Czy cokolwiek się zmieniło w “układzie sił militarnych” w Europie po szczycie NATO w Walii ? Cz.1

Czy cokolwiek się zmieniło w “układzie sił militarnych” w Europie po szczycie NATO w Walii ? Cz.1 Stosunki Unii Europejskiej z Rosją. Wyzwania gospodarcze i militarne Rzeczpospolitej Polskiej. Pozycja Ukrainy […]

Czy cokolwiek się zmieniło w “układzie sił militarnych” w Europie po szczycie NATO w Walii ? Cz.1

Stosunki Unii Europejskiej z Rosją. Wyzwania gospodarcze i militarne Rzeczpospolitej Polskiej. Pozycja Ukrainy na arenie międzynarodowej. Rosyjska propaganda.

Rosja stosuje bardzo wyrafinowaną, często efektywną i skuteczną propagandę, jednocześnie nie rzadko zdarzają się jej wpadki, kompromitacje, ale szybko się uczy i pojawiają się co róż nowe formy “przekazu medialnego”, które mają wywoływać “strach” w krajach europejskich, paraliżować, wprowadzać w niemoc, przy pomocy chociażby  kupowania na swoje potrzeby zachodnich emerytowanych polityków, agentów wywiadu czy generałów wojskowych ( te zjawisko tyczy się również USA). 

Na potrzeby rosyjskiej machiny propagandowej wypowiadali się byli amerykańscy agenci wywiadu, napisali” słynny list’ do Pani kanclerz Merkel pełen bzdur (którego nawet nie warto przytaczać). Francuski generał  „w spoczynku” wypowiadał niestworzone farmazony, jego zdaniem NATO nie powinno drążnic Rosji, co w jego rozumieniu oznacza całkowitą bierność poddanie się dyktatowi Kremla i „poddańcze” nadstawienie.

Znany aktor francuski, Depardieu, , „marionetka Rosji’ który ze względu na swoją płytką pazerność , „oślepiony  kultem pieniądza, wręcz „wyżek się swojego kraju”, po to aby płacić nisze podatki przyjął obywatelstwo rosyjskie. Niskie pobudki, („prostacki tok myślenia”), brak poczucia utożsamiania się z swoim krajem, zanik patriotyzmu to wszystko wykorzystuje Rosja, uderzając tym w wizerunek francuzów. Moskwa za pomocą “pajacowatego aktorzyny”, (który nie ma nawet pewnie pojęcia jaką „krzywdę” tym robi swojej ojczyźnie), uprawia obłudną, perfidną propagandę. Pewnie (przypuszczalnie, choć mogę się mylić) dla kasy  skłonny byłby zrobić („prawie”) wszystko, pewnie jak by mu kazali na golasa pobiegać po placu przed Kremlem krzycząc, że Ukraina to Rosja, zrobił by to (za ciapę).

Nie reagowanie na agresje ze strony Moskwy, która nie liczy się z prawami międzynarodowymi z świętym prawem państwa do samostanowienia o sobie i nienaruszalności jego granic. Rosja używa w „służbie propagandy” socjotechniki, środków manipulacyjnych, czarnego pijaru, różnych upodlających chwytów. Nieraz przybiera to wręcz postać kabaretową, przykładem może być rozdmuchany do miana „afery międzynarodowej” incydent, jakim było wywieszenie kartki w sopockiej restauracji  cytat: „Rosjan nie obsługujemy”. To był incydentalny przypadek który w jakikolwiek stopniu nie rzutuje na ogół postaw w stosunku do Rosjan. Polacy cenią, szanują, najwyższe wartości demokracji, w tym mieści się bezwzględna dezaprobata dla ksenofobi i jest to z całą stanowczością napiętnowane w każdym przypadku, kiedy coś takiego ma miejsce. W Rosji pewnie nie jeden przypadek ksenofobi w stosunku do Polaków by się znalazł. To jest niskich lotów płytka i ograniczona próbą oczerniania Polaków. W Anglii zdarzają się niejednokrotnie przypadki szykan i dyskryminacji Polaków. Były morderstwa na „tle ksenofobicznym” (Anglik z zimną krwią  zabił, posługując się nożem, Polaka, wcale nie ukrywał, że m.in. do zbrodni popchało go to, że ofiara była narodowości polskiej). RP nie oskarżyła z tego powodu Anglii, że jej obywatele „mordują masowo Polaków i dążą do eksterminacji”. Nie oskarżyła o notoryczną, na dużą skale dyskryminacje polskich emigrantów.

Niestety „gazeta wyborczą”  rozdmuchała ten incydent, który to raz ta gazecina „nie grzeszy odpowiedzialnością”. Razi brakiem patrzenia w szerszej perspektywie na opisywany temat, w pogoni za pieniądzem i kierując się wyłącznie generowaniem zysku. Z drugiej strony nie wierze, że nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji, następstw międzynarodowych przy opublikowaniu artykułu o tej omawianej sprawie (na drugi dzień ,po polskiej publikacji, w Rosji w gazecie o wymiarze krajowym pojawił się artykuł odnoszący się w wręcz „bezpośrednio” do tego co było w “GW”), nie zdziwiłbym się, ( nie można tego wykluczyć), że dziennikarka była tylko nieświadomym narzędziem (bo zapewne miała dobre intencje , chodziło o napiętnowanie takich negatywnych zachowań). Niejednokrotnie ta gazeta cechowała się tym, że bez pardonu potrafiła uderzać w dobro kraju, w racje stanu, tylko po to aby lewica na tym zyskała, mam nadziej że tym razem było inaczej. Niejednokrotnie pisałem o tym, że ta gazeta ocieka, przesiąknięta jest wpływami SLD.

Przedsiębiorca po prostu „raczej”, nie należy, delikatnie ujmując, do inteligentnych, błyskotliwych,  można się skusić o tezę, że jest „bardzo niskich lotów” (aby nie używać mocnych słów) po prostu powinno to być napiętnowane a  restaurator powinien przeprosić publiczne za to i tyle (po temacie). Oczywiście należy się zgodzić (“bez dwóch zdań”) z “myślą przewodnią” artykułu “GW” ( i podkreślić), że za politykę wewnętrzną i zewnętrzną Rosji odpowiadają decydenci, politycy, urzędnicy, wysocy oficerowie wojskowi, itp, itd., nie tyczy się to całego społeczeństwa rosyjskiego.

A zupełnie można tylko z tego drwić (szydzić) jeżeli Rosja by miała jakieś pretensje o to, że Rosyjskie reprezentacje sportowe są niejednokrotnie wygwizdywania w Polsce , raz gwizdanie należy wręcz do specyfiki zawodów sportowych, od dziesiątek lat i identyczną  przybiera to formę w Rosji. Rosjanie potrafią  w tym aspekcie wręcz „przecierać nowe szlaki” a dwa trudno aby Polacy kochali Rosjan (odnosi się to do narastającej niechęci). Nie oszukujmy się  w Rosji Putin jest przy władzy tylko dlatego, że go naród “akceptuje’. Rosjanie szybko ,potrafią pozbyć się niechcianego przywódcy, tam jest wręcz tradycją, (obyczajem)  zmiana władzy, nie poprzez mechanizmy demokratyczne  ale przez obalenie władzy (przewrót).

Innymi słowy prowadzone na szeroką skale, przez Putina, ludobójstwo, najeżdżanie kraju, łamanie praw międzynarodowych, terror medialny, wojna propagandowa, uzależnianie, ubezwłasnowolnianie krajów europejskich przy pomocy surowców energetycznych. trzymanie ich na „smyczy surowcowej”,( w” kagańcu”).  M.in. w tym kontekście można  wymienić  przykładowo Niemcy, kraj najbardziej uzależniony od surowców jest jednocześnie najbardziej prorosyjski, najbardziej poddańczy wobec Rosji. Słynna Prusinowska  metoda oddziaływania na państwa europejskie czyli  „kija i marchewki” , jak widać doskonale się sprawdza.

Rurociąg południowy zaczyna być coraz bardziej akceptowalny, UE zaczyn nie dostrzegać niebezpieczeństwa energetycznego z tym związanego, wszystko wskazuje na to, że po cichu zostanie wyłączony z regulacji prawnych UE, to samo tyczy się OPAL-u (odnogi północnego rurociągu). Rosja powoli sukcesywnie przejmuje rurociągi gazowe, monopol na ich eksploatacje, na przeszył surowca. „Panowanie”  Gazpromu w Europie staje się faktem. Wszystko z błogosławieństwem „żelaznej damy”. Niemcy tak rozgrywają interesy aby stać się pośrednikiem w sprzedaży surowców energetycznych. Wspierając Rosję i stojąc przy niej ramie w ramie przy realizacji projektu całkowitego opanowania  europejskiego rynku gazu przez Kreml. Dostaną za to od swojego “Pana” znaczący kawałek tego  tortu”. Pewnie nabędzie znaczne udziały w tym dochodowym przedsięwzięciu. Cynizm, tak zwany „pragmatyzm”, nie zna granic wśród potęg europejskich. Historia nie raz pokazywała, że mocarstwa gospodarcze Europy rosły kosztem krajów ościennych, uderzając w ich niezależność, suwerenność.

 

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU