznych przez prywatne podmioty?

 

W świcie transatlantyckim konsorcja kontrahują ( kramarzą) na swoje potrzeby polityków. U nas szczególnie ten proceder “trawi” kolacje PO-PSL.

Totalną frustrację, irytacje wywołuje przykładowo „oddanie” swego czasy za gorszę Ciech S.A. dla Chemistry z grupy Kulczyk (pozbawiając budżet pastwa ogromnych dochodów z dywidend i podatków). Ciech S.A. mógłby-być flagowym narodowym koncernem, dumą Polaków, niestety stal się łupem „wąskich grup biznesowych”. Wszystko na to wskazuje, że przy pomocy zakulisowych gier „towarzyskich” (w kręgach najwyżej postawionych urzędników Ministerstwa Skarbu Państwa) wpadł w łapy polskiej magnaterii.

Nasz potentat chemiczny został wręcz „sprezentowany” (sprzedany za „symboliczną złotówkę”) dla rodzinnego oligarchy. W 2014 roku Grupa Ciech odnotowała zysk brutto ze sprzedaży w kwocie 681 mln zł. Zysk na działalności operacyjnej osiągnął poziom 320 mln zł. Zysk netto firmy przekroczył 166 mln złotych. Czyli w ciągu zaledwie jednego roku (12 miesięcy) Chemistry z grupy Kulczyk właściciel obecny Grupy Ciech uzyskał prawie 30 procentowy zwrot z inwestycji kapitałowej ( z kwoty 619 mln zł).

Wynika z tego, że w Polsce Ministerstwo Skarbu  sprzedaje (podległe skarbowi państwa podmioty gospodarcze) za totalnie zaniżoną kwotę (nie współmierną z rynkowa wartością), dostając jednorazowo „gorszę” pozbawiając się jednocześnie (przez długie lata) tłustych dywidend, podatków, którymi budżet państwa mógłby być zasilany.

Wielokrotnie pisałem, że tylko wielkie rodzime państwowe koncerny po przeprowadzeniu restrukturyzacji, działając na warunkach rynkowych, w ramach ładu korporacyjnego, umiejętnie zarządzane przez wysokiej klasy menadżerów, przyjmując zachodnie wzorce organizacyjne mogą wyprowadzić polską gospodarkę z peryferii, sprawić, że RP będzie mocarstwem gospodarczym, w innym przypadku czeka kraj nad Wisłą marginalizacja gospodarcza.

Należy nie zapominać o aspekcie społecznym. Tylko spółki pod kontrolą Skarbu Państwa działające w ramach tak-zwanego kapitalizmu państwowego są w stanie konkurować z wielkimi światowymi korporacjami, kreować wysoki poziom plac, utrzymać odpowiednie standardy praw pracowniczych i socjalnych, dostatecznie zaangażować się w realizacje innowacyjnych inwestycji w oparciu o wynalazki pochodząc z płockich uczelni.

Tylko państwowe spółki myślą nie tylko o generowaniu zysków (za wszelką cenę) ale również prospołecznie, pro-państwowo, czyli są skłonne ponosić długotrwałe koszty projektów, które są obarczone dużym ryzykiem.

Jeżeli rząd RP (definitywnie) nie zaprzestanie prywatyzowania naszych „sreber narodowych”, to Polska będzie  zawsze tylko zaściankowym, marginalnym krajem i zostanie (w sposób absolutny) skolonizowana (wykupiona przez obcy kapitał).

Dlatego wszyscy decydenci (politycy, urzędniczy, itp.) odpowiedzialni za wyrządzenie państwu szkody majątkowej w wielkich rozmiarach (niedopełnienia ciążących obowiązków i nadużycia udzielonych uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej) powinny zostać postawieni przed oblicze wymiaru sprawiedliwości i surowo osądzeni. Negatywne, patologiczne zjawiska w obszarze gospodarki, polityki powinny być piętnowane rugowane).

Syndykaty dzięki neoliberalizmowi (ideologii. filozofii ekonomicznej) frymarczą wybory pozyskują rządy.

Pierwszym z brzegu przykładem kupowania władzy przez kompanie (najbardziej spektakularną aferą) jest skandal w związku z tzw. nielegalnych funduszami partyjnymi w Niemczech w latach dziewięćdziesiątych, który doprowadził do usunięcia ówczesnego kanclerza RFN Helmuta Kohla z życia publicznego, przegrane CDU wyborów parlamentarnych w 1998 roku, ( i gigantyczne kłopoty polityczne i finansowe tego stronnictwa).

Ostatnio Wolfgang Schaeuble minister finansów w rządzie Angeli Merkel wyjawił w mass-mediach (w wywiadzie dla telewizji ARD), że tzw. datki (łamiąc prawo ugrupowanie, nie rejestrowało je i pominęło w sprawozdaniach dla parlamentu, do których było zobowiązane otrzymując finansowe wsparcie od osób prywatnych) na partię jakie przyjął kanclerz Helmut Kohl w latach 1993-1998 to nic innego jak system nielegalnych kont CDU na które spływały łapówki od koncernu Flicka.

To przestroga dla Polski, nasze elity polityczne (decydenci) powinni w jedności (nad podziałami) nie-dopuścić aby w RP za pośrednictwem legislacji otworzyć furtkę dla podobnych (kryminogennych) malwersacji. Czyli nad Wisłą nie powinno być prawnie usankcjonowanej możliwość finansowego wspierania w kampaniach wyborczych partii politycznych przez prywatne podmioty.

Stronnictwa powinny być finansowane z źródeł publicznych ( z budżetu państwa). Tylko wtedy RP może ustrzec się gigantycznie patologicznych zjawisk związanych z finansowaniem partii politycznych od prywatnych „dawców datków” (m.in. od koncernów), w następstwie czego może dochodzić (i dochodzi) do olbrzymich korupcji) co wstrząsa państwem w posadach.

Czyli zachodnie holdingi w latach 80 i 90 (i pewnie obecnie) bezkarnie kupowali polityków w RFN, dla zobrazowania skali procederu warto wiedzieć, ze koncern Flicka (w ten sposób), uzyskując ulgi podatkowe, okradł budżet niemieckiego państwa na kwotę 1 mld marek, (tym samym pozbawiając społeczeństwo ogromnych środków).

Nieprawidłowości jakie towarzyszą w USA kampaniom wyborczych finansowanych z „podarunków” prywatnych to kolejny sygnał ostrzegawczy dla Polski. Scementował (ugruntował) w sposób haniebny, (karygodny, kompromitujący, naganny, plugawy) tą sytuacje(stan, układ) kilka lat temu Sąd Najwyższy, aprobując (sankcjonując), prawo do wspierania kampanii wyborczych w Stanach Zjednoczonych przez syndykaty w sposób nieograniczony. Oburzająco, (skandalicznie) uzasadniając podjęte orzeczenie” cytat: „Bo byłoby to naruszenie ich prawa do wolności wypowiedzi”.

Pewnie zagadką pozostanie co ma wolność wypowiedzi do dawania w majestacie prawa łapówek partiom politycznym, które zmierzają do przejęcia władzy w zamian za dbanie o interes holdingów kosztem społeczeństwa, państwa, ogółu obywateli. (przykładowo poprzez ulgi podatkowe).

Następstwem tej skandalicznej decyzji Sądu Najwyższego jest bezkarne, zuchwałe, warcholskie „legalne” kupowanie wyborów oraz rządów przez kompanie, (konglomeraty, konsorcja) w USA co zamienia demokracje w tym kraju w farsę (groteskę, szopkę, , kpinę, tragifarsę, wodewil).

 

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU