Co czeka Putina, po zaostrzeniu sankcji gospodarczych UE i USA wobec Rosji? Cz.1

Co czeka Putina, po zaostrzeniu sankcji gospodarczych UE i USA wobec Rosji? Cz.1 Czy nadchodzi (“nieubłaganie”) “polityczny koniec” Putina? Czy UE i USA, powali na kolana “wielką” Rosję? Nastąpi „poskromienie […]

Co czeka Putina, po zaostrzeniu sankcji gospodarczych UE i USA wobec Rosji? Cz.1

Czy nadchodzi (“nieubłaganie”) “polityczny koniec” Putina? Czy UE i USA, powali na kolana “wielką” Rosję? Nastąpi „poskromienie tyrani” i czas “kajania się” rosyjskich politycznych elit? Jaki jest udział UE w “kryzysie ukraińskim”?

Ukraina została porzucona. Prezydent Ukrainy trochę z rozgoryczenia, trochę z zawodu, trochę z poczucia bezradności ,w głównej mierze z analizy postawy UE i USA postanowił poddać się dyktatowi Rosji (można pokusić się o refleksje, że doszło do bardzo poufnych, bardzo wiążących ustaleń miedzy nim a Putinem). W sposób zawoalowany Poroszenko daje do zrozumienia, że się „poddał”. Sprzeciw takiej linii polityki zagranicznej stawiają członkowie rządu (do dymisji podał się wiceminister spraw zagranicznych Łubkiwski jako wyraz dezaprobaty, jest to protest przeciwko odłożeniu wdrażania umowy o wolnym handlu Ukraina-UE) . Pojawiają się dymisje i otwarta krytyka prezydenta Ukrainy. Rozgoryczenie jest tym większe, że Ukraina od momentu protestu w Kijowie przeciw izolacyjnej polityce (od świata zachodniego),  tyrani i  fasadowej niepodległości, braku oznak rzeczywistej suwerenności, przeszła bardzo krwawą, usłaną trupami i pełna nadludzkich wyrzeczeń drogę.

I co na nic to wszystko było?

Gromadnie, solidarnie Ukraińcy wyrażali swoją wole (chęć) przyłączenia się do wspólnoty europejskiej. Doszło do krwawych i bestialskich prób tłumienia demonstracji. Wielu ludzi zginęło w imię obrony wartości europejskich. Dążenia ludzi do nabycia wolności i praw obywatelskich, pragnienie życia w suwerennym, demokratyczny, praworządnym kraju było tak silne, że nie ugięli się przed terrorem jaki zgotowały im ówczesne władze. Zastraszanie przez Moskwę i groźby kierowane w stronę Kijowa przynosiły odwrotny skutek od zamierzonego.  Niestety znieczulica zachodu, niechęć do angażowania się w kryzys ukraiński, podyktowana powiązaniami gospodarczymi z Rosją, brakiem zrozumienia  dążeń Ukraińców, cynizm, egoizm polityczny czołowych gospodarek UE. Brak odważnej, charyzmatycznej, nieustępliwej, wiarygodnej polityki zagranicznej UE. Zastąpionej przez “obłudną”, “dwulicową” strategie dyplomatyczną Niemiec. Ale jeszcze nie jest za późno, Ukrainę można jeszcze uratować przed utratą suwerenności.

Polska jako główny polityczny gracz Europy Środkowo-Wschodniej, musi w końcu się do tej roli się „przyzwyczaić”, zdać sobie sprawę, że cała Europa od kraju nad Wisła tego “oczekuje”. Musi podjąć bardziej zdecydowane kroki. Warto aby nie ograniczać się do pomocy humanitarnej (zarazem, kładąc przede-wszystkim nacisk na to aby nie uderzało to w bezpieczeństwo RP, prestiż międzynarodowy, Polska musi liczyć się z aspektami ekonomicznymi). Należy wspierać Ukraińców, na tyle na ile pozwalają polskie realia, (RP, bardzo delikatnie ujmując, nie jest bogatym krajem, “na dorobku”) bardzo dobrym posunięciem, wartym naśladowania jest wysyłanie, pościeli , kocy, żywności, lekarstw,  itp., do wschodniego sąsiada. Jest to bardzo szczytne i gorąco apeluje aby rozmach tej pomocy nabrał większej siły. Aby polskie (europejskie) środki masowego przekazu  przyłączyły się do lansowania idei pomocy humanitarnej dla Ukrainy. Rzeczpospolita Polska musi użyć wszelkich środków dyplomatycznych, politycznych aby apel o pomoc dla Ukrainy był słyszalny w całej Europie. Spróbujmy zaangażować w tą szczytną, górnolotną „sprawę”  europejską opinie publiczną. Nie udało się trafić do decydentów na szczytach władzy w państwach UE , może Europejczycy wykażą więcej zrozumienia dla dramatu narodu ukraińskiego, dla tragedii kraju, który walcząc o podstawowe prawa międzynarodowe, niepodległość, o nienaruszalności granic, “o samo decydowanie o sobie”, o niezależność gospodarczą, polityczną, został „zdeptany”, „rzucony na kolana” przez złoczyńcę, tyrana „wielkiej Rosji”. Ludobójca, kat, oprawca narodów czuje się bezkarny, rozgrywa politykę europejską jak chce, robi co chce i jest zdolny do wszystkiego. Nieobliczalny, pełny pogardy dla „słabych”.

“Ale jeszcze Ukraina nie zginęła puki Ukraińcy żyją.”

Mimo wszytko wierze, że naród ukraiński podniesie się z kolan i z podniesionym czołem, dumny i pełny nadziei stawi czoła Rosji. Niestety to może stać się nie realne jak nastąpią zmiany na szczytach władzy, nie przychylne dla zachodu i Kreml przejmie nieformalnie ster władzy na Ukrainie. Zacznie się na szeroką skale propaganda, zniechęcenie narodu ukraińskiego do UE i NATO, wpajanie demagogii. Przykro to stwierdzić ale mylą się niepoprawni optymiści ukraińscy, że jeżeli teraz pozwolą aby Putin miał ich w garści, w przyszłości ich kiedykolwiek wypuści z niej. Puki on będzie miał w pełni władze w Rosji do tego „raczej” nie dopuści, za dużo go to kosztowało „wysiłku politycznego”.  Ale tak będzie jeżeli uda mu się “przekabacić” UE i USA do tego aby zniesiono sankcje nałożone na Rosję.

Obecnie restrykcje gospodarcze skierowane w Rosję pewnie pozbawią władze Putina szybciej niż myśli.

To biedzie jak “kataklizm”, zrujnuje gospodarkę, spustoszy budżet, doprowadzi do (masowych) bankructw czołowych przedsiębiorstw rosyjskich. Rezerwy finansowe kraju będą topnieć w  zawrotnym tępię. Banki stracą płynność, ceny poszybują do astronomicznych pułapów. Rubel stanie się bezwartościowym „świstkiem papieru”. Nastąpi rozkład państwa, ferment rozkładających się segmentów gospodarki będzie czuć w całej Europie. Zgnilizna dogorywającego handlu, przemysłu, państwowych struktur będzie “dusiła” wszystkich lokatorów Kremla. Rosjanie wyjdą tłumnie na ulice, decydenci po utracie fortun zaoczną spiskować i “krzywo patrzeć” na obecną władze. Bunt będzie dojrzewał w “ekspresowym tempie”. Putin wie, że w wojnie  gospodarczej z zachodem skazany jest na zagładę, unicestwienie, “wywiozą go na taczce z Kremla”. Najbliższe otoczenie „zadziobie go”, tam występują (nie rzadko) bardzo pierwotne zjawiska w relacjach międzyludzkich, dominuje prymitywny instynkt. Jak ujdzie żywy, to będzie miał „farta”. Dlatego jest przerażony, udaje twardziela a już ma „gacie pełne, ze strachu”. Teraz tylko bydlaka trzeba odpowiednio “utemperować”, “przywołać do porządku”. Pewnie (w końcu się ugnie), biedzie się kajał, („błagał o wybaczanie”), jak nie teraz to za tydzień jak nie za tydzień to za kilka miesięcy, to jest kwestia czasu. Europa nie musi już „nic za bardzo robić” („oczywiście w przenośni”) to się tyczy i Ukraińców. Możemy wspólnie patrzeć na pewnie powolną “śmierć polityczną”, barbarzyńskiego, nieludzkiego, ludobójcę, „wodza wielkiej Rosji”. Oczywiście Ukraińcy muszą walczyć o utrzymanie terytorium i stawiać czoła zakusom podporządkowania, uzależnienia Ukraińców (od Moskwy)  przez tyrana i masowego mordercy.

Za pomocą sankcji UE i USA, Putin zostanie  pewnie „spalony żywcem na stosie politycznym”, nigdy już „raczej” nie wróci do polityki (ludzie, którym zależy na pokoju na świcie, na to liczą, “trzymajmy kciuki” aby tak się stało).

Według mnie jeżeli sankcje się utrzymają prze odpowiednią ilość czasu to Putin „wyprowadzi się na dobre” z Kremla. Dlatego RP musi zrobić wszystko co w jej mocy, wznieść  się na “wyżyny możliwości politycznych” i sprawić aby restrykcje gospodarcze trwały jak najdłużej w obecnej formie („było bo jeszcze  lepiej” jak byłyby one zdecydowanie bardziej “surowsze”).  Polska musi w końcu “rozprawić się z Putinem”, “przycisnąć Krem do ściany” i wyegzekwować znaczące obniżki gazu i ropy. Dodatkowo RP powinna stopniowo i sukcesywnie odchodzić od rosyjskich surowców energetycznych na rzecz innych „źródeł  dostaw surowców energetycznych” albo alternatywnych technologii.

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU