Komentarz do wydarzeń na Ukrainie z ostatnich kilku dni.

Komentarz do wydarzeń na Ukrainie z ostatnich kilku dni. Wzmagania dyplomacji UE, Polski, w celu powstrzymania rozlewu krwi, epizody z Majdanu, doniosłe chwile, momenty przełomowe, splot okoliczności związanych z przejmowaniem […]

Komentarz do wydarzeń na Ukrainie z ostatnich kilku dni.

Wzmagania dyplomacji UE, Polski, w celu powstrzymania rozlewu krwi, epizody z Majdanu, doniosłe chwile, momenty przełomowe, splot okoliczności związanych z przejmowaniem władzy przez obóz opozycyjny (ugrupowania polityczne, Rada Społeczna Majdaniu itp.), zajścia towarzyszące upadku reżimu, ujawnione fakty zbrodni, korupcji, malwersacji aparatu terroru Janukowycza. 

Relacja 

20 lutego 2014

Aby m.in. powstrzymać masakrę obrońców demokracji, należy m.in. bezzwłocznie przeprowadzić przedwczesne wybory parlamentarne, prezydenckie, utworzyć przejściowy rząd, zmienić konstytucje na tą z 2004 r., wypuścić wszystkich aresztowanych w trakcie strać, odebrać tyranowi (oraz z całemu jego aparatowi terroru) władze i osądzić zbrodniarzy, dodatkowo (opcjonalnie) wypuścić Julie Tymoszenko.

Wszyscy którzy są odpowiedzialni za ludobójstwo ( Janukowycz, funkcjonariusze publiczny, decydenci, politycy, urzędnicy,  bliscy współpracownicy prezydenta),  powinni być osądzeni za zbrodnie przeciwko ludzkości (za masowy mord).

Wszelkie potencjalne “kompromisy”, a w szczególności decyzja, o przeprowadzeniu wyborów, (które są niecierpiące zwłoki w danych okolicznościach), przypuszczalnie (dopiero) za około dziesięć miesięcy (itp.) jest karygodna i kompromituje negocjatorów z ramienia UE i przywódców opozycji w oczach społeczeństwa ukraińskiego. Powierzchowne układanie się z oprawcą narodu będzie potraktowanie przez manifestantów jako “zdrada”. Nie po to ginęli (oddawali życie), aby krwawy tyran dyktował warunki i dalej bezkarnie piastował swoją funkcje, nie ponosząc żadnych konsekwencji za ludobójstwo.

Janukowycz utracił władze nad formacjami bezpieczeństwa,  na stronę opozycji przeszło cześć deputowanych, do manifestujących przyłączają się oddziały wojska, milicji, itp.. Nie można powierzchownie negocjować (ulegać mu) z katem narodu i aparatem zbrodniczym w takich okolicznościach,  to jest cios dla sprawiedliwości społecznej.  Protestujący będą mieli prawo poczuć się oszukani. W takim kontekście pozostaje im, (wręcz sytuacja na nich to wymusza)  wkroczenie do parlamentu i usankcjonowanie “obalenia władzy” (tym bardziej że władza Janukowycza jest bardzo krucha, wręcz pozorna na daną chwile).

21 lutego 2014

W oka mgnieniu należy przeprowadzić proces przejęcia władzy od oprawców. Pozwoli to odpowiednio reagować na próby destabilizacji, podzielenia państwa przez partie Janukowycza (prezydencką partię regionów), decydentów związanych z obecną władzą i z oligarchami, postsowieckie “ugrupowania”, rosyjskie służby specjalne, itp..

Utworzenie rządu jedności narodowej oraz powrót konstytucji z 2004 (powinno to być przeprowadzone natychmiastowo), będzie właściwym momentem ( Janukowycz straci władze), poniesienia przez  krwawego dyktatora srogich konsekwencji masowego mordu manifestantów (doprowadzenie przed oblicze wymiaru sprawiedliwości).

Należy mieć duży dystans do zapowiedzi tyrana (jest niewiarygodny), wskazane jest bezwzględnie domagać się namacalnych kroków, (zamiany bezzwłocznie deklaracji w fakty), krwawy dyktator będzie się starał  (“grać na czas”) zwodzić Majdan (Radę Społeczną), opozycje, negocjatorów UE. Kolosalnym błędem, było by opuszczenie placu Niepodległości przez protestujących, tyran musi czuć presję, zagrożenie, musi obawiać się, że w każdej chwili manifestanci mogą opanować budynki rządowe, Radę Najwyższą i go pojmać w celu wprowadzenia w życie postanowień porozumienia i osądzenia krwawego dyktatora. Majdan musi śledzić proces legislacyjny, działania zmierzające do dotrzymania danych obietnic przez Janukowycza.Musi w pełni kontrolować wydarzenia w parlamencie za pośrednictwem swoich przedstawicieli. Rada Społeczna Majdaniu powinna brać udział na równych prawach co opozycja w pracach nad uchwaleniem projektu zmian w konstytucji, mieć wpływ na formowanie rządu tymczasowego (“umieścić” w nim swoich reprezentantów, kompetentnych i przygotowanych “merytorycznie” do tego zadania), itp..Z budowy nowej władzy, szeroko rozumianej demokracji, ładu społecznego, powinni być wyrugowane i napiętnowane wszelkie ugrupowania nacjonalistyczne, komunistyczne.

W chwili przywrócenia konstytucji z 2004 r., krwawy dyktator utracił absolutną władze, nastał ustrój parlamentarno-prezydencki. Mechanizm kreowania nowych struktur władzy jest praktycznie w rękach parlamentu. Przy (w miarę) jedności deputowanych w procesie legislacyjnym, tyran może być marginalizowany, sprowadzony do roli biernego obserwatora procesów decyzyjnych państwa. Przy sprawnym działaniu władzy wykonawczej i solidarnym uchwalaniu ustaw przez władzę ustawodawczą (w prezydenckiej Partii Regionów nastąpił rozłam, duża część członków przeszła na stronę opozycji), można wprowadzić bez-przeszkód postulaty opozycji i Rady Społecznej Majdanu. Kat narodu to wie dlatego (podobno) z tego co donoszą mas-media opuścił Kijów wraz z najbliższymi poplecznikami (m.in. przewodniczącym Rady Najwyższej Wołodymirem Rybakiem który próbował torpedować posunięcia zmierzające do zmian konstytucjonalnych, itp., szefem administracji prezydenckiej Andrejem Klujewem). Agencje prasowe donoszą, że prawdopodobnie Janukowycz udał się (albo “uciekł”) na wschód kraju desperacko szukać wsparcia w regionalnych władzach m.in. prezydenckiej Partii Regionów, to oznaka fałszu i zakłamania zbrodniarza, podpisał porozumienie wyłącznie ze względu na presje wydarzeń (m.in. śmierć obrońców demokracji) i otoczenia, okoliczności w  jakich się znalazł. Będzie próbował odzyskać absolutną władzę nie licząc się z postanowieniami porozumienia, jednocześnie szerząc ferment i inicjować niepokoje społeczne, będzie dążył do destabilizacji państwa, jego posunięcia mogą wstrząsnąć krajem, dlatego Rada Najwyższa powinna podjąć stosowne kroki aby temu zapobiec. W grę wchodzi przeszłość Ukrainy, jedność kraju, ład społeczny, obrona demokracji, interes państwa. Dotkliwym w skutkach potknięciem politycznym może być karygodny gest W. Kliczki, który witając się z oprawcą narodu podał mu rękę.

Należy rychło uformować rząd (obsadzić wa-katujące stanowiska ), migiem stworzyć na nowo od podstaw system demokratyczny, skonstruować struktury władzy od fundamentu. Przeprowadzić impeachment prezydenta. Wybory prezydenckie i parlamentarne w trybie przedterminowym przeprowadzić najszybciej jak to tylko możliwe. Opozycja wraz z reprezentantami Majdanu i nielicznymi, pozostałymi deputowanymi Partii Regionalnej. powinni włączyć  (na najwyższe obroty) “maszynkę do głosowania” i uchwalać stosowne ustawy w celu modelowania nowej rzeczywistości politycznej, prawnej, ekonomiczno-społecznej na Ukrainie. Wskazanie jest obligatoryjnie zebrać sztab ekspertów wysokiej klasy z dziedzin prawa, ekonomii, itp.. dla wspomagania działań zmierzających do budowy nowego ładu prawno-społecznego. Niezbędne jest potwierdzenie uznania i lojalności dla nowej władzy w kraju przez wszystkie formacje bezpieczeństwa wewnętrznego, armie, wszelkie organy państwowe, itp.. Obligatoryjnie należy natychmiast zapanować nad potencjalnym chaosem decyzyjnym w kraju, opanować potencjalne próby oderwania się od Ukrainy obszarów opanowanych przez separatystów. Nie-dopuścić do anarchii w kraju. Wszystko na to wskazuje, ze mamy do-czynienia z rozprężeniem wynikającym z rejterady wręcz całego aparatu terroru (represji, zbrodni). Zwierzchnictwo państwa powinno zadbać o solidne wsparcie merytoryczne ze strony konstytucjonalistów, politologów, itp., aby efektywnie dokonać reformy państwa. Nie cierpiąca zwłoki jest opracowanie nowej konstytucji, reforma finansów pastwa, wymiaru sprawiedliwościowi, ordynacji podatkowej, itp., itd.. Prace nad ucywilizowaniem “kodeksu cywilnego”, “kodeksu karnego” itp.. Udrożnienie, podniesienie efektywności działań urzędów państwowych, jednostek samorządowych poprzez zmianę “kodeksu administracyjnego”. Obsadzenie na kierowniczych stanowiskach w organach państwowych, od najwyższego szczebla po najniższy fachowymi ludźmi. W spółkach skarbu państwa, podmiotach gospodarczych pod kontrolą państwa umieścić ekspertów od zarządzania. Oczyścić struktury państwa z korupcji (malwersacji) itp.,itd.. Ale przede wszytkom należy zacząć od podciągnięcia do odpowiedzialności wszystkich, którzy splamili się krwią (manifestantów).

22 lutego 2014

Za wszelką cenę nie można dopuścić aby śmierć patriotów, obrońców demokracji, poległych bohatersko walcząc o wolność, suwerenność ojczyzny, o sprawiedliwość społeczną, “poszła na marne”. Majdan powinien mieć znaczącą reprezentacje w strukturach władzy, składająca się z kompetentnych przedstawicieli manifestantów.

Wojska wewnętrzne, wszelkie formacje, wojsko powinno być użyte w przypadku działań separatystycznych zmierzających do naruszenia integralności terytorialnej państwa. Wywiad , kontrwywiad, służby specjalne, odpowiednik polskiego ABW itd., itp., powinny w pełni się w to zaangażować.

Wszystko za tym przemawia , że krwawy tyran, che doprowadzić do rozpadu kraju, przeprowadzić zamach na integralność terytorialną, ma się wrażenie śledząc bieg wypadków,  że było to (prawdopodobnie) skrzętnie zaplanowane.  Z działań Cara Rosji  (“raczej”) wynika, że to on za pomocą swojej marionetki (Janukowycza) i  “pacynek” (“słupów”) na Krymie i Partii Regionów (na wschodzie państwa) prawdopodobnie ukartował podział państwa ukraińskiego. Z nie sprawdzonych informacji przeciekających z mediów dowiadujemy się, że przypuszczalnie zbrodniarz Janukowycz będzie chciał “prosić” Rosję o pomoc (interwencje zbrojną).

Miejmy “nadzieje”, że nie było to wszystko uknute przez Moskwę a śmierć ludzi na Majdanie nie była elementem scenariusza wydarzeń, wyreżyserowanego przez Kreml.

Na zjazd delegatów deputowanych wszystkich szczebli z południowo – wschodnich regionów Ukrainy,  zwaliła się wielka “reprezentacja” Cara, zebrały się wszystkie “poddańcze pacynki” Rosji, ma się nieodparte wrażenie (miejmy nadzieje że mylne), że to jest prawdopodobnie (“raczej”) bezprawna intryga służb specjalnych i agentów rosyjskich inicjowana przez Moskwę, ma się wrażenie, że to jest  prawdopodobnie jakaś forma “podboju”  (najazdu) na niepodległe państwo Ukraińskie. W głowie się nie mieści, jeżeli tak w rzeczywistości jest, zastanawiające jest jak zareaguje świat, międzynarodowa opinia publiczna. Jeśli Rada Najwyższa Ukrainy nie odpowie to Kreml może zagarnąć większą połowę kraju. Aż strach pomyśleć co się stanie jak Ukraina przyparta do muru, będzie zmuszona, przez posunięcia Putina, stawić czoło groźbie przejęcia części państwa przez Rosjan, przy pomocy sił zbrojnych, może dojść do konfliktu zbrojnego, który przyniesie zniszczenia, śmierć, dramat narodu ukraińskiego. A gdzie jest UE, gdzie USA?

Podczas wystąpienia telewizyjnego Janukowycza, padły idiotyczne niedorzeczne, absurdalne, oszczerstwa. Stwierdzenia formułowane przez krwawego tyrana były taki irracjonalne, był to tak wielki zlepek bzdur, że aż komiczny. Musi być bardzo zdesperowany krwawy dyktator aby przeprowadzać aż tak żałosna szopkę, kompromitujący i żenujący spektakl. Służalcza marionetka Kremla, zbrodniarz, ludobójca, ośmiesza się. Raczy nas bardzo niskich lotów prymitywnym i płytkim widowiskiem politycznym. Czy Rosjanie są pozbawieni błyskotliwości, że tak toporne, idiotyczne, niedorzeczne, teksty propagandowe wymyślają, bo słowo w słowo Janukowycz cytował zależne mas-media rosyjskie. Niewiarygodny bełkot. Dawno tak skrajnie debilowatej wypowiedzi nie czytałem, nonsens, (niespotykana) brednia. Jednym słowem totalny blamaż.

Z przebiegu zdarzeń wynika, że Moskwa przy pomocy podporządkowanych “pacynek” na Ukrainie stawia wszytko na ostrzu noża, idzie na całość.Teraz widać jak na dłoni, że zbrodniarz nie chciał się dzielić władzą ani respektować porozumienia. Siły zbrojne nie dopuszczą do rozpadu państwa, nie pozwolą doprowadzić do upadku państwa i utraty niepodległości Ukrainy jak wprowadzi się stan wojenny i to powinien parlament (ma legitymacje) zrobić w przypadku kiedy będzie do tego zmuszony przez obóz Janukowycza (Rosja, Partia Regionów na wschodzie, rosyjskie służby specjalne, marionetki Moskwy z Krymu).

23 lutego 2014

Niejednokrotnie w czasie  walk w Kijowie polegli m.in. jedyni żywiciele rodziny, nie można dopuścić do tego aby pozostawić je “samym sobie”. Należy przyznać im (wsparcie finansowe)  “renty” (itp.) po patriotach, obrońcach demokracji, wolności, suwerenności Ukrainy.

Wszyscy odpowiedzialni w jakimkolwiek stopniu za masowy mord, za krwawy terror, za represje na narodzie ukraińskim, powinni być ujęci i doprowadzeni pod oblicze wymiaru sprawiedliwości.

Pierwszym podjętym krokiem, w stosunku do oficjeli (polityków, urzędników, decydentów itp.) nie mających  “moralnego prawa” do piastowania stanowisk państwowych, powinno być odsuniecie ich od obowiązków (m.in. ministra spraw zagranicznych Leonida Kożarego). Należy powstrzymać proceder rozgrabiania państwa przez były reżim (wywóz aktywów, itp.).

24 lutego 2014

Nie można dopuścić aby Partia Regionów, oligarchowie powrócili do władzy, Ukraina musi ustrzec się błędów jakie popełniała Polska w początkowym stadium transformacji, a mianowicie m.in, nie uchwalać szkodliwej ordynacji wyborczej doprowadzającej  do rozdrobnienia systemu partyjnego. Mnogość partii w parlamencie paraliżuje mechanizm wyłaniania koalicji rządowych co w konsekwencji destabilizuje państwo, z drugiej strony należy zachować miarodajną reprezentatywność przedstawicieli narodu w  Radzie Najwyższej. Opozycja, niezrzeszeni, Partia Regionów musi wziąć na swoje barki odpowiedzialność za kraj w tym bardzo trudnym okresie dla Ukrainy. Wspiąć się na wyżyny zaangażowania w imię dobra społecznego, interesu państwa, szeroko rozumianego bezpieczeństwa kraju. Tworzenie rządu powinno się odbywać w duchu koherencji,  ukraińskiej racji stanu. Państwo powinno pozbyć się wszelkich pozostałości po reżimie, bezzwłocznie zreformować formacje bezpieczeństwa wewnętrznego (m.in. SBU, wojska wewnętrzne), zlikwidować Berkut (rozliczyć z działań w czasie zamieszek). Majdan (przede wszystkim “zwykli” ludzie, odpowiednio przygotowani do tej roli o poglądach umiarkowanych, centroprawicowych) w jak największym stopniu powinien partycypować w proces tworzenia władzy tymczasowej. Założyć ugrupowanie polityczne by mieć realny wpływ na proces legislacyjny w przyszłej Radzie Najwyższej i potencjalnie przy sprzyjających wynikach wyborów utworzyć koalicje rządową. Nie można dopuścić aby reprezentanci bohaterów Majdanu zostali ze-pchani na margines, przestali liczyć się na scenie politycznej. Ukraina musi  zdawać sobie sprawę, że czeka ją złożony, żmudny proces budowy demokracji, systemu polityczno-ekonomicznego. Przygotować się na to, że Putin nigdy nie porzuci planów stworzenie bloku wschodniego, uzależnia Ukrainy od Rosji. Zainteresowanie światowych mediów Ukrainą niebawem zaniknie. Międzynarodowa opinia publiczna przestanie tak bacznie spoglądać na Kijów. Ale Kreml nie przestanie się “interesować” Ukrainą. Partia Regionów tylko ze względu na nacisk Majdanu wcieliła się w role “obrońców uciśnionych”, niby stanęła po stronie sprawiedliwości społecznej. Zaczyna w sposób zawoalowany oczyszczacz się z wszelkiej odpowiedzialności za stan gospodarki, finansów publicznych, z wydarzenia na placu Niepodległości, obciążając za wszytko wyłącznie krwawego dyktatora. Miejmy nadziej, że nie dojdzie do najbardziej niepożądanego scenariusza wydarzeń, objawiającego się w konfliktach wewnątrz opozycji. Wybory powinny odbywać się w atmosferze pluralizmu, powinny być transparentne, wolne, powinno mieć nad nimi piecze OBWE i przedstawiciele UE aby nie-dopuścić do jakichkolwiek prób fałszowania wyników.

Oczywiście nie można wymagać od obozu, który przejął władzę na Ukrainie aby w  realiach “rewolucyjnych” (ruchu społecznego o wyjątkowej sile i doniosłości) przeprowadził to bez naruszenie regulacji konstytucyjnych, tym bardziej, że krwawy tyran zdobył władzę autorytarną dzięki zmianom konstytucyjnym, przeprowadzając je niezgodnie z ustawą zasadniczą, łamiąc ukraińskie prawo. Kat narodu zbiegł z miejsca zbrodni (zdezerterował), poza-tym nigdy tak naprawdę nie zamierzał dochować postulatów porozumienia.

Razi ogrom korupcji na Ukrainie, namacalnym dowodem na tą tęże, są znalezione dokumenty w posiadłości tyrana, przedstawiające ogromny rozmiar malwersacji (łapówki, fingowane przetargi publiczne, przywileje oligarchów w zamian za “podarki finansowe” dla Janukowycza. itp., itd). Dziennikarze, znaleźli również w pomieszczeniu ochrony krwawego dyktatora, dokumenty potwierdzające działania represyjne tyrana wobec manifestantów, niezależnych dziennikarzy ujawniających korupcje.

Polska powinna uściślać stosunki dyplomatyczne, powiększać współpracę gospodarczą z Ukrainą, innymi słowy zacząć odcinać kupony za zaangażowanie i nie małą role w zatrzymaniu terroru, masowego mordu, za okazanie wsparcia dla narodu ukraińskiego, tym bardziej, że czeka nas (“pewnie”) prawdopodobnie okres “mszczenia” się Rosji na Polsce za okazanie “współczucia” dla Ukrainy. Miejmy nadzieje, że tym razem nie będzie tak jak to niejednokrotnie bywało w historii, że Rzeczpospolita na okazywaniu zrozumienia i dobrej woli (“nastawiania karku”) na arenie międzynarodowej “cierpiącym” narodom, (delikatnie ujmując) za dobrze nie wychodziła.

Co innego okazywanie życzliwości, współczucia dla zwykłych ludzi poddanych terrorowi, represji reżimu, a co innego pomoc finansowa, która trafi w głównej mierze w łapy oligarchów i ultra prawicowych ugrupowań, bo w  ferworze krwawych wydarzeń, patologie na Ukrainie schodziły na drugi plan, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, stronnictwo Swoboda (radykalnie prawicowa partia parlamentarna, opozycyjna)  i Sektor Prawicowy (znikoma część majdanu) to organizacje “nacjonalistyczne”. A to znacząco dyskredytuje i podważa wiarygodność władzy ukraińskiej w oczach narodu polskiego. To jest niedopuszczalne aby Polska (jak i UE)  zaakceptowały istotną role tych ugrupowań w tworzeniu nowych struktur władzy na Ukrainie. Mas-media informują, że nacjonalistycznym (“radykalnym”) bojówkom w rodzaju Białego Młota, czy Tryzuba im. Stepana Bandery (organizacje skupione w konfederacji Sektor Prawicowy) proponowano na wysokim szczeblu stanowiska w ministerstwie spraw wewnętrznych. Nacjonalizm powinien być bardzo dosadnie i dobitnie piętnowany  w zalążku. Stoi w sprzeczności z prawami człowieka, swobód, wolności obywatelskich, jest zagrożeniem dla ludzkości, był odpowiedzialny niejednokrotnie w dziejach historii świata za eksterminacje, zagładę, cierpienie narodów. RP ma bardzo bolesne doświadczania z nacjonalizmem ukraińskim w okresie drugiej wojny światowej.

Rzeczpospolita nie powinna się dać wciągać w role kluczowego donora (głownie to bogate kraje powinny się złożyć). Tak właśnie państwa wschodnio-europejskie  w dużej mierze odbierają akty współczucia i troski o bezpieczeństwo ich obywateli, potraktowali RP jak “frajera”, którego można wycyckać. Tak Polska wychodzi na próbie zbliżenia się do krajów typu Ukraina. Bo niestety  pisząc wprost, bez ogródek, na chwile obecną Ukraina  ma system polityczny, wymiar sprawiedliwości, gospodarkę, delikatnie ujmując nie najwyższych lotów,  państwo jest bardzo poważnie na bakier z praworządnością, dominują nieformalne powiązania w strukturach władzy, malwersacje na niespotykaną skale w krajach Unijnych, często demonstrowany nihilizm prawny. Niestety nie możemy “uciekać” od prawdy i zamazywać rzeczywistości. Ukraina obecnie jeżeli chodzi o system polityczno-ekonomiczny, ład społeczny, przestrzeganie prawa, demokracje itd., itp. przypomina kraje trzeciego świata. Cywilizacyjnie odstaje znacząco od UE.  RP nie stać na jakąkolwiek finansową pomoc dla Ukrainy, to Polska potrzebuje pomocy w tej materii.  Premier  RP powinien dosadnie i dobitnie wyrazić się w tej kwestii.  Nasza pomoc może mieć tylko wymiar symboliczny i należy wprost przedstawić nasze stanowisko i możliwości finansowe w relacjach z Ukrainą. Jakakolwiek pomoc dla Ukrainy powinna być rozłożona w czasie na jak największą ilość transz i być obwarowane bardzo precyzyjnie “surowymi” wymogami, postawionymi warunkami, zastrzeżeniami. Wywiązywanie się z zobowiązań przez Kijów  powinno być  dokładnie sprawdzane. Inaczej pożyczone pieniądze dla Ukrainy zostaną rozkradzione, przepuszczone przez mechanizmy korupcjogenne. Trzeba zdawać sobie sprawę, że to jest państwo upadłe pod katem praworządności, kraj trawi rak korupcji na niewyobrażalną skale. Ukraina wymaga przebudowy od podstaw, praktycznie tworzenia struktur państwa wolnych od matactw od “zera”. Tam korupcja, machinacje, szwindle, afery, fałszerstwa, kanty są na porządku dziennym, jest to dominujący element rzeczywistości  w tym kraju ( m.in. za nominacje sędziowskie płaci się łapówki, w centralnej Ukrainie to koszt rzędu 100 tyś, dol., itd., itp).

25 lutego 2014

Rosja “utyskuje”, próbuje się przebić do międzynarodowej opinii publicznej coraz bardziej “zmyślnymi”, niedorzecznymi, nonsensownymi, surrealistycznymi wypowiedziami propagandowymi (banialuki, brednie, dyrdymały). Duma imperialistyczna “Cara” Rosji została “podrażniona” (“naruszona”). Skowyt Putin-owskiej frustracji, podyktowany fiaskiem zamysłu uzależnienia Ukrainy od Moskwy, zamienienia Kijowa w poddańczą, “ubezwłasnowolnioną” marionetkę Kremla, dociera do najodleglejszych “zakątków świata”.   

Należy  wspierać Ukrainę w staraniach pozyskania niezbędnych środków finansowych w celu wydobycia się z recesji. Polska powinna na wszystkie możliwe sposoby lobbować na arenie międzynarodowej (w tym szczególnie w UE i USA) niezbędne wsparcie Kijowa pożyczką. Ale pomoc powinna być obwarowana przejrzystymi warunkami, wszelkie wsparcie finansowe powinno być uzależnione od  przedsięwzięć zmierzających do uzdrowienia  finansów publicznych,  gospodarki. Inaczej pieniądze jakie trafią w ramach pomocy zostaną rozgrabione przez starą ekipę, skorumpowanych decydentów, zostaną “przejedzone”, znikną w otchłani korupcji,  lwia cześć trafi w łapy oligarchów. A społeczeństwo ukraińskie nie odczuje wymiernego efekty wpompowania  wielu miliardów euro w budżet państwa, w gospodarkę. Stopa życiowa obywateli nie-drgnie, poziom życia zostanie na obecnym pułapie. Polska ma bardzo organiczne możliwości w zakresie wsparcia finansowego Ukrainy. Mamy znaczący deficyt sektora finansów publicznych liczony nominalnie wynosi ok. 50 mld zł.  Rzeczpospolita mimo członkostwa w UE, 25 lat transformacji, jest wciąż ubogim państwem.  Innymi słowy jesteśmy krajem, bardzo delikatnie ujmując, na dorobku. Borykamy się z wieloma wyzwaniami związanymi z inwestycjami m.in. w sektor energetyczny, niezbędnymi inwestycjami w potencjał obronny, wysokim poziomem bezrobocia, pogłębiającym się rozwarstwieniem społecznym, popadaniem milionów Polaków w nędze.  RP  może partycypować w międzynarodowej pomocy dla Ukrainy ale proporcjonalnie do bardzo skromnych możliwości. Ukraina jest na skraju bankructwa (choć pewnie obecna władza przesadza z tym aby uzyskać więcej kasy), prawdopodobieństwo niewypłacalności Kijowa w takim przypadku jest bardzo duże, wręcz obligatoryjnie wymagane jest aby ( jak już) udzielać pożyczki (symbolicznej) Ukrainie za pośrednictwem (przykładowo)  Międzynarodowego Funduszu Walutowego, bo to zdecydowanie najbardziej wiarygodny kredytobiorca.

MFW od dawna nie może wyegzekwować od Ukrainy wdrożenia w życie zaleceń, m.in. wprowadzenie elastycznego kursu wymiany walut, konsolidacje fiskalną, reformy strukturalne (dla poprawienia warunków prowadzenia biznesu, itp..). Ukraina ma od kogo pożyczać, m.in. od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ale z powodu braku chęci przeprowadzania reform przez Kijów, fundusz wstrzymał pomoc.

26 lutego 2014

Można odnieść wrażenie, że mają miejsce prowokacje rosyjskich służb specjalnych na półwyspie Taurydzkim, dodatkowo dwuznaczny rozkaz (alarm bojowy) dla wojska mający (“raczej”)  znamiona  straszenia interwencją zbrojną na Krymskiej Republice Autonomicznej. Zaostrzanie nastrojów na Krymie przez Rosję (pojawił się deputowany Dumy, itp.) to stąpanie po bardzo cienkim lodzie “Cara”, może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji w relacjach Rosji z UE i USA. To jest niebywale nieodpowiedzialna polityka zagraniczna Kremla, stawianie obsesyjnych aspiracji imperialnych nad pokojem w Europie. Ostatnio posunięcia Putina są przejawem “impulsywności”, jeżeli będzie coraz dalej posuwał się w tej materii, będzie można pokusić się o teorie, że jest  potencjalnym zagrożeniem równowagi na świecie. Jednocześnie Moskwa uderza z znaczną siłą w swoją gospodarkę tak lekkomyślną polityką zagraniczną, rubel zanurkował do drastycznie niskiego poziomu wobec euro i dolara. Według nie-zweryfikowanych źródeł z Rosji wyciekło w samym tylko styczniu ok. 20 mld dolarów netto. Dochodzi spowolnienie gospodarcze, nie za dobra koniunktura na rynkach surowcowych, perspektywa znacznych spadków akcji na moskiewskiej giełdzie. Czy “Car” nasilając wstrząsy polityczne zmierza do anihilacji?  

27 lutego 2014

Czy Putin podejmuje kroki zmierzające do inwazji na Krymie?  “Car” odkrywa swą “prawdziwą” twarz “szaleńca”, skłonnego dla realizacji polityki imperialnej wstrząsnąć Starym Kontynentem? Czas na podjęcie stanowczych posunięć ze strony USA. Jako supermocarstwo jest odpowiedzialne za pokój na świecie i jest zobligowane do zażegnania przypuszczalnie największego kryzysu geopolitycznego w Europie od II Wojny Światowej.

Miejmy nadzieje, że 2014 rok z powodu byłego agenta KGB nie zapisze się na kartach historii jak rok “tragedii ludzkości”. Na oczach globalnej opinii publicznej rozgrywają się być-może wydarzenia, które są wstępem do działań wojennych w sercu Europy. To wygląda, na próbę konfrontacji Putina z UE i USA, ten człowiek prawdopodobnie (ma się taką eksperiencje)  takim postępowaniem daje światu namacalny dowód na to, że stanowi bardzo duże zagrożenie dla globalnego ładu. Stanom Zjednoczonym Kreml “narzucił” takie okoliczności, które wymagają dosadnych ruchów dyplomatycznych w kierunku Putina. Moskwa musi przestać się czuć bezkarna na arenie międzynarodowej i poczuć respekt do USA i Zachodu. Czy Rosja przy pomocy uzbrojonych po zęby umundurowanych “zbirów” (z duża dozą prawdopodobieństwa pewnie to żołnierze rosyjskich służb specjalnych) chce rozpętać krwawy konflikt zbrojny? ( napastnicy wtargnęli do gmachu Rady ministrów i parlamentu Krymu). Jeżeli Putin posunie się w “manewrach” jeszcze dalej nie można wykluczać,  że wymusi  wariant przyjęcia Ukrainy do Paktu Północnoatlantyckiego (w trybie pilnym) i wyjścia ze struktur WNP.   

Kreml stając po stronie krwawego tyrana stała jego stronnikiem, “wyznawcą” terroru, zbrodni przeciwko ludzkości, autorytaryzmu, demagogii, korupcji. Wspieranie zbrodniarza to w sposób “dorozumiany” przyznanie się do współudziału w masowym mordzie na placu niepodległości w Kijowie, użycie swojej poddańczej marionetki do celów propagandowych to jawna próba szerzenia fermentu w Europie, chęć destabilizacji regionu. Były agent KGB odkrywa swoje prawdziwe oblicze, sprowadzenie i zapewnienie ochrony dla ludobójcy jest jawnym pogwałceniem norm etycznych, moralnych itd., itp.. Jednym z celów przyświecających działaniom “Cara” jest destrukcja państwa ukraińskiego, nie cofnie się prawdopodobnie przed niczym aby to zrealizować. Posunięcia Putina w Symferopolu mają, wszystko na to wskazuje, wszelkie cechy terroryzmu (tym bardziej, że prokuratora generalna Ukrainy nie miała w tym względzie wątpliwości). Ostatnie czyny Rosji to potwierdzenie rzeczywistości jaka miała miejsce przed upadkiem krwawego tyrana, a mianowicie całkowita kontrola Ukrainy prze “wielkiego brata”, podporządkowanie i ubezwłasnowolnienie. Putin nie może się pogodzić z utratą dużej części “imperium”, traktował Ukrainę jak “terytorium Rosji”.     

1 marca 2014    

Będzie wojna?

Gdzie są Stany Zjednoczone? Gdzie jest NATO? Gdzie Zachód? Gdzie jest demokratyczny świat? Czyżby “wszyscy”, trzęśli się ze “strachu” przed autorytarnym Putinem?

Były agent KGB triumfuje, z podniesionym czołem wykrzykuje światu w twarz : “I kto “rządzi globem”?Ja, robię co chce, mogę podbijać państwa, przeprowadzać inwazje, łamać wszelkie międzynarodowe konwencje, zobowiązania, prawo i zasady europejskiego bezpieczeństwa,  burzyć ład na Starym Kontynencie!” USA (NATO) jak nie zareaguje straci twarz na arenie międzynarodowej, to będzie znaczący cios w wizerunek Sojuszu Północnoatlantyckiego (w dużej mierze wyzbędzie się wiarygodności). Jak zwykle, pewnie, w Europie i USA wygra pragmatyzm, zimna kalkulacja, dbanie wyłącznie o swój interes bez względu na to jaki „perfidny”  by to miało przybrać charakter.

Wszystko wskazuje na chwile obecną , że na zagrabieniu Krymu pewnie się nie skończy, jeżeli dalej USA (NATO) przyjmą postawę biernego wyczekiwania, to właśnie swoją inercyjnością tak jak w minionym XX wieku, z dużą dozą prawdopodobieństwa (nie wykluczone) może doprowadzić do wielkiego dramatu dziesiątek milionów Europejczyków.

Dzisiaj Rosja “wypowiedziała wojnę” Ukrainie!

Jutro, (za tydzień, miesiąc, rok) Moskwa, nie można wyeliminować zupełnie taką ewentualność, jeżeli poczuje się bezkarna może podjąć akty militarne skierowane w stronę Unii. “Car” wszytko za tym przemawia jest nieobliczalny, może dojść do niewyobrażalnej eskalacji działań wojennych. “Szaleniec” może siać wyniszczenie, pogrom, przynieść narodom Europy, cmentarzysko, ból, choroby, nędze, głód, tułaczkę, cierpienie niewinnych ludzi i śmierć, nie pozwólmy mu na to! Wojna wywołuje ogromne spustoszenia w sercach i psychice każdego człowieka. Nie zezwólmy aby ludzie ludziom zgotowali ten los! Należy spojrzeć prawdzie w oczy, dzisiaj żaden kraj europejski nie może czuć się do końca bezpieczny i tyczy się to również największych potęg militarnych Starego Kontynentu. Wszystko na to wskazuje mamy do czynienia z “maniakiem imperium”, żaden wariant biegu wypadków nie można wykluczyć (łącznie z eksterminacją narodów, zagładą). Należy podnieść w stan gotowości bojowej, niezwłocznie, siły zbrojne NATO w Europie. Przecież Unia nie może “ufać”, w tych okolicznościach, w jakimkolwiek stopniu dla autorytarnego byłego agenta KGB. Wojna odbija się piętnem na duszy każdego człowieka, a zwłaszcza dziecka! Wojna to niewyobrażalne zło!

Nadszedł czas dosadnych kroków a nie markowania działań, utarczki słowne oficjeli Zachodu i Stanów Zjednoczonych z Moskwą to żenująca farsa. Należy przedstawić “ultimatum” Putinowi, jeżeli nie przestanie destabilizować Ukrainy i nie wycofa wojsk z jej terytorium to Unia wprowadzi bardzo “bolesne” dla Rosji embargo gospodarcze (przypuszczalnie szybciutko “Car”  schował by się do swojej “nory” na Kremlu i zapadła by “kojąca cisza”), i tym podobne ruchy w wymiarze wojskowym i politycznym (międzynarodowa, gospodarcza i polityczna izolacja Rosji). Ale tu trzeba stanowczości, zdecydowanego postępowania UE  i jedności wszystkich państw członkowskich w tej materii a nie improwizowania “posunięć dyplomatycznych”! ONZ i inne organizacje międzynarodowe powinny z większym “impetem” reagować na “akcje zbrojne” Federacji Rosyjskiej, które łamią podstawowe zasady Karty Narodów Zjednoczonych!

4 marca 2014

Na Zachód absolutnie nie ma co liczyć w momencie kiedy Rosja rozdaje karty w Europie dzięki surowcom, a także naturze i specyfice narodów Anglii, Francji, Niemiec. Tym krajom jakby Kreml zaproponował odpowiednio “atrakcyjną” gospodarczo i politycznie propozycje to bez zmrużenia oka, (długo się nie zastanawiając) „machnęły by ręką” na Ukrainę, kierując się, w ich pojęciu, pragmatyzmem wyrachowaniem, zimną kalkulacją. Angole wczoraj niefortunnie pokazali swoja prawdziwą „twarz”, dzięki braku ostrożności urzędnika  i profesjonalizmowi dziennikarza świat się dowiedział, że Anglia nie zamierza podjąć żadnych poważnych kroków wobec Moskwy w reakcji  na „najazd” Krymu. Dokument kompromitujący Wielką Brytanie w sprawie sankcji przeciw Rosji, sfotografował reporter teleobiektywem.

Postępowanie USA, NATO („klub towarzyski”), szczególnie Unii Europejskiej jest szopką, żałosne “widowisko”, przeważająca większość krajów członkowskich UE “nie kiwnie palcem” aby cokolwiek zrobić w obronie Ukrainy przed agresorem. Przerabialiśmy to niejednokrotnie w historii Europy. My Polacy szczególnie powinniśmy zdawać sobie z tego sprawę, w momencie kiedy nastąpi inwazja w “pełni tego słowa znaczeniu” na Ukrainę to należy poważnie rozważyć opcje, zaproponowania sąsiadowi pomocy w formie pożyczki na zakup broni i jednocześnie sprzedaży (m.in. najnowocześniejszego na świcie kołowego transportera opancerzonego Rosomak, pojawia się w tym kontekście  nie mała możliwość zrobienia dobrego interesu, wskazane aby RP to “zwyczajowo” nie przegapiła. My zawsze okazujemy więcej “dobrej woli” dla innych niż dla siebie i często nam to “bokiem wychodzi”). Z Zachodem ( podobnie jak Rosją) trzeba grać stanowczo, “ostro”, nie iść na żadne ustępstwa (wręcz przeciwnie), ta część Europy przypuszczalnie (mam nadzieje, że się mylę) “ignoruje” państwa nieistotne gospodarczo i militarnie. W głowach społeczeństw zachodnich prawdopodobnie dalej pokutuje stary podział na „zachód” i „wschód” Oni dalej “raczej” nie traktują obywateli z Europy Środkowo-Wschodniej jak „swoich”,  jesteśmy dla nich wciąż prawdopodobnie „niecywilizowanymi”, nieokrzesanymi narodami. Nacje które, tylko mogą burzyć ich „odwieczny” ład i stwarzać “niepotrzebną konkurencje” w ich „świecie” . Za czasów „żelaznej kurtyny” (zimnej wojny) role były “stosownie” ustalone, mocarstwa się rozwijały (wielka trójka) inne kraje “tradycyjne” były na drugim planie. W chwili obecnej państwa byłego bloku wschodniego zaczynają im „uwierać”, szczególnie rozpycha się łokciami Rzeczpospolita Polska, chce coraz bardziej się liczyć, Zachód prawdopodobnie (choć bardzo chciałbym się mylić) nie jest „gotowy” na takie zmiany geopolityczne, przypuszczalnie nigdy nie będzie.

Jak dojdzie do wojny na Ukrainie to się nic nie zmieni, UE, NATO (i “raczej”USA) będą fingować posunięcia zmierzające do zatrzymania eskalacji aktów agresji Rosji na Ukraińcach. Będą pozorowane akcje dyplomatyczne w tej materii. O tym czołowi politycy w Polsce doskonale wiedzą. Wie o tym nasz prezydent, dlatego, przypuszczalnie, ostatnio oglądamy go z coraz bardziej „zatroskaną” miną. Dostał deklaracje od Obamy, że Polsce Ameryka zapewni bezpieczeństwo, możemy sobie tym „oświadczeniem d…. po….eć”! Jest nic nie warte tak jak wszystkie pogróżki, groźby, zapowiedzi sankcji, embarga, skierowane do Rosjan. Sojusz Północnoatlantycki to fasadowa organizacja militarna, na chwilę obecną skutecznie skompromitowana przez Putina (doskonale „zdemaskował” jej prawdziwe oblicze), jest niewiarygodna, (jest  „atrapą”), ma stwarzać pozory bezpieczeństwa na Starym Kontynencie, była stosowana do „prywatnych wojenek”, do realizowania interesów mocarstw Zachodnich i Amerykanów. Polscy żołnierze ginęli na misjach, (wydawaliśmy miliardy na nie), w zamian zostawią nas bez dwóch zdań samym sobie, tego możemy być „raczej” pewni.

W momencie kiedy Putin ruszy z “ofensywą wojskową” to może  tak się „zatracić się w marszu”, że „nieopatrznie” przekroczy zachodnią granice Ukrainy. Tym bardziej, że „Car” doskonale zna „istotę” Zachodu, Stanów Zjednoczonych, w Moskwie też potrafią analizować rzeczywistość, wyciągać konkluzje z historii. W przypadku rozpętania się konfliktu zbrojnego i jawnych oznak tego, że Putin spogląda „łakomym okiem” na państwa Europy Środkowo-Wschodniej, musimy Ukrainę wspierać nie tylko dyplomatycznie ale i militarnie, pozostanie nam tak naprawdę, w tych warunkach, liczyć tylko na nich a o oni mogą tylko liczyć na nas. Kreml nie ma wystarczających środków by stawić czoła Ukrainie i Polsce, wojna mogła by trwać latami, zrujnowało by to gospodarkę Rosji i odebrało Putinowi, niewątpliwe, władze. Tyran o tym wie dlatego kraje byłego bloku wschodniego (kraje Unii), nie zaatakuje ,chyba, że Zachód da mu wyraźnie „zielone światło” To wtedy czemu nie (nie można tego zupełnie wykluczyć)? Dlaczego miałby się powstrzymywać, biorąc pod uwagę jego tok rozumowania, interpretacje rzeczywistości, podejście do suwerenności  (niepodległości) krajów sąsiadujących z Rosją, sposób prowadzenia „polityki zagranicznej”, zapewne (opierając się na obecnych okolicznościach) nie miał by żadnych zahamowań jak by doszedł do wniosku, że to mu się „kalkuluje”. W Polsce do dzisiaj zaszyci są w “tkance” społeczeństwa “starzy” agencji  rosyjscy z czasów KGB. Uważny, wtajemniczony, “obserwator” pewnie po ich „ruchach” mógłby pokusić się przewidzieć bieg zdarzeń jaki teraz ma miejsce na Ukrainie.

5 marca 2014

Podczas wczorajszej konferencji, niespotykanie kreteńskimi, płytkimi, absurdalnymi, żenującymi wypowiedziami Putin (były agent KGB) raczył zebranych dziennikarzy. Z ust dyktatora  międzynarodowa opinia publiczna usłyszała m.in., że jego siły zbrojne na Krymie to „ochotnicy, którzy kupili mundury w sklepie”. To miał być sarkazm, ironia?Czy może ten człowiek stracił kontakt z rzeczywistością? Bo nie sposób sobie wyobrazić, że liczył na to, że ktokolwiek o zdrowych zmysłach w to uwierzy. Powinno to być przez środki masowego przekazu na świecie okrzyknięte największą żałosną bzdurą w XXI wieku, wypowiedzianą na forum międzynarodowym przez „głowę” państwa. Według byłej szefowej amerykańskiej dyplomacji Hillary Clinton, działania dyplomatyczne na arenie międzynarodowej “wodza” przypominają politykę pierwszych lat nazistowskich Niemiec. Rozdawanie paszportów rosyjskich dla Ukraińców, to bardzo zbliżone postępowanie do ruchów Hitlera, wzmacniających mniejszość niemiecką w sąsiadujących z Rzeszą krajach. Po zachowaniu autokraty, niestety musimy się przygotować na irracjonalne akcje dyplomatyczne i militarne, musimy zdawać sobie sprawę, że mamy prawdopodobnie do czynienia z dyktatorem, który kieruje się XIX wiecznym wielko-rosyjskim nacjonalizmem. Jest ukształtowany przez struktury KGB, ma wpojone “zimno wojenny” tok rozumowania. Musimy być świadomi, że na chwilę obecną, wszytko za tym przemawia, że jest nieprzewidywalny!

6 marca 2014

Rosja przeprowadza żałosny “teatrzyk”, spektakl ma na celu przejęcie Krymu, świat “raczej” biernie się temu przygląda. Rosyjskie służby specjalne podszywają się pod miejscową ludność (“Samoobrona”, itp.), sprawdzone są jednostki wojskowe z “Euro-Azjatyckich” (zależnych) państw. Stosowane jest szeroki wachlarz “narzędzi” aby przejąc półwysep Taurydzki. Rosjanie stosują przymus, szantaż, przekupstwo. Nakręcają spirale terroru i represji. Ukraińskie jednostki wojskowe są pod ciągłą “presją” (wdzieranie się na terytoriom baz, grożenie bronią, ostrzeliwanie, przejmowanie broni, budynków wojskowych, itp, itd.). Dziennikarze ukraińscy zostali brutalnie pobici, helikopter z kijowskimi reporterami (m.in. ze stacji telewizyjnej ICTV) został zmuszony do odlotu, równocześnie poderwały się dwa rosyjskie śmigłowce bojowe Mi-24 w celu zastraszenia. Obserwatorzy OBWE nie zostali wpuszczeni na terytorium Krymu.

Czas na bardziej zdecydowane kroki, bardziej dosadne, należy pokazać Rosji, że UE i USA nie pozwoli na przejecie półwyspu przez “wodza”. Należy skierować na Krym obserwatorów mających ochronę i wsparcie w formie odpowiedniej ilości żołnierzy NATO w ramach misji OBWE. Oczywiście mało prawdopodobne aby Sojusz Północnoatlantycki zdecydował się na taki ruch, czołowi politycy, oficjele, decydenci Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, tak naprawdę, brakiem “namacalnych” działań dają zielone światło, dla rosyjskiego autokraty, do zagrabienie części terytorium Ukrainy. Możemy “raczej” przyjąć do wiadomości, że Kijów utracił Krym (pewnie na tym nie koniec). Bezczynność UE, NATO (i “raczej” USA) utwierdza w przekonaniu tyrana, że nic nie stoi na przeszkodzie aby najeżdżać, podbijać kraje europejskie.

Warto przypomnieć, że Niemcy wspierają  South Stream, mimo, że, międzynarodowe umowy z Rosją w sprawie gazociągu są niezgodne z prawem energetycznym Unii. Gazprom zdobędzie nadmierne prawa, związane z zarządzaniem gazociągiem, taryfami przesyłowymi, wyłącznym dostępem do niego. Niemcy są skłonni oddać w łapy Kremlu cześć gazociągów na swoim terytorium. Istnieją plany “sprezentowania” dla rosyjskiego koncernu energetycznego gazociągu OPAL (przez Niemcy do granicy z Czechami), jest lądową odnogą kontrowersyjnej “gazowej nitki” ułożonej po dnie Bałtyku z Rosji do Niemiec. Uderza to w interes państwa Polskiego i całej Wspólnoty. Według ustaleń unijnego trzeciego pakietu energetycznego, obligatoryjne jest oddzielenie sprzedaży gazu od przesyłu (unbundling), uzgadnianie taryf przesyłowych przez niezależnego operatora, konkurencyjny dostęp do infrastruktury przesyłowej (tzw, zasada TPA – third party access). Dla korzyści gospodarczych Berlin nie będzie miał “nadmiernych oporów” porzucić idee europejskiego energetycznego bezpieczeństwa, dywersyfikacji źródeł surowców energetycznych. Dla odgrywania  roli “pośrednika” w dystrybucji surowców rosyjskich (dobrze na tym zarabiając) są gotowi torpedować poważniejsze sankcje uderzające w Rosję, i na dużo, dużo więcej w imię swojego partykularnego interesu, tyczy się to też innych mocarstw zachodnich (pewnie w jeszcze większej mierze).

7 marca 2014

Tak jak nasz premier ze swoich ministrów robi „zderzaki”, tak kraje byłego bloku wschodniego są buforami na wschodniej granicy UE, dla krajów zachodnich (obszarem na którym ewentualny impet wrogiej interwencji wojskowej zostanie powstrzymany). Na tym całym „teatrzyku wojennym” zarobią nie mało „pewnie”  firmy zbrojeniowe (nie wyłączając rosyjskich). „Psychoza” wybuchu wojny nakręci koniunkturę. Rosja ma się od kogo uczyć, USA potrafi wzniecać konflikty zbrojne m.in. po to aby jej przemysł obronny na tym „pasł się”. Amerykanie już się „kręcą koło nas”, “pewnie” tak “zamotają” naszym Donaldem (podobnie jak to zrobili neoliberałowie, są zagrożeniem dla państwa polskiego nie ustępując w tej materii znacząco, niebezpiecznej dla dobra Rzeczpospolitej Polski, polityce imperialnej Rosji wobec krajów Europy Środkowo-Wschodniej) , że „zapomni” m.in. o offsecie, o korzyściach dla polskiej zbrojeniówki, o zdobyciu technologii, polonizacji produkcji zakupionego sprzętu wojskowego, itp., pospiesznie, z wielkimi „obawami” o “niepodległość” państwa polskiego, „przerażony” groźbą utraty “suwerenności”  RP, z miejsca „łyknie” podsunięte pod nos produkty amerykańskie (miejmy “nadzieje”, że tak się jednak nie stanie).

MON ostatnio zakupiło 8 (włoskich, nowoczesnych) lekkich samolotów odrzutowych M 346 Master i zintegrowany system szkolenia pilotów za 1,2 mld zł, bez dodatkowych pożytków dla polskiej gospodarki ze strony oferenta, nie jest to niestety dobry “prognostyk” postępowania Rady Ministrów w tej kwestii.

Nieobliczalny dyktator gra na nosie USA, tworzy rosyjskie bazy wojskowe coraz bliżej granic Stanów Zjednoczonych, do niedawna było to niedopuszczalne. Amerykanie reagują większą aktywnością w Europie, muszą w jakiś sposób odpowiedzieć aby nie stracić twarzy, przy okazji Polaków mami się „złudnymi” gwarancjami bezpieczeństwa.

Putin sieje propagandę w Europie tak niskich lotów, płytką, surrealistyczną, nonsensowną, niedorzeczną, że powinien być obwołany przez opinie międzynarodową, pod tym kątem, największym „oszołomem” (wśród oficjeli państw “cywilizowanych”) XXI wieku, w tej kwestii (m.in.) nawet czołowi politycy PiS-u mu „do pięt nie dorastają”.

Inicjatywa ropociągu Odessa -Brody-Płock została zarzucona (z winy kierownictwa państwa polskiego), mimo poparcia dla niej UE,  wyasygnowania na to środków z funduszy europejskich (Pod koniec 2013 roku, znalazła się na liście projektów priorytetowych Komisji Europejskiej i Europejskiej Wspólnoty Energetycznej). W efekcie, pozbawia się Polski możliwości zdywersyfikowania źródła dostaw ropy, kupowania surowca, tańszego niż rosyjski, ze stabilnego regionu świata (obszar morza Kaspijskiego, głownie z Azerbejdżanu, ale również Kazachstanu i Turkmenistanu).

Przedsięwzięcie torpeduje (trwająca przez “długie” lata) inercja naszego rządu. Nie sposób znaleźć usprawiedliwienia dla wstrzymywania tej inwestycji, to jest działanie władzy wbrew polskiej racji stanu, uderza to w interes państwa polskiego, w dobro społeczne, ma kolosalny wpływ na poziom życia społeczeństwa, na rozwój gospodarki, na bezpieczeństwo energetyczne.Projekt został przez polityków u steru władzy w RP zdjęty z listy projektów priorytetowych PO Infrastruktura i Środowisko (wpisany na listę rezerwową). Do dzisiaj nie zostało podpisane porozumienie międzynarodowe w sprawie realizacji ropociągu.  

Panie premierze Donaldzie Tusku, czas przestać zwodzić opinie publiczną “górnolotnymi”, chwytliwymi, populistycznymi frazesami, czas zacząć działać w imię dobra Narodu Polskiego! (a nie wyłącznie kierować się partykularnymi interesami swojej partii). Inaczej Polacy, przypuszczalnie, bardzo surowo ocenią Pana rządy ( koalicji PO z PSL, skorumpowanej na wskroś i koncentrującej się, w największej mierze, na obsadzaniu niekompetentnymi “braćmi partyjnymi” rad nadzorczych i zarządów spółek pod kontrolą skarbu państwa, instytucji państwowych, jednostek samorządowych, itp., na generowaniu przywilejów dla wąskiej grupy interesu, na populizmie i demagogi), w  nadchodzących (w Rzeczpospolitej Polskiej) wyborach samorządowych, parlamentarnych (i do parlamentu europejskiego). Obywatele RP oczekują aby rząd zaprzestał spektaklu politycznego i skupił się na efektywnym, sprawnym przywództwie, w duchu  praworządności, sprawiedliwości społecznej i dobra naszego kraju!

10 marca 2014

Na Krymie dochodzi do coraz śmielszych aktów agresji przeprowadzanych przez wojska rosyjskie (“terrorystyczne zbiry” dyktatora Rosji otworzyły dzisiaj ogień w czasie zajmowania siedziby batalionu transportu samochodowego Marynarki Wojennej Ukrainy pod Bachczysarajem). Jeżeli potęgi Zachodu (szczególnie Niemcy, bo ten “kraj” postrzegany jest jako najbardziej prorosyjski na Starym Kontynencie, i USA bo to te państwo jest Supermocarstwem i z tej racji wyznacza mu jest rola strażnika pokoju na świecie) stanowczo nie zareagują w wymiarze dyplomatycznym (m.in. bolesne sankcje gospodarcze) i militarnym, będą miały krew na rękach. Polityka fingowania posunięć zmierzająca (“niby”) do rozwiązania “kryzysu” na półwyspie Taurydzkim, przyczyni się do wybuchu działań zbrojnych. Tauryda jest obecnie widownią zmagań ukraińskich żołnierzy o przetrwanie. Obszar ten zgodnie jest odbierany przez większość obserwatorów jako “ognisko zapalne”, na dużą skale zakrojonych, akcji militarnych. Z nie-małą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że to kwestia dni  (czy wręcz godzin) kiedy “operacje zaczepne” wojsk putinowskich “wyrwą się z pod kontroli”. Możemy być (“raczej”) pewni, że poleje się krew. Ukraińcy są odważnym narodem, zareagują prawdopodobnie wkroczeniem wojsk na Krym, nie ulękną się tyrana z Moskwy, a to w konsekwencji może doprowadzić do wojny, która przyniesie destabilizacje ładu w Europie, porządek gospodarczy i polityczny zostanie zachwiany, przyniesie to obfite żniwo śmierci i dramat milionów Europejczyków. Czas na twarde stanowisko wobec Rosji, na ostrzejsze kroki względem Kremla! Należy wysłać klarowny sygnał w stronę “wodza”, że RP będzie z coraz większym “impetem” (kategorycznie) reagowała (m.in. dyplomatycznie) w miarę nasilających się posunięć Rosjan zmierzający do przejęcia Krymu.

12 marca 2014

“Wódz” odpowiada na wzmocnioną obecność militarną sił NATO w Polsce oraz w państwach nadbałtyckich, skierowaniem myśliwców rosyjskich na terytorium Białorusi. “Teatrzyk wojenny” nabiera coraz większych “rumieńców”, należy teraz wypatrywać nadchodzące na “horyzoncie” posunięcia Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie w reakcji na rozmieszenie dodatkowych sił militarnych Putina w kraju Łukaszenki. “Nieopatrznie” zmierza się do zapadnięcia “żelaznej kurtyny” oddzielającej Rosję i jej poddańcze satelity od Europy (Unii Europejskiej i krajów “stowarzyszonych”). Dzięki temu świat demokratyczny uwolnił by się od wojen handlowych, nacisków politycznych Kremla, presji dyplomatycznych byłego agenta KGB (ale niestety mało prawdopodobne, że tak się stanie). Należy zrobić wszystko co w naszej mocy aby macki Moskwy w formie ropociągów, gazociągów, uciąć u podstawy. Zrobić to można tylko w jeden sposób, a mianowicie rezygnując (zupełnie) z dostaw rosyjskich energetycznych surowców. Wtedy “bestia” ze wschodu straci całą swoją “siłę” i zapadnie jej się grunt pod nogami, na upadek obecnej władzy w Rosji nie będziemy wtedy pewnie długo czekać. Możliwości oderwania się od “pępowiny surowcowej” Putina jest nie mało, m.in. alternatywne źródła dostaw surowców energetycznych (USA, itp.), przestawienie się na najtańszą energie na świecie, pozyskaną z kopalni odkrywkowych węgla brunatnego (budowa elektrowni opalanych tym surowcem w pobliżu ogromnych złóż w RP), co w następstwie może uchylić szeroko drzwi ekspansji w Europie technologi m.in. wykorzystujących wodór w transporcie, ciepłownictwie, itp.. UE powinna upatrywać swojej szansy na dynamiczniejszy rozwój gospodarczy w zatrzymaniu procederu uzależnienia się od ropy (powolnemu marginalizowaniu roli tego surowca w gospodarce) i stawianiu na innowacyjne technologie. Musimy uważnie przypatrywać się działaniom RFN, bo to te państwo obecnie “rozdaje karty” w Wspólnocie, i od decyzji “żelaznej damy” (Angeli Merkel) zależy czy rzeczywiście Stary Kontynent odwróci się od “surowców putinowskich” czy będzie wręcz odwrotnie.

Jak na razie dzięki “spektaklu wojennemu” zyskuje (“wygrywa”) dyktator z Kremla, cena ropy podskoczyła do góry, zagrabił Krym, ośmieszył dyplomacje Zachodu, ukazał bezradność, zakłamanie (obłudę) mocarstw europejskich wobec aktów agresji Moskwy na Ukrainie, zaprezentował z “pompą” swoją siłę militarną, ujawnił wszystkie słabości UE (sprzeczne interesy gospodarcze państw Wspólnoty, brak jednolitej polityki zagranicznej, itp.).

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU