Polska rzeczywistość polityczna. Meandry polityki gospodarczej (wewnętrznej i zagranicznej) RP. Cz.1

Polska rzeczywistość polityczna. Meandry polityki gospodarczej (wewnętrznej i zagranicznej) RP. Cz.1 Czyste technologie węglowe są “lekiem” na „chorobę”, która trawi nasze górnictwo? Gotowe już niebawem niemieckie technologie CCS staną się […]

Polska rzeczywistość polityczna. Meandry polityki gospodarczej (wewnętrznej i zagranicznej) RP. Cz.1

Czyste technologie węglowe są “lekiem” na „chorobę”, która trawi nasze górnictwo? Gotowe już niebawem niemieckie technologie CCS staną się tak powszechne jak obecnie technologie OZE? Unia zdecydowała się na zniszczenie konkurencyjności polskiej energetyki? W Niemczech opracowano technologie, które zmniejszą emisje CO2 do zera, dodatkowo umożliwiając zarabianie na tym? Obecny rząd, kolacji PO-PSL markuje ruchy zmierzające do uzdrowienia sytuacji w górnictwie? PO jest knechtem zachodniego spekulacyjnego świata finansów? Czy Rząd RP obecnie jest bardzo słaby, podatny na naciski wąskich grup interesu, działa pod dyktando biznesu? PO okrada społeczeństwo z przywilejów socjalnych i praw pracowniczych. Równocześnie wszelkie wolne środki budżetowe kieruje do prywatnych podmiotów gospodarczych? Grupa Azoty zrealizuje inwestycje – budowy instalacji do zgazowania węgla? UE morduje polskie, (państwowe), górnictwo?

 

Technologie wychwytywania i składowania dwutlenku węgla są w Polsce zupełnie ignorowane. Jakby nikt z naszych krajanów nie dostrzegał tego, że jest to zloty środek na „całe zło” jakie niesie RP polityka klimatyczna UE. Z coraz większym impetem nakręca się spirala obostrzeń Unii nakładanych na państwa członkowskie wglądem emisji CO2, dlatego technologia wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS) stają się niezbędna aby uciec od (coraz większych) narzucanych „opłat” za emisje dwutlenku węgla przez machinę urzędniczą Brukseli a co nie mniej ważnej staje się opłacalna, “inicjowane” to jest przez państwa starej UE.

CCS w następstwie rygorystycznych unijnych przepisów wspierających „ekologie” (czytaj: umacniających zachodnie mocarstwa a w szczególności państwa rozwijające technologie odnawialnych źródeł energii) jest lekiem na „chorobę” jaka trawi polskie górnictwo.

Potrzeby i cele biznesowe i środowiskowe jakie je połączyć? Nad tym dylematem raczej już nie muszą głowić się brukselscy urzędnicy. Ponieważ przemysł będzie rozwijał technologie zmierzające do obniżenia poziomu emisji CO2, bo musi, inaczej straci konkurencyjność, UE skutecznie narzuca to biznesowi poprzez system kar nakładanych przez regulatorów. Opłaty za zanieczyszczenia atmosfery zmienią strategie biznesowe branży przemysłowej (w szczególności energochłonny i emitujący duże ilości CO2 do atmosfery), ukierunkują ją na technologie CCS, ponieważ daje możliwość wypracowania zysku. Przemysł oczywiście będzie na różne sposoby dążył do obniżenia emisji dwutlenku węgla.

Technologia ta pozwoli zmniejszyć emisję na kilka sposobów: poprzez zmianę procesów produkcyjnych, na mniej energochłonną, poprzez poprawę efektywności w całym cyklu produkcyjnym pod kątem zmniejszenia zużycia energii, poprzez usuwanie CO2 ze spalin przemysłowych.

Czy technologie wychwytywania i składowania dwutlenku węgla to science fiction, kaprys ekologów w bogatych krajach, nieosiągalne marzenie członków ruchów społecznych działający na rzecz „czystego powietrza”?

Otóż nie, RFN konsekwentnie dąży do tego żeby stało się to wręcz wymogiem, „obowiązkową technologią” („dyżurnym tematem”) w kraju, który chce utrzymać górnictwo przy życiu i dalej używać węgla jako surowca energetycznego. Na finiszu są projekty naukowe w Niemczech, finansowane prze UE, które pozwolą te ambitne plany wprowadzić w życie na szeroką sakle (przemysłową). RFN kieruje polityką wewnętrzną UE i tak ją formuje („ulepia”) aby jak najwięcej korzyści z tego uzyskać dla Niemców.

Gotowe już niebawem niemieckie technologie CCS staną się tak powszechne jak obecnie technologie OZE (naszych zachodnich sąsiadów).

Czy ktoś z naszych decydentów się zastanawia skąd pochodzi większość turbin w famach wiatrowych w kraju nad Wisłą? Simens już niebawem turbinami do wiatraków zaleje Europę a w niedalekiej przyszłości cały świat. Polska jest zbyt słaba gospodarczo, zbyt marginalna na arenie międzynarodowej, zbyt „drugorzędna” w UE aby ten trend zahamować. Pozostaje szybko przyjąć to do wiadomości (z grymasem na twarzy „zaakceptować”), czyli błyskawicznie podjąć kroki zmierzające do wdrożenia technologii CCS w Polsce, innymi słowy dostosować się do nowych realiów (w kwestii polityki energetycznej Wspólnoty). Poza tym UE takie projekty finansuje, wystarczy sięgnąć po pieniądze na ten cel.

Zresztą jeżeli Wspólnota zdecydowała się na zniszczenie konkurencyjności polskiej energetyki, dążąc do tego aby ceny energii elektrycznej w krach starej Unii (mocno subsydiowane, to jest długofalowa polityka zgodna z „zasadą biznesową”: najpierw wspierajmy finansowo, nawet jeżeli projekt jest nierentowny aby zniszczyć konkurencje, później miejmy na to monopol) były nisze niż w RP co pozwoli zwiększyć prymat Zachodu nad Europą Środkowo-Wschodnią to teraz niech płaci za technologie takie jak CCS.

W Niemczech opracowano technologie, które pozwolą zmniejszyć emisje CO2 wręcz do zera, (pozwoli to uzyskiwać duże dochody, ponieważ jest niemal pewne, że UE poprzez regulacje urzędowe pokaźnie wywinduje cenę uprawnień do emisji dwutlenku węgla), dodatkowo umożliwiając zarabianie na tym poprzez przetwarzanie CO2 przez elektrownie w produkty, które można zyskownie sprzedawać.

Poza tym w tym przypadku opłacalność inwestycji przecież zbytnio się nie liczy, za to płaci Unia. Polska by tylko spijała piankę, biła kokosy na odsprzedaży praw do emisji CO2 (certyfikatów, itp.) i ubocznych surowców pochodzących z technologii CCS. Dzięki temu nasza energetyka i polskie górnictwo dostanie „drugie życie”, kopalnie zwiększą wydobycie, pojawi się więcej miejsc pracy w energetyce i górnictwie jak i w branżach około górniczych, a co za tym idzie zwiększą się dochody państwa z podatków od sprzedaży węgla. Górny Śląsk stanie na nogi, zwiększy to potencjał gospodarczy RP. To wszystko przecież jest oczywiste, niestety w szczególności politycy PO tego zupełnie nie dostrzegają.

Obecny rząd, który tworzy kolacja PO-PSL markuje ruchy zmierzające do uzdrowienia sytuacji górnictwa, zwleka z strategicznymi decyzjami, które będą rzutowały na przyszłość nie tylko branży wydobywczej ale i całej polskiej gospodarki.

W szczególności PO wyspecjalizowało się w pozornych działaniach w czasie kadencji przesypiając okres swoich rządów (wprowadzając się w stan „błogiego letargu”). PO jest niezdolna do podniesienia rangi Polski na arenie międzynarodowej, daleko tej partii do takich wartości jak dobro ojczyzny, racja stanu, interes społeczny. Głównym powodem tego stanu rzeczy jest m.in. opanowanie tego stronnictwa przez neoliberałów i plutokratów, którzy nierzadko są adwokatami obcego kapitału, są zazwyczaj „ambasadorami” koncernów międzynarodowych. Dla plutokratów i ultraliberałów do grona których niewątpliwie zalicza się obecna premier RP Ewa Kopacz liczy się (“raczej”) przede wszystkim generowanie zysków na swoich prywatnych kontach.

Wszytko na to wskazuje, że PO jest knechtem, lokajem, parobasem, ratajem, ordynansem, pachołkiem zachodniego spekulacyjnego świata finansów. Rząd RP jest obecnie bardzo słaby, podatny na naciski wąskich grup interesu, działa pod dyktando biznesu.

Szczególnie to widać, kiedy nieustannie wycofuje się z wcześniej deklarowanych reform społecznych, które są w interesie społecznym a nie krwiożerczego, zachłannego, wiecznie nienasyconego, cynicznego biznesu. Zarazem po cichu Platforma Obywatelska okrada społeczeństwo z przywilejów socjalnych i praw pracowniczych. Równocześnie wszelkie wolne środki budżetowe (nadwyżki, itp.) kieruje do prywatnych podmiotów gospodarczych w formie ulg, profitów, zwolnień podatkowych, itp.,( w szczególności do zagranicznych inwestorów).

Broń boże nie głosujmy na PO w nadchodzących wyborach parlamentarnych bo pewnego dnia obudzimy się w neokolonialnym kraju, oddartym z demokracji bezpośredniej, (System polityczny, umożliwiający podejmowanie decyzji przez głosowanie ludowe: m.in. referendum. Obywatelskie inicjatywy ustawodawcze są totalnie, arogancko, bezczelnie, wzgardliwie lekceważone przez obecną kolacje rządową), pozbawionym suwerenności, z marionetkowym rządem, z okrojonymi prawami pracowniczymi i socjalnymi, z ogromnym rozwarstwieniem społecznym, z odebranym dostępem do bezpłatnej służby zdrowia, w którym najuboższe warstwy społeczne, ogołocone będą z bezpłatnej edukacji.

Grupa Azoty Zakłady Chemiczne Police chcą zrealizować inwestycje budowy instalacji do zgazowania węgla, jest to doskonała wiadomość dla społeczeństwa bo to wpłynie na życie każdego Polaka, pozwoli utrzymać miejsc pracy w górnictwie w branżach około górniczych, to jest milowy krok do uratowania dziesiątek tysięcy miejsc pracy, które dają możliwość rozwoju Górnego Śląska, większe wpływy środków finansowych z podatków od podmiotów gospodarczych, osób fizycznych, (od pracowników) do budżetu państwa.

Są to wielkie korzyści dla społeczeństwa, czyli dla niemal każdego Polaka bo poprzez redystrybucje jak nie bezpośrednio trafią do naszych kieszeni to (pośrednio) poprzez zapewnienie darmowej edukacji, służby zdrowia, (Jaka by ona nie była jest lepsze od tego jakbyśmy byli jej pozbawieni. Pamiętajmy zawsze o tym).

Będzie to miało ogromnie pozytywny wpływ na Polską gospodarkę, przyczyni się do budowy dobrobytu, potencjału gospodarczego Polski. Takich inicjatyw powinno być zdecydowanie więcej, dzięki temu górnictwo nie umrze w RP, nie zostanie zgładzone, wręcz rozkwitnie.

Bardzo dziwne, że w obecnej sytuacji kiedy Unia anihiluje (eksterminuje, rujnuje) polskie górnictwo, kiedy polityka klimatyczna wspólnoty wyniszcza na wszelkie możliwe sposoby przemysł wydobywczy w RP, w czasie kiedy polskie górnictwo na wielką skale jak nigdy wcześniej potrzebuje pomocy państwa, jest przez neoliberalną premier bez ludzkiej twarzy Ewę Kopacz zarzynane. Bo jak nazwać to, że w Polsce obecnie wprowadza się ulgi dla energochłonnego przemysłu (m.in. dla hutnictwa) zarazem nie obniża się akcyzy na węgiel?

Można się pokusić o stwierdzenie, że to wręcz zamach stanu i nie będzie to zwrotem na wyrost (obligatoryjnie to powinno się “oprzeć” o Trybunał Stanu). Wynika to pewnie z tego, że wysoko postawieni decydenci w rządzie PO-PSL dogadali się z prywatnymi inwestorami z branży wydobywczej aby zniszczyć państwową konkurencje. Bo jak wiadomo wbrew temu co usilnie wmawia społeczeństwu rząd (i opłacane przez biznes neoliberalne środki masowego przekazu) inwestycje w górnictwo węgla kamiennego i brunatnego w Polsce są opłacalne, buduje się lub jest planowana budowa kopalń w RP przez obcy kapitał.

Po-prostu odpowiednio, mądrze dofinansujmy górnictwo. Podobnie jest ze służbą zdrowia, chcemy poprawić poziom usług medycznych podnieśmy składkę zdrowotną proste, tak się robi w cywilizowanych państwach.

Poza-tym wszyscy Ci co nie poczuwają do obowiązku podatkowego to są zdrajcami racji stanu, renegatami, przeniewiercami, faryzeuszami RP, uderzają w bezpieczeństwo Polski, dobro i sprawiedliwość społeczną, stają się wręcz wyrzutkami, przestępcami, szujami, łajdakami, kreaturami, kanaliami społecznymi. Niech  “stroniący” (unikający, wymawiający) od podatków oprócz poniesienia dotkliwych kar (na podstawie prawa karnoskarbowego, itp.), niech płacą za możliwość korzystania m.in. z placów, skwerów, parków, bocznych uliczek, dróg powiatowych, wojewódzkich, niech płacą za wszystko co jest związane z państwem, itp..

Uchylanie się od należności podatkowych uderza w bezpieczeństwo państwa, wstrząsa nim w posadach, powoduje rozkład, totalnie osłabia kraj.

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU