Meandry branży górniczej na Górnym Śląsku. Prawa pracownicze i socjalne w RP. Cz.3

Meandry branży górniczej na Górnym Śląsku. Prawa pracownicze i socjalne w RP. Cz.3 Jak zachować równowagę pomiędzy równością społeczną a wolnością gospodarczą? Jaki jest najlepszy systemem gospodarczy i polityczny na […]

Meandry branży górniczej na Górnym Śląsku. Prawa pracownicze i socjalne w RP. Cz.3

Jak zachować równowagę pomiędzy równością społeczną a wolnością gospodarczą? Jaki jest najlepszy systemem gospodarczy i polityczny na świecie? Przywileje górnicze. Skuteczność działań, Państwowej Inspekcji Pracy, zmierzających do egzekwowania od pracodawców m.in.  przestrzegania Kodeksu Pracy. Recepty, na poprawę stanu finansowego, konkurencyjności, śląskich kopalń. Metody na nisko kosztową działalność gospodarczą spółek węglowych. Procedury zwalczania patologii w górnictwie. Strategia wyjścia „polskiego węgla kamiennego” z „kryzysu”. Pozytywna zależność energetyki od górnictwa. Wspólne inwestycje górników i energetyków w celu zwiększenia polskiej mocy wytwórczej energii elektrycznej (wielkości produkcji).” Czarne złoto” (szczególną rola sektora węglowego dla bezpieczeństwa energetycznego kraju).

Nakłady inwestycyjne powinny być racjonalne, zgodne z polityką wewnętrzną spółek węglowych, potrzebami i realnym “potencjałem wydobywczym” złóż węgla. Należy śledzić branżowe trendy w ,, najnowszych osiągnięciach technologicznych”.

Współpracować z polskim instytutami naukowymi, kreować przy pomocy inżynierów, uczonych, nowe rozwiązania technologiczne umożliwiające  opłacalne wydobycie węgla  z głębokości, które  dotychczas były „nie-rentowne”.

W zamkniętych kopalniach należy bezwzględnie wprowadzić na skale przemysłową, technologie gazowani węgla, (pod ziemią), (tym bardziej ,że ma to poparcie UE, przedsięwzięcia są współfinansowane przez Wspólnotę).

Górnictwo  (m.in. na Śląsku)”zapada się w przepaść”, z powodu braku (niecierpiącej zwłoki), niebywale potrzebnej, koncepcji funkcjonowania  sektora wydobywczego i całego sektora paliwowo-energetycznego.

Import węgla należy poddać regulacjom przeciwdziałających zjawisku wprowadzania niskiej jakości węgla z zewnątrz na rodzimy rynek węgla, w cenach „dumpingowych”.

A  zarazem nie można zapominać, że to energetyka  musi być (powinna być) tym sektorem który jest zdecydowanie ważniejszy niż górnictwo i należy pamiętać aby rozwój tej branży szedł przede wszystkim w parze z inwestycjami i wyborem surowców dających tanią energie elektryczną dla Polaków dla podmiotów gospodarczych ( dla szeroko rozumianego przemysłu RP).

Polski węgiel powinien mieć uprzywilejowane miejsce na rodzinnym rynku („bez dwóch zdań”),  to powinno być racją stanu RP, największą świętością ale tylko w przypadku kiedy jego cena jest zbliżona do eksportowanego (jest na równi lub nieznacznie mniej atrakcyjna cenowo). A do tego stanu można doprowadzić tylko przez gruntową restrukturyzacje kopalń, poprzez zatrudnianie wysokiej klasy menadżerów, poprzez cięcie kosztów, poprzez znaczącą redukcje etatów, poprzez wprowadzenie do spółek węglowych nowoczesnych technologii wydobywczych, najnowocześniejszego sprzętu górniczego. Dzięki temu kopalnie (m.in. na Śląsku) będą rentowne.

Obniżenie ceny węgla rodzimego (atrakcyjność cenowa polskiego surowca), spowoduje nie tylko wyparcie z Polski zagranicznego węgla ale i ekspansje na całym świecie rodzimego węgla a przecież o to głównie chodzi. Przyczyni się to “relewantni-e” (znamiennie) do rozwoju gospodarczego RP, do podniesienia poziomu życia całego społeczeństwa. To powinno być punktem odniesienia dla działań, planów, strategii w branży górniczej RP.

Koniunktura na rynku węgla na świecie  się zmienia, w zależności od sytuacji gospodarczej największych gospodarek, (itp., itd.), nie jesteśmy “skazani” na to, że ceny węgla na rynku światowym będą na obecnym pułapie “tkwić na zawsze”.

Przy (potencjalnej, w przyszłości) poprawie koniunktury, nie powinniśmy znowu popełniać tych samych błędów, tworząc armie górników, którzy są zbędni, bezcelowi, bezprzedmiotowi , („potykają się o siebie”), należy mieć racjonalną, rozważną przemyślaną, roztropną, konstruktywną, ,zdrową politykę kadrową w górnictwie, z największym naciskiem na racjonalne uzasadnione płace, (w zdrowej relacji do płac w innych gałęziach gospodarki, do ogólnokrajowej płacy minimalnej).

Należy utrzymywać bardzo mocno w ryzach płace śląskich górników.

Pracownicy potrzebni, w przypadku zwiększenia się zapotrzebowania na węgiel, powinni być przyjmowani na okresy określone (na czas lepszej koniunktury). Zatrudnione na czas nie określony ekip, powinno być dostosowane do potrzeb, zmniejszone do niezbędnego minimum, (a rotacja ma wynikać głownie z  powodu odchodzenia „stałych pracowników” na emerytury, itp.) Tylko dzięki temu nie dopuścimy do upadku branży albo do przejęciu jej przez obcy kapitał, tylko dzięki temu utrzymane zostaną setki tysięcy miejsc pracy (m.in. na Śląsku).

Ci co przez swoją krótkowzroczność, nie logiczny tok myślenia, dla zachowani kilku tysięcy miejsc pracy są skłonni pociągnąć branże na dno powodując  upadek górnictwa i zmiecenie z powierzchni ziemi setek tysięcy miejsc pracy powinni „przeprowadzić rachunek sumienia”, „uderzyć się mocno w pierś”.

Istnieje dobro ogółu, (czyli całego polskiego społeczeństwa), naszej gospodarki, podstawowe interesy państwa, racja stanu RP.

Należy wprowadzić certyfikacje paliw wprowadzanych do obrotu handlowego, m.in poprzez koncesje na obrót węglem.

Należy stworzyć  państwowy koncern węglowy .

Mamy zalążek węglowego czempiona narodowego, w formie upublicznienia , Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A (firma notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, wchodzi w skład indeksu WIG20, największy w Polsce producent węgla koksowego typu 35 wysokiej jakości i największa komercyjna grupa koksowni w Unii Europejskiej).

Należy przeprowadzić konsolidacje poprzez wchłonięcie w struktury Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A pozostałych państwach kopalń, podmiotów z branży węglowej( m.in. Kompani Węglowej S.A. – największa firma górnicza w Europie. W spółce pracuje łącznie około 55 tys. osób, obecnie KW dysponuje 14 kopalniami i 5 zakładami. Głównym problemem firmy jest niska efektywność i wysokie koszty własne. W 2014 roku rząd po raz kolejny odroczył spłatę należności wobec urzędów skarbowych oraz ZUS w wysokości ponad 280 mln zł.).

Dzięki temu może powstać  narodowy czempion z kulturą pracy, organizacją pracy, poziomem zarządzania, przypominającym zachodnie korporacje. Przy pomocy zachodniego  systemem zarządzania, organizacji, audytów wewnętrznych i zewnętrznych można stworzyć prężnie i z z sukcesami działający pomiot gospodarczy, który podoła każdemu wyzwaniu.

Koncern górniczy bezwzględnie powinien być pod kontrolą państwa, tylko w tedy zyski nie będą wyprowadzane z Polski,  albo kopalnie nie zostaną rozkradzione, albo doprowadzone do upadku aby zdobyć rynek, usnąć konkurencje, itp..

Racja stanu RP powinno być zostawienie rodzimego górnictwa w polskich rękach (pod kontrolą naszego państwa)  w formie upublicznionej (spółki aukcyjnej notowanej na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie). To “raczej” idzie w parze z standardami korporacyjnymi w dzianiu podmiotu, z  licznymi obowiązkami związanymi z przejrzystą strategią działania gospodarczego, z raportowaniem, na bieżąco, m.in. do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd o stanie finansowym, posiadanych aktywach, pasywach, realizowanych inwestycjach, poniesionych strat, itp.

Aktualnie państwowe (śląskie) spółki węglowe konkurują ze sobą co jeszcze bardziej je pogrąża, ma miejsce podobny mechanizm do  spółek działający w przemyśle obronnym, „bratobójcza walka”.

Należy uporządkować nadzór właścicielski  nad całym sektorem węglowym.  Powinno się usprawnić współprace Ministerstwa Skarbu Państwa nadzorującym energetykę z Ministerstwem Gospodarki nadzorującym górnictwo.

Niedopuszczalne jest obniżenie wysokości obciążeń publicznoprawnych spółek dotkniętych kryzysem. Można zastanowić się nad zawieszeniem  części obciążeń, ale nie jestem tego zwolennikiem, wywoła to wyrwę w systemie jeszcze bardziej utwardzi społeczeństwo polskie w przekonaniu, ze są lepsi i gorsi obywatele w RP, że są uprzywilejowane branże i nie ma sprawiedliwości społecznej w kraju nad Wisłą. Niedopuszczalne jest zmiana systemu tych obciążeń dla polskiego górnictwa.

Węgiel ma szczególną role dla bezpieczeństwa kraju właśnie dla tego, że potencjalnie jest najtańszym surowcem (bynajmniej tak powinno być) dającym najtańsze źródło energii i dzięki temu m.in. Polska może skutecznie walczyć z biedą energetyczną, zmniejszać  rozrastającą  się nędze. I na tym powinna polegać “szczególność” branży górniczej, nie na tym, że  górnicy mają być wyjątkowo, szczególnie traktowani.

W pełni poopieram brać górniczą w postulatach zmierzających do stawienia czoła niszczycielskiej sile tzw. drugiego pakietu klimatyczno-energetycznego. Ten „pakiecik” może zrównać z ziemią polski przemysł i wciągnąć w otchłań biedy „niezliczone rzesze” Polaków.  Należy walczyć na forum unijnym o uzyskanie dla RP “systemu zadośćuczynienia”, łagodzącego skutki tak zwanego pierwszego pakietu klimatyczno-energetycznego.

Jednym z priorytetów obecnego rządu( i następnych) powinno być prowadzenie “własnej polityki klimatycznej” uwzględniającej polskie uwarunkowania społeczno-gospodarcze i bezpieczeństwo energetyczne kraju. To powinno być jednym z największych świętości a (obecnie) czołowi politycy (te powyższe zdania) powinni wyklepać na pamięć jak „paciorek”.

Pani Ewa Kopacz powinna zrobić wszystko co w jej mocy aby m.in. wykorzystać środki finansowe z funduszy unijnych (na lata 2014-2020), przy pomocy podległych (odpowiednich) ministerstw, do wprowadzenie na skale przemysłową w górnictwie tak zwanych czystych technologii węglowych.

Należy rozliczyć nadzór właścicielski i związki zawodowe wszystkich spółek węglowych w których doszło do nadużyć, do naciągania, łamania przepisów, do procederów kryminogennych, patologii.

Prawo zamówień publicznych powinno „łaskawymi okiem spoglądać na polski węgiel”, „darzyć go wielką sympatią” ale nie powinno jawnie preferować rodzimy węgiel, przy zakupach przez jednostki budżetowe,  bo spowoduje to reakcje UE, posypia się pewnie oskarżenia o protekcjonizm i dotowanie  a to może “przynieść” restrykcje nałożone na Polskę przez Wspólnotę (surowe kary). Prawo unijne tyczy się wszystkich członków UE. Według Komisji Europejskiej  dotowanie krajowego węgla zakłóca to rynek unijny.

Polska z powodu planu stopniowego wyłączenia  do roku 2020 starych bloków energetycznych o łącznej mocy ok. 6000 MW potrzebuje nowych mocy wytwórczych.

Pytanie, czy obecne realizowane przedsięwzięcia m.in.: budowa Opola II (inwestor PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA, bloki nr 5 i 6 o łącznej mocy 1800 MW),  Elektrowni Jaworzna III, (inwestor TAURON Polska Energia S.A., bloki o mocy  910 MW), budowa nowego bloku  o mocy 450 MW (inwestor PGE Elektrownia Turów S.A., niestety inwestycja ugrzęzła w sądach, hamowana prze walczących konkurentów o intratną transakcje), będą w stanie zapełnić lukę na rynku energetycznym?

Uważam, że należy bezwzględnie odmrozić projekt budowy bloku C o mocy 850-1000 MW (inwestor ENERGA Elektrownie Ostrołęka S.A.).

Polska ma duże szansę na wybronienie się przed „krucjatą pseudo-ekologów”, na nie-dopuszczanie do zaostrzenia polityki klimatycznej w Europie, kosztem rodzimego przemysłu, społeczeństwa polskiego. Nie stawianie czoła „zielonemu terrorowi” w UE doprowadzić może do upadku setek przedsiębiorstw do pogłębienia się na ogromną skale biedy energetycznej w RP.

Istotnym wparciem dla podreperowani finansów branży górniczej są projekty zmierzajcie do łączenia wspólnych działań górników i energetyków na rzecz  zwiększenia mocy wytwórczej naszego systemu energetycznego.  Przykładem może być planowana inwestycja budowy Elektrowni Czeczott w Woli. Niestety na przeszkodzie do realizacji przedsięwzięcia mogą stanąć bardzo „chore finanse” Kompani Węglowej S.A.. Inwestycja pochłonie prawdopodobnie 1,5 mld euro. Partnerem polskiej spółki węglowej w realizacji tego projektu jest  japoński Mitsui & Co. Nie wiadomo jaką kwotę (kasę) ma włożyć w wspólne przedsięwzięcie śląska spółka. Elektrownia miałaby pożerać ok. 2,5-3,5 mln ton węgla o kaloryczności poniżej 20 MJ/kg rocznie i produkować w ciągu roku ok. 5-7 TWh energii. Niestety sprawność planowanej elektrowni byłaby nie-wielka jak na obecne możliwości technologiczne, poniżej 50 proc. To jest duży mankament tego projektu.

Nawet jeżeli Śląsk ma nadpodaż mocy wytwórczych to można „prąd” dostarczyć przy pomocy systemy przesyłu i dystrybucji energii elektrycznej (infrastrukturą) do przykładowo, bardzo „ubogich” w zawodowe inwestycje energetyczne, wschodnich województw kraju (w Polsce brakuje przedsięwzięć w tym zakresie, te, planowane w pełni nie rozwiążą tego problemu). Dochodzi jeszcze fakty, że polska gospodarka się rozwija,  planowane jest oparcie wzrost gospodarczego o (zwiększony procentowo) udział przemysłu w gospodarce, polityka energetyczna RP zakłada eksport „prądu” (co tym bardziej wymaga większej ilości inwestycji energetycznych).

Górnicy muszą przestać “widzieć tylko koniec swojego nosa”, “odgrywać spektakle telewizyjne”, muszą zacząć myśleć odpowiedzialnie o swoim kraju, brać pod uwagę nie tylko swoje indywidualny interes ale i dobro całego społeczeństwa, narodu polskiego, wszystkich obywateli, muszą respektować podstawowe interesy państwa polskiego, brać w rachubę racje stanu RP.

Polska  traktuje, niezależnie od miejsca zamieszkania, na równi, wszystkich obywateli.

Należy o tym napisać, bo to „bolesne”, że Ślązacy ( w tym górnicy) podczas debat publicznych wielokrotnie zaświadczali oddanie dla RP, miłość do ojczyzny, wielką więź z Polską, jednocześnie podczas polskiego Narodowego Spisu Powszechnego, narodowość śląską zadeklarowało 847 tys. osób, spośród tej liczby 375 tys. osób zadeklarowało ją jako jedyną narodowość. Niech wreszcie m.in. górnicy ze Górnego Śląska zdecydują szczerze kim są, czy Polakami z swoją specyficzną “subkulturą śląską”. Czy są tylko „śląskim balastem” ciążącym na brakach Polaków. “Rozkapryszonymi” (w nie małej mierze)  „górnikami”, którzy chcą bezkarnie żerować, na społeczeństwie polskim. Deklaracje Ślązaków w związku z pytaniem o narodowość  były jak „policzek dla RP”. Nie ważne, że może to niefortunne podejście do pytania, potraktowanie spisu jako regionalną ciekawostkę, może chęć wyróżnienia się z tłumu, pokazania zalet regionalnych wpłynęło na deklaracje narodowości Ślązaków, mimo wszystko nie można tego „raczej” przyjąć jako „sympatyczne” dla narodu polskiego. Choć nie powinno to mieć jakiegokolwiek wpływu na ocenę sytuacji górników na Śląsku (i nie ma) i nigdy nie będzie, bo Polska jest bardzo liberalna społecznie, to państwo w którym największymi „świętościami” są (swobody) prawa i wolności obywatelskie, to efekt polskiego Narodowego Spisu Powszechnego na Śląsku nie napaja „euforią” do tego regionu. Warto wiedzieć, że Ruch Autonomii Śląska jest członkiem EFA, który jest reprezentowany w Parlamencie Europejskim, gdzie tworzy wspólną grupę z Zielonymi pod nazwą Zieloni/WSE.

„Świętokradztwem” („obrazoburstwem”, „bluźnierstwem”) było-by pozostawienie tak niesprawiedliwie społecznych przywilejów górniczych (w tym deputatów węglowych), należy odebrać te budzące sprzeciw społeczny „bonusy” górnikom.  Uznaniowe profity,  „samozwańczo” uzyskane przy użyciu siły, presji, (warcholskich awanturniczych, zjadliwych, wichrzycielskich, wywrotowych, konfliktogennych , jątrzących, łobuzerskich) „górniczych” związków zawodowych, (m.in. z Górnego Śląska), na rządy Polski.

Należy skończysz raz na zawsze m.in.  z tymi „trofeami”, gratyfikacjami, laurami dla górników, („czyniących” ich „tych lepszych ludzi w Polsce”, „szczególnych”).

Należy ukrócić proceder, potwornie, kolosalnie, nadzwyczajnie „uprzywilejowanych grup zawodowych”, (prominentnych, zbytkownych  „grup społecznych” w RP).

Jeżeli reakcją górników na Górnym Śląsku na odebranie im przywilejów, obniżenia płac, redukcje zbytecznych, nadprogramowych, zbędnych, bezcelowych, bezużytecznych, nieprzydatnych, bez racji bytu etatów (miejsc pracy) będzie niezgodny z prawem opór, w formie wzniecania manifestacji, burd, chryj, jatek, utarczek, chuligańskich pikiet, manifestacji, demonstracji, masówek, strajków, należy ich potraktować bardzo surowo, ( nie “cackać się z nimi” ), aresztować i doprowadzić przed oblicze sadu.

W Polsce prawo do strajku zostało zagwarantowane m.in. w ustawie o związkach zawodowych z dnia 8 października 1982 (Dz.U. 1982 nr 32 poz. 216), następnie w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych z dnia 23 maja 1991 r. (Dz.U. 1991 nr 55 poz. 236). W świetle przepisów polskiej Konstytucji prawo do zgromadzeń jest zaliczane do wolności o charakterze politycznym. Ustawa „Prawo o zgromadzeniach”  definiuje zgromadzenie jako zgrupowanie co najmniej 15 osób, zwołane w celu wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska.

Zgromadzenie organizowane na otwartej przestrzeni, dostępnej dla nieokreślonej liczby osób, wymaga uprzedniego zawiadomienia organu gminy najwcześniej na 30 dni, a najpóźniej na 3 dni przed planowanym zgromadzeniem. Organ gminy ma obowiązek zakazać zgromadzenia w 2 przypadkach przewidzianych przez ustawę:  gdy cel zgromadzenia lub jego odbycie naruszają prawo, gdy odbycie zgromadzenia może zagrażać zdrowiu lub życiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach. Każde zgromadzenie musi mieć przewodniczącego. Ma on prawo rozwiązać zgromadzenie, m.in.  gdy przebieg zgromadzenia narusza ustawę lub kodeks karny.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że możliwość kontrmanifestacji przy użyciu siły nie może pozbawiać obywateli prawa do manifestacji (nie można wydać zakazu zgromadzenia) oraz, że prawo do kontrmanifestacji nie może sięgać dalej, niż prawo do zgromadzenia. Państwo ma chronić każdego, kto w legalny sposób korzysta ze swojej wolności zgromadzeń, a zakaz zgromadzenia nie może być wydany z powodu nie podzielania przez rządzących poglądów jego uczestników lub organizatorów.

Jak słyszę tezę, „kupionych” prze górnicze związki zawodne, „piewców ludowych”, że na górnictwo jest przeprowadzana nagonka, to mnie „krew zalewa” („szlak trafia”). „Trybuni ludowi” niejednokrotnie charakteryzują się nie-obiektywizmem, stronniczością. Brakiem ”trzeźwego”, zdrowego spojrzenia na patologie w górnictwie, nie dostrzeganiem szkodliwości społecznej ( licznych) niesprawiedliwych przywilejów i wywindowanych wynagrodzeń górniczych (astronomiczne płace). Ci panowie będą „wygadywali niestworzone rzeczy”,  bo tak ich rola, po to zostali „wynajęci” opłaceni przez „śląskich wodzirejów związkowych” (i kryminogenne zarządy, rady nadzorcze kopalń).

W końcu należy “zabrać się” za górników śląskich, bo nasz kraj pociągną na samo dno.  Należy skończyć z ”aprobatą” patologii w górnictwie, słono płacimy za to wszyscy, ponosimy konsekwencje tego stanu rzeczy.  ABW , CBA i CBŚ  powinny na stałe zagościć w środowisku górniczym na Górnym Śląsku  i zacząć wspierać państwo  w działaniach, na rzecz, “oczyszczenia” tej branży z przestępców, „nagina-czy przepisów”.

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU