Rosja kontra cywilizacyjny, demokratyczny, praworządny „ład północnoatlantycki”, czy dojdzie do konfrontacji zbrojnej?

Rosja kontra cywilizacyjny, demokratyczny, praworządny „ład północnoatlantycki”, czy dojdzie do konfrontacji zbrojnej? “Putinowske państwo” zagrożeniem dla pokoju na świecie? Czy w przypadku zagrabienia całej Ukrainy przez „wodza wielkiej Rosji” na […]

Rosja kontra cywilizacyjny, demokratyczny, praworządny „ład północnoatlantycki”, czy dojdzie do konfrontacji zbrojnej?

“Putinowske państwo” zagrożeniem dla pokoju na świecie? Czy w przypadku zagrabienia całej Ukrainy przez „wodza wielkiej Rosji” na jego celowniku  znajdzie się Polska i kraje bałtyckie?

Wsparcie militarne Ukrainy stało się wręcz “obligatoryjnym wymogiem” aby zachować pokój w Europie, jeżeli Sojusz Północnoatlantycki nie wesprze Kijowa bronią i sprzętem wojskowym, to wojna rozleje się na inne kraje Europy, “to pewna jak w banku”, jeśli ktoś uważa, że tak nie będzie, to albo  jest stronnikiem Putina albo” stracił zmysły” albo “wygodniej mu tak myśleć” z powodów politycznych i zależności gospodarczych od Kremla.

Jak bardzo oddani są dla kraju Ukraińcy jak bardzo cenią wolność, suwerenność, niepodległość, do jak wielkich heroicznych czynów są zdolni w imię obrony praworządnej, demokratycznej ojczyzny przed najeźdźcą, jak bardzo kochają swój kraj, pokazali dwaj ukraińscy oficerowie,  majorzy Ołeksandr Kandesiuk i Ołeksij Szepeluk, wysadzili się w powietrze aby zamanifestować oddanie dla ojczyzny. Woleli odebrać sobie życie niż poddać się  przeważającym siłom wroga. Dowództwo operacji antyterrorystycznej wystąpiło do prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki z wnioskiem o przyznanie Kandesiukowi i Szepelukowi pośmiertnych tytułów Bohatera Ukrainy.

Polska jak nie przekona Europy i USA o tym, że należy udzielić pomocy militarnej Ukrainie musi liczyć się z tym, że arena działań wojennych przeniesie się na jej terytorium. Polacy muszą być gotowi w takim przypadku na heroiczne czyny aby odeprzeć inwazje wroga ze wschodu.

Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że te znikome ilości nowej broni jaka ma na chwile obecną nasza “wielka armia” jak i znaczna masa polskiego „muzealnego demobilu” zostałaby w krótkim czasie zniszczone, przy konflikcie z Rosją.

Kreml  już pewnie dawno opracował strategie w jakie polskie bazy wojskowe uderzyć (zniszczyć) w wstępnej fazie operacji militarnej (przy inwazji na RP), nie jest ich wiele  i jest tam raczej znikoma ilość “wartościowego” sprzętu woskowego i broni, pewnie ten plan Rosjanie opracowali w jeden dzień. Wystarczy, że wystrzelą “trochę” Iskander-ów ( lądowy pocisk balistyczny krótkiego zasięgu, SRBM, na mobilnej platformie samochodowej z wyrzutnią typu TEL.) umieszczonych na granicy  z Polską w obwodzie kaliningradzkim, w polskie bazy wojskowe i nie wykluczone, że będzie po „potędze militarnej RP” Następnie wkroczą na terytorium RP, przypuszczalnie, nie napotykając większego oporu. Musimy zdać sobie sprawę, że na chwile obecną nie mamy za bardzo czym zestrzelić  pocisków typu Iskand-er, wystrzeliwanych z „machin bojowych”. Nawet “raczej” nie posiadamy niczego, aby była możliwość odpowiedzieć tym samym.

Prezydent i premier RP  od miesięcy zapewniają, że Polska jest bezpieczna, (można się pokusić o stwierdzenie), że wręcz okłamywali, wprowadzali w błąd naród polski (świadomie czy nie świadomie). To przypomina “gadki” oficjeli RP przed II wojną światową. Mamy (znikomą ilość) baterii nabrzeżnych z pociskam rakietowymi ale to jest „prawie nic”, nawet nie można tego brać pod uwagę, „sprzęt” dobry jako tło do robienia sobie zdjęć przez premiera, przykładowo podczas kampanii wyborczej.

Ostatnio chodź poważnie nie taktowany przez świat, oszołom, („psychol”) rosyjski nacjonalista Władimir Żyrinowski zapowiedział, że Polska i kraje bałtyckie przy ewentualnym konflikcie o Ukrainę zostaną zmiecione z powszechni ziemi co jest niestety po części ( w jakiejś mierze) przerażającą “prawdą”,  obecnie to fakt, tak mogło by-być i nie można traktować jego wypowiedzi wyłącznie  jako “bełkot szaleńca”, bo to on, tak się składa „zwiastuje” bardzo trafnie posunięcia Kremla, (jego zapowiedzi, później są realizowane przez Moskwę). Kiedy ironicznie z “drwiną w głosie”, jeszcze przed rosyjskimi operacjami militarnymi destabilizującymi wschodnią Ukrainę, proponował Polsce rozbiór tego państwa, prawie nikt jego wypowiedz poważnie nie potraktował. Cyber-atak skierowany w strony portalu prezydenta RP, również nic dobrego nie „wróży” (do ataku przyznała się grupa nazywająca się cyber-berkutem, nie wykluczone że to ci sami hakerzy co „s-hakowali” ostatnio banki amerykańskie i “Wall Street” (m.in. “Nowojorską Giełdę Papierów Wartościowych”).

Oczywiście należy mieć świadomość, że Rosja nigdy nie użyje broni masowego rażenia, w przypadku kiedy będzie miała pewność, że spotka ją to samo ze strony zaatakowanego państwa. USA i zachód  Europy może “spać spokojnie” ale Europa Środkowa i Wschodnia już raczej nie. I nic raczej się nie zapowiada aby to się zmieniło, RP musi sobie to sama zapewnić a zrobi to tylko wtedy (i nie dajmy sobie wmówić, że “istnieje inny na to sposób”) kiedy będzie dysponowała batalistycznymi pociskami masowego rażenia.

Polska powinna posiadać minimum 100 tysięcy zawodowych żołnierzy o pełnej zdolności bojowej i 100 tysięczną armię rezerwistów (na wzór Gwardii Narodowej Stanów Zjednoczonych). Należy wskrzeszać wszelkie tak “pielęgnowane” w latach  trzydziestych XX wieku organizacje paramilitarne i wspierać ich finansowo (nie oszczędzać na tym).

Takie „bojówki” mogły by-być błyskawiczne wcielone do regularnej  armii w momencie inwazji na RP. Podczas konfliktu zbrojnego cywilów nie da się raczej z dnia na dzień wcielić do armii, można ewentualnie stworzyć z nich „pomocnicze bataliony”  (przykładowo do budowy umocnień obronnych w czasie działań wojennych, ochrony transportu, itp.).

W Polsce nie istnieje system schronów,  to sprawia, że cywile stali  by się łatwym celem i pewnie masowo by ginęli, bo Rosjanie pokazali już, że “lubią postrzelać sobie dla frajdy” do bezbronnych cywilów, nie zależnie czy do mężczyzn, czy do matek z dziećmi, na przykładzie działań zbrojnych na Ukrainie. Kijów podawał, nie dawno, że uchodźcy ukraińscy zostali ostrzelani przez separatystów czyli głównie Rosjan, wynajętych najemników z Czeczeni. itp., w efekcie zginęło wielu cywili.

Musimy być świadomi, że z Polakami by się tak nie cackali jak z Ukraińcami, „poszli by na całego” Ludność cywilna pewnie ginęła by masowo każdego dnia wojny w Polsce. Ruch na niebie cywilnych samolotów zamarł by pewnie  pierwszego dnia konfliktu aby nie dopuścić do powtórki zestrzelenia samolotu cywilnego przez Rosjan (samolot linii malezyjskiej został „strącony” przez siły zbrojne Kremla, nad terytorium wschodniej Ukrainy).

Ilości, poszczególnej broni wybranej przez rząd RP do zakupu dla armii, należy pomnożyć, minimum, przez trzy aby to wpłynęło znacząco na potencjał militarny polskich sił zbrojnych.

W czasie wybierania sprzedawcy śmigłowców transportowych i wsparcia pola walki powinno przede wszystkim brać się pod uwagę nowoczesność, jakoś wykonania i funkcjonalność, możliwości operacyjne i co ma ogromną wagę możliwość produkcji ich w RP przez polskie podmioty gospodarcze z grona narodowego przemysły zbrojeniowego, jaki obecnie z tak wielkim trudem  powstaje (z nieustającymi problemami niestety). A wróg „tuż, tuż”  jak uderzy na drugi plan zostaną zepchnięte “interesiki poszczególnych grup nacisku” skupionych wokół rządu. Zostanie tylko “czarna dziura, otchłań” w którą wpadnie cały naród.  

Putin nabiera coraz większego przekonania, że nic go nie powstrzyma w wprowadzaniu w życie swojej polityki imperialnej. Okres testów, zachodu i USA ma za sobą, na wskroś prześwietlił głównych graczy Sojuszu Północnoatlantyckiego, utwierdził się w przekonaniu. że ze strony NATO nic mu nie grozi. Sankcje, embarga, zamrażanie kont, przejmowanie aktywów itd, itp., wliczył w „koszty” sukcesywnego wyprowadzania polityki zagranicznej. To dla Rosjan nie problem, zupełnie się tym nie przejmują. Realizacja polityki zewnętrznej  według Rosjan to podbój Europy, “kryzys ukraiński” tylko to przyspieszył,  tam demagogia i propaganda „pierze mózgi” Rosjan od dziesiątków lat, oni są świecie przekonani, że są „naznaczeni” do zawładnięcia światem, w toku rozumowania przeciętnego Rosjanina “naturalną koleją rzeczy” jest podporządkowanie Rosji jak największej liczby krajów, w ich odczuciu  są “panami życia i śmierci” a porządek świata ustalają według swojego widzimisię. Nie respektują praw międzynarodowych, nie respektują prawa narodów do posiadania suwerennych, niepodległych, demokratycznych, wolnych krajów, depcząc najwyższe wartości, prawa człowieka, prawa obywatelskie, ich tok myślenia jest podobny do  przywódców  nazistowskiej III Rzeszy, można wiele wspólnych cech dostrzec, uważają, że “świat należy do nich”, a kto się temu sprzeciwi zostanie “unicestwiony”, nie liczą się z nikim, czują się bezkarni i mają wyobrażenie, że wszystko ujdzie im płazem i mogą wszystko. Putin “boi się” demokracji, praworządności, on uważa, że władza „nadana mu” jest do-śmiertelnie a każdego konkurenta niszczy z całą bezwzględnością. W Rosji uważany jest za  „świętość i jest “substytutem” pojęcia „matki Rosji’. Rozwijając ten wątek, według Rosjan co ich wódz zrobi jest „święte” i “bezwzględnie słuszne”. Tego wszystkiego Putin się “dorobił” dzięki pazerności spekulacyjnego kapitału inwestycyjnego, banków i “nieetycznych” prywatnych podmiotów gospodarczych, “kulcie pieniądza”, słabnącej pozycji państwa na rzecz koncernów międzynarodowych, dostrzegając te słabości „świata zachodniego” uzależnił „siecią interesów” czołowe gospodarki UE od Rosji. Na domiar złego dla cywilizowanego, demokratycznego, praworządnego świata wpadł na pomysł aby za pomocą surowców wpływać na politykę części krajów zachodu, używać jako oręż w naciskach politycznych i gospodarczych. Surowce energetyczne przyczyniają się do rozkwitu Rosji, utrzymują miliony „putinowych ludzików”, na dochodach ze sprzedaży, ropy, gazu opiera się budżet Kremla. Za to Rosjanie go „ kochają”.

Ale przestaną go ”kochać” i on sam „przejdzie do historii”, jak Europa skończy z kupowaniem surowców energetycznych od Moskwy. I znajdzie dla nich alternatywę, możliwości jest nie mało, technologie wodorowe, technologie umożliwiacie magazynowanie energii z odnawialnych źródeł , „gazowanie pokładów  węgla”, gaz łupkowy, rośliny energetyczne o niezwykłym tępię wzrostu itd., itp.. Tą lukę w budżecie  Rosja nie będzie wstanie uzupełnić kontraktami z państwami azjatyckimi.

Należy zrobić wszystko  aby “poskromić Rosję” bo jest aktualnie wielkim zagrożeniem dla pokoju na świecie, po prostu na chwile obecną ten kraj nie potrafi współżyć ze światem, dzielić się “dobrami natury” i współzamieszkiwać “matkę ziemie”, nie potrafi żyć w “symbiozie” z innymi mieszkańcami planety,  dla takich państw nie powinno być miejsca w XXI wieku.

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU