Zanim wyjedziesz na wymarzone wczasy odpowiednio się przygotuj aby spełnianie marzeń nie stało się koszmarem!

Zanim wyjedziesz na wymarzone wczasy odpowiednio się przygotuj aby spełnianie marzeń nie stało się koszmarem! Osoba wybierająca się na wypoczynek za granice  powinna wiedzieć o pewnych żelaznych zasadach w przemieszeniu […]

Zanim wyjedziesz na wymarzone wczasy odpowiednio się przygotuj aby spełnianie marzeń nie stało się koszmarem!

Osoba wybierająca się na wypoczynek za granice  powinna wiedzieć o pewnych żelaznych zasadach w przemieszeniu się po świecie w celach turystycznych przy pomocy biur, aby nie dołączyć do grupy ludzi, którzy przeżyli koszmar „zmarnowanych” wczasów.

 

Trud zdobycia informacji o kulturze, obyczajach,  itp. kraju do którego zmierzamy się udać może uchronić nas przed pasmem nieprzyjemnych przeżyć w przypadku nieprzewidzianych tzw. zdarzeń losowych (kradzież naszych dokumentów, wypadek drogowy itp.). Pamiętajmy wczasy mogą być pięknym przeżyciem w „bajkowej krainie”, ale jeżeli nie dopilnujemy pewnych obowiązków przed wyjazdem,  upragnione wczasy mogą stać się bardzo przykrym i bolesnym doświadczeniem  o którym będziemy chcieli zapomnieć jak najszybciej! Uwaga, jeżeli wypoczynek okazał się wielkim rozczarowaniem i opis oferty turystycznej nie miał odzwierciedlenia w rzeczywistości, domagajmy się zadośćuczynienia i wyegzekwujmy swoje roszczenia. Zacznijmy od zgłoszenia reklamacji. Postawmy wszystko “na ostrzu noża”, walczmy o swoje, największym błędem jest machniecie ręką i brak reakcji z naszej strony na nieudane wczasy z powodu nie-wywiązania się biura podroży z obietnic zawartych w umowie.  Dzięki naszej nieustępliwości w dążeniu do wyegzekwowania naszych roszczeń odzyskamy cześć(lub całość) kosztów, organizator wczasów nie zostanie bezkarny, będziemy mieć satysfakcje, że utarliśmy dla biura turystycznego nosa, w przyszłości mocno się zastanowi zanim będzie stosowało takie nieuczciwe  praktyki w stosunku do klientów. Pamiętajmy nie jesteśmy bezbronni w dążeniu do otrzymania swoich roszczeń w stosunku do organizatora, który nie wywiązał się w pełni z umowy, za nami stoją przepisu “zakotwiczone mocno” w ustawach. Musimy tylko wiedzieć jak do tego się zabrać, jakie podjąć kroki. Zanim wpadniemy w amok egzekwowania należnych nam świadczeń(czasami odszkodowań), sprawdźmy czy nasze wyobrażenia wczasów w oparciu o piękne zdjęcia i bajeczne opisy w katalogu mają swoje odzwierciedlenie w umowie. Jeżeli popełniliśmy karygodny błąd i przed zakupem oferty turystycznej nie zaglądnęliśmy do umowy tylko zaufaliśmy „milej” (i  o sympatycznym uśmiechu) Pani w biurze turystycznym, to musimy się liczyć, że nasze szanse uzyskania zadośćuczynienia z niespełnionych obietnic dramatycznie maleją! Zdecydowanie łatwiej dochodzi się roszczeń w oparciu o klarowne postanowienia wynikające z kontraktu, dlatego zawsze starajmy się zadbać aby w umowie było zawarte zapisy w sposób  szczegółowy i klarowny. Należy być świadomym, że pewne zapisy jakie maj się znaleźć w umowie określa ustawa o usługach turystycznych (tekst jedn. DzU z 2004 r. nr 223, poz. 2268 ze zm.). Kontrakt aby był zgodny z przepisami powinien m.in. określać miejsce pobytu lub trasę wycieczki, rodzaj, jakość i terminy oferowanych usług (w tym rodzaj, położenie i kategorię hotelu oraz liczbę posiłków), termin powiadomienia klienta na piśmie o ewentualnym odwołaniu wyjazdu, a także sposób zgłaszania reklamacji związanych z wykonywaniem usług. Postarajmy się aby zapisy w kontrakcie były jak najdokładniejsze, aby uniknąć nieścisłości w stylu „blisko plaży”, My taki zapis zinterpretujemy, – że nie może być dalej niż około 300 metrów do plaży z hotelu, i z tą świadomością udamy się na urlop, niestety na miejscu może się okazać, że według organizatora imprezy turystycznej blisko do plaży to ponad kilometr. W takim przypadku jeżeli mamy dużą wydolność fizyczną(lub skorzystamy z jakiegokolwiek środka lokomocji) to spacer okażę się nie tak bardzo uciążliwy (z hotelu do plaży i z powrotem), w innym przypadku po „spacerku” będziemy potrzebować „reanimacji”.

Na wakacje zabierzmy ze sobą wszystkie papiery(umowę, program imprezy turystycznej, katalog i tzw. warunki uczestnictwa). Dzięki temu szybko zweryfikujemy czy rzeczywiście dostaliśmy to za co zapłaciliśmy. Czy nie staliśmy się ofiarami twórczej wybujałej fantazji organizatora.  Lawinowo z roku na rok wzrasta liczba skarg niezadowolonych z wakacyjnych wyjazdów, co może być sygnałem o nasilających się próbach nabicia w butelkę  klientów biur, ale również może być odebrane jako oznaka, że powoli zaczynamy się uczyć walczyć o swoje prawa.

Jak postępować w sytuacji niedotrzymaniu warunków umowy?

Jeżeli biuro organizujące nasze wczasy wywinie nam numer i np. zakwateruje nas w dwu gwiazdkowym hotelu zamiast w cztero, albo będzie nas zapewniać o wielu atrakcjach turystycznych i rekreacyjnych w pobliżu hotelu, a na miejscu okaże się, że oprócz płytkiego brodzika i budki z lodami możemy jedynie podziwach dzikość natury mając 10 kilometrów do najbliższych objawów cywilizacji(sklep itp.) albo zamiast czterech wycieczek przedstawiciel biura na miejscu uraczy nas jedną wokół hotelu określając ją mianem safari, przy okazji czerpiąc z tego profity będąc w „spółce” z właścicielem wypożyczalni  dżipów. Jeżeli po przyjeździe spotka nas niewątpliwa przyjemność zasmakowania tego rodzaju uchybień nie tolerujmy ich, nie próbujmy sobie tego na sile wytłumaczyć aby nie popsuć sobie nastroju w czasie upragnionych wakacji, nie bójmy się interweniować, egzekwujmy to co nam się należy, udajmy się bezzwłocznie do pilota(rezydenta) biura odpowiedzialnego za uchybienia i zażądajmy wywiązania się z umowy, jeżeli jest to nie możliwe poprośmy o zadośćuczynienie ( np. dodatkowa wycieczka, pełny zakres wyżywienia itp.) jeśli świadczenie zastępcze   jest niższe od jakości usługi określonej w programie to możemy wymagać obniżenia ceny imprezy. Miejmy świadomość, że mamy prawo w przypadku rażących uchybień od umowy odstąpić odmawiając proponowanych świadczeń zastępczych i kategorycznie żądając zapewnienia powrotu do miejsca rozpoczęcia imprezy lub do innego uzgodnionego miejsca w warunkach nie gorszych niż określone w umowie. W takich okolicznościach organizator tej żałosnej imprezy turystycznej nie ma prawa żądać żadnych dodatkowych kosztów. Poszkodowani turyści natomiast mogą zadąć  naprawienia szkody wynikłej z niewykonania umowy. Szkodą wynikającą z niewykonania umowy jest również,  nie zapewnienie przez organizatora świadczeń zastępczych. Poza roszczeniami za szkody materialne klienci biur turystycznych egzekwujący swoje prawa maja możliwość domagać się zadośćuczynienia za rozczarowanie (jest to też swoista forma poniesionej krzywdy). Jasno wskazuje na taką możliwość Sad Najwyższy w uchwale z 19 listopada 2010 r. (sygn. III CZP 79/10).

Kiedy napotkamy brak odzewu na nasze roszczenia po zgłoszeniu ich przedstawicielowi biura podróży to zgłaszamy reklamacje tuż po powrocie do kraju.(zgodnie z przepisami mamy 30 dni od zakończenia imprezy na zgłoszenie reklamacji). W reklamacji opisujemy wszystkie niedociągnięcia, oraz dokumentujemy wadliwość reklamowanych świadczeń (używając do tego celu np. zdjęć, nagrań, zeznań świadków). Określamy swoje żądania, opisujemy jakie odszkodowanie może wynagrodzić szkody poniesione w związku z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy przez biuro. Warto wiedzieć, że maksymalna wysokość odszkodowania określa art. 11b ust. 3 – 4 ustawy o usługach turystycznych. (dwukrotność ceny imprezy turystycznej maksymalnie może zapłacić biuro turystyczne za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, jeśli taką klauzulę zamieścił w umowie). Jeżeli organizator przeoczył tą istotna kwestie w umowie, to do określania kwoty odszkodowania stosuje się z reguły tzw. tabelę frankfurcką. Biuro ma 30 dni na ustosunkowanie się do reklamacji, jeżeli nie odpowie w tym czasie jest to jednoznaczne z uznaniem reklamacji. Dla pewności warto wysłać list w którym stwierdzamy, że zgodnie z przepisami (podajemy podstawę prawną) brak odpowiedzi na reklamacje spowodował jej uznanie, wskazane jest również zagrozić, że w razie niespełnienia naszych żądań, sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego. Na tym etapie dochodzenia roszczeń pomocne mogą okazać się takie instytucje jak np. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Polska Izba Turystyki oraz miejski rzecznika praw konsumentów

Ważne:

Cena,  co do zasady nie może być podwyższona, chyba ze w umowie jest „małym druczkiem wpleciony” zapis, który określa okoliczności wprowadzające taką możliwość (np. w przypadku podwyżki cen paliw, płat urzędowych, podatków lub opłat należnych za usługi lotniskowe, załadunkowe lub przeładunkowe w portach morskich i lotniczych, a także wzrost kursów walut). Ale uwaga, organizator może nas niemile zaskakiwać podwyżkami „wyciągniętymi z kapelusza” tylko do 20 dnia przed datą wyjazdu.

Nie dajmy sobie wmówić, że w przypadku dodatkowych wycieczek fakultatywnych organizator nie ponosi żadnych konsekwencji w sytuacji – ich odwołania. Jeżeli organizator proponuje dodatkowe usługi muszą być one realizowane, bo inaczej grozi mu odszkodowanie za nienależyte wykonanie umowy – potwierdzenia możemy szukać w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie (sygn. V Ca 2387/05).

Często jesteśmy wprowadzani w błąd przez biura turystyczne, które poprzez “zgrabny dobór słów” starają nas przekonać, że takie oferty jak – last, i first minute, z racji upustów cenowych i niecodziennej atrakcyjności  nie można reklamować na takich samych zasadach jak „standardowe” oferty. Oferty naszpikowane upustami cenowymi I dodatkowymi bonusami są pełnowartościowym towarem, dlatego prawa klienta w tym przypadku są zachowane, oraz procedura reklamacyjna jest taka sama jak w przypadku „standardowych” ofert biur turystycznych.

Warto wiedzieć:

Coraz częściej organizatorzy „nieziemskich”(last minute) imprez stosują przewrotny zabieg aby pozyskać więcej klientów. Działają na wyobraźnie potencjalnych „ofiar’ poprzez szaleńczo niską cenę (zastrzegając jednocześnie, że miejsce docelowe będzie wybrane „losowo”), podkreślają w opisach oferty niespotykaną okazje spędzenia „wyjątkowych” wczasów za wyjątkowo niska cenę, przekonują, że jest to  promocyjna oferta.  Niestety złapani na „haczyk „ przyszli szczęśliwcy” trafiają do zagrzybianych i przepełnionych szczurami hoteli, z głodowymi racjami pożywienia z dala od cywilizacji  oraz od wszelkich atrakcji turystycznych, jedyna „atrakcją szczęśliwców” pozostaje polowanie na szczury i zdrapywanie grzybów ze ścian oraz wyrywanie sobie włosów z rozpaczy po uświadomieniu sobie gdzie trafili. Takie wyjazdy „w ciemno” za niska cenę kończą się z często przykrym doświadczeniem, i bardzo niemiłymi wspomnieniami.

Po narastającej fali zgłoszeń nieprawidłowości jakie występują w tzw. ofertach  last minute, zainteresował się tym procederem  UOKiK. Instytucja umieściła  na swojej stronie (www.uokik.gov.pl) informacje z których wynika, że takie praktyki są sprzeczne z prawem, bo przepisy określają obowiązkowe informacje prawnie wiążące organizatora imprezy turystycznej. Dzięki temu śmiało można złożyć reklamacje kiedy nadzieje my się na pseudo atrakcyjna ofertę last minute (obiecanki nie będą pokrywały się z prawdą).

Wyspy greckie są często wybieranym przez polaków miejscem spędzenia wczasów

Nie ufajmy do końca obietnicom, sprawdźmy czy mają odzwierciedlenie w zapisach kontraktu (aby np. basen nie okazał się brodzikiem)

Wczasy zorganizowane przez nas samych, używając, do przemieszczania się do bajecznych miejsc, auta campingowego może okazać się strzałem w dziesiątkę

Dla młodzieży wartym wzięcia pod uwagę sposobem spędzania wakacji, są wczasy pod chmurką, koszty są nieznaczne, a spanie na wolnym powietrzu ma swój niepowtarzalny urok

VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:R_U [1.9.11_1134]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
ADMIN

About ADMIN

REDAKCJA SERWISU