Skandaliczne zachowanie rosyjskich „kibiców” podczas meczu, w ramach Euro 2012, w Wrocławiu.

Skandaliczne zachowanie rosyjskich „kibiców” podczas meczu, w ramach Euro 2012, w Wrocławiu. „Skatowani „ na oczach gapiów polscy pracownicy służb porządkowych!! W Internecie krąży nagranie z tym zdarzeniem, niezrozumiała do […]

Skandaliczne zachowanie rosyjskich „kibiców” podczas meczu, w ramach Euro 2012, w Wrocławiu.

„Skatowani „ na oczach gapiów polscy pracownicy służb porządkowych!!

W Internecie krąży nagranie z tym zdarzeniem, niezrozumiała do końca reakcja administratorów YouTube, którzy za każdym razem kiedy pojawia się „filmik” z tym wstrząsającym zdarzaniem, usuwają go z portalu.

W czasie kiedy Newsweek obnaża (na łamach portalu newsweek.pl) „niby” niezgodne z prawdą stereotypy zachowań  rosyjskich kibiców piłkarskich w artykule zatytułowanym „Pięć mitów o rosyjskich kibicach”, dochodzi do „makabrycznego” incydentu podczas meczu Czesi-Rosja w Wrocławiu w ramach mistrzostw europy w piłce nożnej.

Dywagacje jakie autor podjął w artykule stają się mniej wiarygodne w świetle tego co wydarzyło się podczas euro 2012. Brutalność i zacietrzewienie z jaką pseudokibice rosyjscy „katowali” stadionowych stewardów odpowiedzialnych za informacje i porządek  w czasie imprezy sportowej, wywołuje potężną dawkę negatywnych emocji. Oprócz pobić doszło do pojawienia się przejawów rasizmu ze strony rosyjskich „kibiców”. Zachowania przyjezdnych  kibiców niestety uwiarygodniają stereotypy myślenia na temat chuligańskiego zachowania niektórych kibiców z Rosji. Można pomniejszać to co miało miejsce w Wrocławiu, „udawać „ że nic się nie stało, tak jak próbują to robić nasze media telewizyjne, kierując się tylko rentownością swojej działalności,  a co za tym idzie starają się pompować „balon zainteresowania” euro 2012 za wszelka cenę, tworząc wyidealizowany obraz mistrzostw europy. („Usprawiedliwiając” również  „na siłę”, brak odpowiedniego przygotowania fizycznego naszych reprezentantów w piłce nożnej czy błędne decyzje kadrowe  jak i taktyczne Pana Smudy).

Nie ma jakiekolwiek żadnej reakcji ze strony naszego rządu na zajścia jakie miały miejsce podczas meczu Czesi – Rosja. 

Na szeroką skale zakrojone jest zjawisko „opluwania” naszego kraju, zainicjowane przez telewizje BBC w głośnym filmie “Stadiony nienawiści”. A przekaz jest jasny –  Polska oskarżana jest w tym materiale filmowym o niepodejmowania wystarczających prób rozwiązania zjawiska fanatycznych ”kiboli” (psychopatycznych chuliganów), którzy są znikomym zjawiskiem w naszym kraju, ale powodują że Polska jest oskarżana( może nie wprost)  ale w podtekstach nagłówków prasy zagranicznej o nieudolność w walce z tym zjawiskiem. Tłumaczenie, że ten problem występuje w każdym europejskim kraju, jest tylko „zamiataniem brudów pod dywan”, i potwierdza polityczną indolencje naszej elity politycznej. Powoli, wykreowany przez BBS wizerunek kraju nad Wisłą, w którym dochodzi na stadionach piłkarskich do objawów rasizmu nabiera coraz większego rozgłosu. W trakcie euro 2012 pojawiły się (nie tylko w Europie) artykuły, które „mają za zadanie potwierdzić zarzuty” jakie padły podczas filmu BBS wobec Polski. Ruszyła niewyobrażalna lawina i cały świat nagle zaczą utożsamiać Polskę i Ukrainę z rasizmem!  Wystarczy zacytować kilka czołówek gazet i portali internetowych aby uświadomić sobie powagę zjawiska, cyt:  m.in. :Campbell: ludzie w Polsce dziwnie mi się przyglądają; „Theodor Gebre Selassie padł ofiarą rasizmu”; „Piłkarze i UEFA zdecydowani walczyć z rasizmem” itd.

Polskie władze dyplomatyczne ograniczyły się do nieudolnej reakcji po emisji materiału BBS przedstawiającego RP w bardzo negatywnym świetle pod kątem występowania objawów rasizmu. Materiał był nie obiektywny, ”uszyty” pod wywołanie afery. Incydenty jakie maja miejsce w Polsce na boiskach piłkarskich w filmie są przedstawione jako codzienność w naszym kraju, co jest oczywistą nieprawdą. „Identyczny” film może powstać na temat wszystkich krajów w których organizowane są mecze piłkarskie w ramach ligi klubowej, (nie pomijając Anglii a wręcz może przede wszystkim). Ale w danej chwili aby zatrzymać  proces „przyszywania łatki” Polsce, należy podjąć bardziej zdecydowane kroki w tej materii. Rząd ma do dyspozycji „środki” które mogłyby zatrzymać proces dyskredytowania i oczerniania Polski. Niestety aktualnie nasz gabinet rządowy skupia się na usilnym kreowaniu euro 2012 jako sukcesu gospodarczego i politycznego, podejmuje wyłącznie wysiłki na rzecz – lansowania partii jakie wchodzą w skład rządu jako ugrupowania które są „ojcami” sukcesu gospodarczego Polski („zielona wyspa” itp.). Do prasy  nieustanie dostają się informacje o sukcesach naszego rządu na arenie międzynawowej. Rząd ma do dyspozycji ekspertów z dziedziny pi-jaru politycznego, z zakresu marketingu społecznego, dlaczego go używa w większości wypadków tylko do walki o władze?

W naszym kraju nastąpił podział na dwie Polski.

Pierwsza to ta wyidealizowana przez rząd, oderwana od rzeczywistości przez propagandę sukcesu rządu, który pomniejsza i marginalizuje porażki polityczne i gospodarcze obecnie współrządzących partii, upiększa sukcesy rządu pierwszej i drugiej kadencji koalicji PO-PSL.

Druga Polska to ta pozbawiona otoczki sukcesu gospodarczego, w której „nie dominują” wąskie grupy interesu skupione wokół władzy, czerpiące z powiązań politycznych profity. To świat pozbawiony środowiska finansjery, środowisk biznesowych, wąskich grup zawodowych cieszących się z przywilejów ( i wyjątkowo traktowanych przez sfery polityczne), obdarty z bogactwa bardzo znikomej grupy społecznej, nie z wyimaginowanymi tylko rzeczywistymi problemami z jakimi musi się borykać typowy obywatel naszego kraju. W tym świecie cała sfera budżetowa a wiec oświata, urzędy centralne czy samorządowe traktują siebie jak „państwo w państwie”. Ta sfera co roku drenuje budżet państwa z coraz większej masy pieniądza, nie dając nic w zamian. „Usługi” urzędników czy pracowników państwowych  są świadczone na bardzo niskim poziomie.  Nikt z tej armii ludzi nie traktuje poważanie celu jakim powinno kierować się państwo tworząc struktury samorządowe jak i centralno-państwowe, a mianowicie powinna to być służba publiczna. Każdy urzędnik, pracownik państwowy, nauczyciel, prokurator, sędzia ( a szczególnie politycy)itd. powinien mieć w pełni świadomość swojej roli społecznej.

Coraz bardziej staje się dostrzegalne  rozwiązywanie wszelkich problemów jakie dotykają Polskę, przez rząd,  przy pomocy dystansowania się od źródła problemów społecznych, odkładanie w czasie wprowadzanie, niecierpiących zwłoki, rozwiązań negatywnych zjawisk gospodarczych i politycznych.  Nasuwa się pytanie czyżby zapał jaki towarzyszył  rządzącym podczas wyborów przez „pierwszą” kadencje, w której współrządzili, mija?;  Czyżby pojawiło się zjawisko „wypalenia”;  Czyżby innymi słowy potwierdza się  „stara prawda” iż władza deprawuje.  Ale na-szczęście mamy demokracje w Polsce, która się  charakteryzuje m.in. tym iż tak szybko jak dała władze tak szybko może ją odebrać,  właśnie dlatego  demokracja jest takim wyjątkowym zjawiskiem społecznym. Premier  jak donosi prasa aktualnie skupia się na „gierkach politycznych” i wywołując „osłupienie” mediów zmienia zdanie w kwestii kandydowania na „szefa” Platformy Obywatelskiej. W kraju absurdów i  anomalii (nie tylko pogodowych) społeczeństwo polski nagminnie jest w prowadzane w błąd  („nabijane w butelkę”) – przez partie  polityczne ora przez cześć mediów – stronniczych i nastawionych na sukces komercyjny i rentowność przedsięwzięcia,  zapominając o swojej roli społecznej (np.  na podłożu  wprowadzania w życie wzorców  społecznych).

Założyciel PO i aktualny premier jest prawdopodobnie świadomy iż Polacy są skazani na wybór  tak zwanego „mniejszego zła” w czasie wyborów parlamentarnych, ponieważ największym „dramatem „ obywateli polskich –  jest skorumpowana  „przesiąknięta zgnilizną” malwersacji i układów politycznych polska scena polityczna (wszystkie nasze partie polityczne a szczególnie SLD mają na koncie wiele kompromitujących afer politycznych, oraz skandali z zakresu korupcji, malwersacji). Ale uwaga! W następnych wyborach Polacy mogą już nie potraktować PO jako „mniejsze zło”! – tylko jako „zło w czystej postaci”. Może doczekamy się iż za kilka lat pojawi się w pełni profesjonalna i racjonalna politycznie partia, kto wie? Która stanie się realnym zagrożeniem dla PO w rywalizacji o ster władzy, choć  ja osobiście w to wątpię.  Platforma Obywatelska mimo afer korupcyjnych, które wybuchają z coraz większym nasileniem ( m.in. skandale związane z przetargami na informatyzacje urzędów państwowych itp.) ma tak żenującą i żałosną konkurencje(wielokrotnie skompromitowana w oczach społeczeństwa polskiego)  na scenie politycznej, że jak na razie wszyscy związani z obecną władzą w Polsce mogą spać spokojnie!

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU